Gdzie w wieku ~25 lat najlepiej poznawać nowych ludzi? Zarówno pod kątem poszerzania grona znajomych jak i pod kątem szukania partnera/partnerki? Poza pracą oraz studiami nie dostrzegam za wiele opcji, dlatego pytam się tutaj bo może ktoś ma jakieś ciekawe płaszczyzny do takiego rozwijania kręgów towarzyskich. Chyba z góry odpadają jakieś kółka/oazy katolickie bo jestem niewierzący i ciężko będzie mi raczej dogadać się z tego typu ludźmi, chociaż na jakąś zagraniczną pielgrzymkę
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
@Arado-Akbar: Chcesz poznać ludzi, więc pasja/hobby/zajawka jest na tym etapie drugorzędna, najwyżej z czasem się w coś wkręcisz albo i nie, ale nowe znajomości nawiążesz :) Powodzenia!
@Arado-Akbar: Na wykopie, serio.
- 0
Poszedłby na jakieś kino plenerowe czy do knajpki czy po prostu pobujać się po mieście w ciepłą letnią noc jak w czasach kiedy miał babsko ._.
Jak normalny człowiek ._.
Ale nie dla klauna to oj nie ._.
#ehhhhhhhhhhhhh #ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh #s----------e #samotnosc #feels #zalesie #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda
Jak normalny człowiek ._.
Ale nie dla klauna to oj nie ._.
#ehhhhhhhhhhhhh #ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh #s----------e #samotnosc #feels #zalesie #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda
- 0
- 101
Będzie długo.
Ból egzystencjalny co raz bardziej się we mnie nasila, myślałem, że nie napiszę o tym, ale jednak, samotność mnie jeszcze bardziej przytłacza, zagubienie, oraz zacofanie egzystencjalne.
W Piątek mam iść na ślub, osoba z rodziny się żeni, dokładniej mój kuzyn, będzie około 120 osób, w moim wieku +/- 20 lat też będzie dużo. Jednakże.. cofnijmy się 2 miesiące wstecz. Przychodzę jeszcze po kołchozie do domu i mama mówi, że zaproszenia na
Ból egzystencjalny co raz bardziej się we mnie nasila, myślałem, że nie napiszę o tym, ale jednak, samotność mnie jeszcze bardziej przytłacza, zagubienie, oraz zacofanie egzystencjalne.
W Piątek mam iść na ślub, osoba z rodziny się żeni, dokładniej mój kuzyn, będzie około 120 osób, w moim wieku +/- 20 lat też będzie dużo. Jednakże.. cofnijmy się 2 miesiące wstecz. Przychodzę jeszcze po kołchozie do domu i mama mówi, że zaproszenia na
źródło: comment_1660076166EGaDGgbWh5MrCAlL3Wjhid.jpg
Pobierz@DamianeX1X: niektórzy nadal będą twierdzić że przecież posiadanie loszki to "tylko ruchanie bez którego da się żyć", a w rzeczywistości nawet na głupią uroczystość rodzinną nie da się samotnie pójść nie czując się jak śmieć
@DamianeX1X: nawet się tam nie wybieraj jeżeli nie chcesz popaść w gorszy stan emocjonalny niz teraz i mówię to poważnie. Jak zobaczysz te wszystkie pary a nie daj boze będą cię wytykać palcami i strzelać podsmiechujki. Ciuchów nie masz, osoby towarzyszącej, zapomnij.
Gdzie mogę kogoś poznać? lv 19, mieszkam na wsi i odkąd napisałem maturę siedzę w domu i już mam dosyć wychodzić samemu na rower, bo nigdzie indziej nie mam siły samemu wyjść. Nie mam kontaktu ze znajomymi.
Co z tego że wyjdę do parku, na basen, do galerii? Co z tego że tam są ludzie? Pracy też nie szukam bo pomagam ojcu, a w październiku na #studbaza Chciałbym po prostu
Co z tego że wyjdę do parku, na basen, do galerii? Co z tego że tam są ludzie? Pracy też nie szukam bo pomagam ojcu, a w październiku na #studbaza Chciałbym po prostu
@anon_2313472137: "Gdzie mogę kogoś poznać? lv 19, mieszkam na wsi i..." I ITS OVER.
- 14
@Blackinccan: Ehh nie ma co jeszcze dym będzie lecieć w moją stronę... I tyle będzie z siedzenia przy ognisku
- 13
Czy tylko ja tak mam, że mając 23 lata na karku, czuję się po prostu stary? Najgorsze, że nie potrafię się z tym pogodzić i nie wiem czym to jest spowodowane. Podejrzewam, że to przez zmarnowane dzieciństwo, bo nie oszukujmy się, nie przeżyje się już w swoim takiej beztroski jak obecni nastolatkowie.
Oczywiście, każde pokolenie miało swoje "5 minut beztroski", tylko patrzenie na to z perspektywy człowieka, który jeszcze chwilę temu był
Oczywiście, każde pokolenie miało swoje "5 minut beztroski", tylko patrzenie na to z perspektywy człowieka, który jeszcze chwilę temu był
@wilhelm99: to ja mam 32 lata i też jestem w dupie ze znajomymi ale ja jednak sam sie zawsze odsuwałem bo nei lubie społecznych konwenansów i uwikłań.
Imo 23 lata to JEST starość - od tego momentu twoje życie się już wgl nie zmieni. Straconego dzieciństwa nigdy nie odzyskasz i wiem po sobie, że już na zawsze to będzie się na tobie odciskało.
