Male osiedle, strefa zamieszkania. Jeden z sąsiadów dysponujacych sportowym samochodem (na oko 20-latek) praktycznie codziennie przejeżdża kilka razy po osiedlu z prędkością jakichś 50-60km/h. Słyszałem kilka razy jak ktos z sąsiadów go zatrzymywał i upominał, ale bez skutku.
Nie chcę się p-----------ć do nikogo ale po osiedlu chodzi mnóstwo dzieci, nie chciałbym mieć kogoś na sumieniu.
Zadzwonić na policję i podać numer rejestracyjny? Oni mogą na tej podstawie przyjechać i z nim

Dzwonić na bagiety?

  • Tak 78.3% (18)
  • Nie 21.7% (5)

Oddanych głosów: 23

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jednymi z moich bezpośrednich sąsiadów są 2 rodziny mieszkające w bliźniaku, mają w sumie 4 dzieci, sami chłopcy w wieku 5-8 lat.

Ponieważ niedawno wymieniałem sztachety w płocie, pozostała mi po tej operacji duża ilość niepotrzebnych desek. Żeby je jakoś spożytkować, postanowiłem zrobić synowi Tajną Bazę (czyt. zadaszoną komórkę wielkości budy dla psa pod zjeżdżalnią).

No i tak razem z synem od poniedziałku sobie dłubiemy popołudniami - ja mam trochę spokoju, syn (lvl 6)
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandomowyMirek: Przecież prościej dziecku powiedzieć "siedź na dupie" niż wymyślić mu jakieś zajęcie. Pójdą do ciebie, to potem będą dupę zawracać, że one też tak chcą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#pytanie #sasiedzi

Czy były na wykopie już znaleziska/wpisy jak poradzić sobie z natrętnymi sąsiadami? Nie ja mam z nimi problemy tylko znajoma i to brzmi naprawę żenująco. Ciągle wzywają policję i podpieprzają ją do wszelkich instytucji. Porypani totalnie - co z takimi zrobić.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rbk17: Jak wzywają policję regularnie, a interwencje są bezpodstawne to zgłaszająca powinna za każdą kolejną dostawać mandat. Policja raczej mandaty za to daje w ostateczności (zwykle upierdliwym menelom). Proponuję znajomej zacząć rozmowę z policją na ten temat, może jak dostanie jeden mandat to odpuści.
  • Odpowiedz
Ciągle wzywają policję i podpieprzają ją do wszelkich instytucji. Porypani totalnie - co z takimi zrobić.


@rbk17: nie dawać absolutnie żadnych powodów
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mireczki pomocy. Mam sąsiada, który spędza całe dnie na balkonie i strasznie głośno beka ( ͡° ʖ̯ ͡°). Strasznie mi to przeszkadza bo jak jest ciepło mam cały czas okna otwarte. Jak sobie radzić z takim chamskim zachowaniem, nie mieści mi się w głowie, ze można zachowywać się jak świnia i jeszcze być z tego dumnym :/ #bekanie #sasiedzi

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: kartka z numerem mieszkania i opisem sytuacji przy wejściu do klatki tak żeby sąsiedzi przeczytali
Po zniknięciu kartki powtarzać co jakiś czas zeby było pewne że wszyscy przeczytali
Może trochę będzie mu wstyd i przestanie
Albo żona go z----e
  • Odpowiedz
Pojawiła się u mnie wczoraj taka sytuacja, że rano sąsiad z dołu zaczepił mnie na klatce i stwierdził że od 2 tygodni zalewam mu mieszkanie. Po pracy obczaili że wróciłem i kiedy szedłem po klatce zawołali mnie do siebie aby pokazać szkodę przy czym sąsiadka stwierdziła że trwa to od miesiąca. Oczywiście stwierdziłem że nie ma problemu i mogę naprawić szkodę albo zwrócić im pieniądze za naprawę. Nie chcieli nic. Stwierdzili że
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatiPuchacz: w blokach woda potrafi lecieć poziomo w stropach przez 2 mieszkania albo i więcej, więc to wcale nie jest 100% pewne że to Ty ich zalewasz. Ale mogli wcześniej powiedzieć.
  • Odpowiedz
@MatiPuchacz: a jesteś w 100% pewien że to od ciebie?

Kiedyś (lata temu) do mnie przyleciał sąsiad mówiąc że właśnie go zalewam. Lecę do łazienki, nic, sucho. Patrzę, na półce stoi trochę wody i nic więcej. Okazało się że u sąsiada na górze wężyk pękł i tak się sączyło delikatnie po ścianie.

A poza tym, jak powiedzą że od miesiąca to trwało to ubezpieczyciel się wypnie bo szkodę powinno się
  • Odpowiedz
he ale sie dowiedzialem.
moj sasiad przez ktorego dostalem 20h prac spolecznych na rzecz tego pieknego kraju jakim jest polska chodzil po sasiadach i zbieral podpisy o ukaranie mnie za to ze u mnie jest glosno.
sprawa sie tyczy "zaklocenie spokoju" o UWAGA godzinie 18 :D dnia 26 grudnia tamtego roku :D
tylko typ nie wiedzial ze ja z sasiadami dobrze zyje :D
wymieniamy sie sprzetem, uslugami... cos w stylu "sasiad pozycz mi karchera ja skosze
Peleryna - he ale sie dowiedzialem.
moj sasiad przez ktorego dostalem 20h prac spole...

źródło: comment_1590591923Nexs2LVpfnAUqnJAkERMV5.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach