• 3
@ap0linary słyszy głosy mowiące że po niego idą, że go dorwą i żeby zerknął za okno bo coś tam jest, on tego nie robi bo stara się z tym walczyć. W pewnym momencie podskoczył na krześle bo coś z bliska do niego krzykneło że go ma. Zakłada słuchawki żeby nie słyszeć głosów i gdy słucha muzyki to ma wrażenie że w piosence jest ukryta specjalna wiadomość dla niego.

Idealne tematy na
  • Odpowiedz
Hej Mirki, czy powinienem zacząć sie martwić pewnymi objawami czy to raczej to słynne
„Poczytaj o jakiejś chorobie na internecie a znajdziesz u siebie objawy”
Chodzi mi o Schizofrenie, często mam tak że w dużych skupiskach ludzi wydaje mi sie że ludzie mnie obserwują, obgadują albo nawet chcą mi coś zrobić.
Przez to zanim coś powiem/zrobie pomyśle o tym 3 razy i nie moge sie wyluzować.
#kiciochpyta #schizofrenia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@johnnyMetalowy: dokładnie to samo chciałam napisać.

@HerhontMistrz: pójdź po prostu do psychiatry, on diagnozuje choroby i zaburzenia - to tak z grubej rury. Na początek na rozeznanie możesz iść do psychologa - on może podpowiedzieć, czy masz się czego obawiać, czy to zwykle lęki, czy poważne schorzenie wymagające interwencji.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, nie mam telefonu do psychiatry a w weekend go nie mogłem dostać. W tym tygodniu miałem 2 razy skutki obuczne po kwetiapine 25 mg (jak na ulotce, 1 na 10). Za pierwszym razem nie wiedziałem od czego, myślałem, że to po jakiejś interakcji. Dopiero za drugim razem było to oczywiste bo miałem jazdę dokładnie 1 godzinę po połknięciu kwetiapiny. Trwało to 1,5 godziny. Teraz nie jestem pewien co
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w 2014 roku zdiagnozowano u mnie chorobę afektywną-dwubiegunową, nie ukrywam, że choroba ta dała mi w kość, i zmarnowała wiele lat życia, które mogły być piękniejsze niż były. Aktualnie od ponad roku jestem w stanie remisji choroby, czyli nie mam żadnych objawów i można powiedzieć, że jestem zdrowa, ale muszę brać leki i będę je brała do końca życia ¯\_(ツ)_/¯

Walka z chorobą psychiczną, była naprawdę cholernie trudna, wszak to walka z własnym
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szpurka: Kiedyś tak tagowałam, ale odkąd ten tag przejęły osoby, które uważają, że oznacza to adonisa z kwadratową szczęką uznałam, że nie warto. Popełniałm raz ten błąd i dowiedziałam się, że różowe nie mogą mieć depresji a jeśli mają to zawsze mogą kogoś przelecieć i im mija (òóˇ)
  • Odpowiedz
@kotellek: To fakt. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ogromny lęk i stres musi odczuwać chory. Oczywiście to wszystko urojenia, ale to wiemy my, zdrowi. Dla schizofrenika to część codzienności. Nie dość, że jakieś tajemnicze, obce siły wpływają na jego życie, to jeszcze nikt mu nie wierzy. A przecież on to wszystko widzi, czuje, jest przekonany w stu procentach, że przecież tak właśnie jest. Ból zęba to nie jest
  • Odpowiedz
Jak pomóc gościowi, który w ogóle nie przyjmuje do świadomości, że ma urojenia? Był raz u psychiatry i dostał leki, ale ich nie bierze bo psychiatra cyt. "p------i głupoty".

Wiem, że można wystąpić do sądu o umieszczenie w szpitalu, ale to raczej ostateczność. Poza tym trochę się tego obawiam tego, że trafi na ludzi którzy zamiast starać się go leczyć nafaszerują go lekami i oleją żeby tylko przeczekać do momentu aż go
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@funny_bunny: Tak, to musi być dobrowolne dopóki nie stanowi zagrożenia dla siebie lub innych (a póki co nie stanowi). Jedyne co można zrobić w takiej sytuacji to udowodnić przed sądem że ma urojenia i wtedy sąd zadecyduje czy umieścić go w szpitalu pod przymusem. Ale jak wspomniałem, to dość radykalny krok, więc rozglądam się za alternatywami.
  • Odpowiedz