- 5
chroniczna #samotnosc powinna zostać wpisana do rejestru chorób, bo to jak choroba
#s----------e #przemyslenia
#s----------e #przemyslenia
- 2
nie umiem w spotkania ze znajomymi
#samotnosc #gorzkiezale #s----------e #rozowepaski #niebieskiepaski #feels #znajomi
#samotnosc #gorzkiezale #s----------e #rozowepaski #niebieskiepaski #feels #znajomi
źródło: comment_1660048037IqSmeZTb8WWJ9M5NWlsfNn.jpg
Pobierz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
- 3
@Zoyav: nic na siłę, po co próbować jak ewidentnie druga strona nie chcę się spotkać ani teraz ani w innym terminie?
@michal556: Nawet w moich najgorszych dniach gdzie nie znosiłem siebie, swojego odbicia w lustrze, pracy, rodziny i innych ludzi nie miałem odwagi na magika
- 1
@michal556: W cywilizowanym kraju pewnie znalazłbym odwagę, w Polsce bym się bał, że jak nie wyjdzie to zostanę warzywem do końca życia, bo tylko biedne zwierzątka można dobijać, a człowiek niech się męczy
- 8
Komentarz usunięty przez autora
- 3
@HFL-przed-30: kup coś dla siebie, a nie żeby zaimponować ex. To najgorsze, co możesz zrobić, czyli, dokonywać wyboru pod nią
- 20
@jestescie_wspaniali: dzięki nawzajem
@jestescie_wspaniali: dankeschon jak najbardziej
A moim zdaniem samotnosc to rzecz wspaniala. Sam jestem niby samotny, ale ciagle mieszkam z toskycznymi starymi (a ojciec w domu 24/7). Bylem samotny przez 5 lat w duzym miescie w kawalerce nie majac z nikim kontaktu i bylo zajebiscie minus fakt, ze wiedzialem ze mnie w--------a ze studiow tylko to odwlekalem i potem to psulo cale doswiadczenie. Ale sczerze? Taka samotnosc, ze mieszkasz sam w duzy miescie, jestes stabilny finansowo i
- 3
@blacklef2: no jak mieszkasz w duzym miescie to tez troche inna sprawa. ja przedmiescia malego miasteczka. Komfort najwiekszy to brak oplat za zycie i darmowe jedzenie, oprocz tego ciagle klotnie i nerwowa atmosfera. Jesli chodzi o rodzine to sam nie chce zakladac, a w tych warunkach u rodzicow to w ogole nie ma opcji.
@jestescie_wspaniali: dlatego w pierwszej kolejności dążę do mieszkania na obrzeżach jakiegoś wiekszego miasta bo co prawda wszystkiego bym nie miał pod nosem, ale już miał bym możliwość internetu z kabla na przykład albo wsiąść w pociąg czy bus i te powiedzmy 15 km do miasta dojechać na zakupy bądź jakimś autkiem.
konto usunięte via Android
- 2
@depresyjnydziad powalony ten kot. I jeszcze w kurniku mieszka?
- 4
@depresyjnydziad: tu powinno być zdjęcie kolesia wykładającego warzona w rurę wydechową fiata 125p
- 3
@depresyjnydziad: Jakby w ogóle jakaś dziewczyna odzwajemniła jakieś gesty to byłoby spoko xD
#anonimowemirkowyznania
Gdzie mam znaleźć kobietę żeby się nie powiesić za 10 lat z samotności jak typowy stary kawaler?
Mam 28 lat, szkoła, młodość już za mną więc nie zagadam do koleżanki na przerwie.
Z tindera mnie przegoniła chłodna obojętność kobiet na mnie bo mam mordę 4/10(i barber, broda tu nic nie pomoże) a one mają dziennie dziesiątki wiadomości od przystojniejszych ode mnie typów więc nie mam tam czego szukać. W pracy jako
Gdzie mam znaleźć kobietę żeby się nie powiesić za 10 lat z samotności jak typowy stary kawaler?
Mam 28 lat, szkoła, młodość już za mną więc nie zagadam do koleżanki na przerwie.
Z tindera mnie przegoniła chłodna obojętność kobiet na mnie bo mam mordę 4/10(i barber, broda tu nic nie pomoże) a one mają dziennie dziesiątki wiadomości od przystojniejszych ode mnie typów więc nie mam tam czego szukać. W pracy jako
- 1
@AnonimoweMirkoWyznania: it's over
Chyba że wymaksujesz twarz i zarobki, niemożliwe żebyś był 4/10. Nic nie da się poprawić?
Chyba że wymaksujesz twarz i zarobki, niemożliwe żebyś był 4/10. Nic nie da się poprawić?
@AnonimoweMirkoWyznania: raczej nie znajdziesz nikogo. Zmien kariere i zostań bankomatem dla Azjatki, albo pogódź sie z samotnością



























Nie wiem w jakim miejscu jestem w życiu. Mam 28 lat, praca jest, własne mieszkanie jest. Nie wiem czy jestem normalny i czy normalnie funkcjonuję. Mam kilku znajomych, bliższych trochę dalszych z którymi staram się spotykać chociaż raz w miesiącu. Niestety każdy z nich jest trochę z innego środowiska więc nie mam jakiejś ekipy. Mam może jedną "ekipę" składającą się z 2 kolegów jeszcze ale widujemy się średnio raz