#anonimowemirkowyznania
Nie wiem w jakim miejscu jestem w życiu. Mam 28 lat, praca jest, własne mieszkanie jest. Nie wiem czy jestem normalny i czy normalnie funkcjonuję. Mam kilku znajomych, bliższych trochę dalszych z którymi staram się spotykać chociaż raz w miesiącu. Niestety każdy z nich jest trochę z innego środowiska więc nie mam jakiejś ekipy. Mam może jedną "ekipę" składającą się z 2 kolegów jeszcze ale widujemy się średnio raz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdzie w wieku ~25 lat najlepiej poznawać nowych ludzi? Zarówno pod kątem poszerzania grona znajomych jak i pod kątem szukania partnera/partnerki? Poza pracą oraz studiami nie dostrzegam za wiele opcji, dlatego pytam się tutaj bo może ktoś ma jakieś ciekawe płaszczyzny do takiego rozwijania kręgów towarzyskich. Chyba z góry odpadają jakieś kółka/oazy katolickie bo jestem niewierzący i ciężko będzie mi raczej dogadać się z tego typu ludźmi, chociaż na jakąś zagraniczną pielgrzymkę
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Będzie długo.
Ból egzystencjalny co raz bardziej się we mnie nasila, myślałem, że nie napiszę o tym, ale jednak, samotność mnie jeszcze bardziej przytłacza, zagubienie, oraz zacofanie egzystencjalne.
W Piątek mam iść na ślub, osoba z rodziny się żeni, dokładniej mój kuzyn, będzie około 120 osób, w moim wieku +/- 20 lat też będzie dużo. Jednakże.. cofnijmy się 2 miesiące wstecz. Przychodzę jeszcze po kołchozie do domu i mama mówi, że zaproszenia na
DamianeX1X - Będzie długo.
Ból egzystencjalny co raz bardziej się we mnie nasila, my...

źródło: comment_1660076166EGaDGgbWh5MrCAlL3Wjhid.jpg

Pobierz
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: niektórzy nadal będą twierdzić że przecież posiadanie loszki to "tylko ruchanie bez którego da się żyć", a w rzeczywistości nawet na głupią uroczystość rodzinną nie da się samotnie pójść nie czując się jak śmieć
  • Odpowiedz
@DamianeX1X: nawet się tam nie wybieraj jeżeli nie chcesz popaść w gorszy stan emocjonalny niz teraz i mówię to poważnie. Jak zobaczysz te wszystkie pary a nie daj boze będą cię wytykać palcami i strzelać podsmiechujki. Ciuchów nie masz, osoby towarzyszącej, zapomnij.
  • Odpowiedz
Gdzie mogę kogoś poznać? lv 19, mieszkam na wsi i odkąd napisałem maturę siedzę w domu i już mam dosyć wychodzić samemu na rower, bo nigdzie indziej nie mam siły samemu wyjść. Nie mam kontaktu ze znajomymi.
Co z tego że wyjdę do parku, na basen, do galerii? Co z tego że tam są ludzie? Pracy też nie szukam bo pomagam ojcu, a w październiku na #studbaza Chciałbym po prostu
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy tylko ja tak mam, że mając 23 lata na karku, czuję się po prostu stary? Najgorsze, że nie potrafię się z tym pogodzić i nie wiem czym to jest spowodowane. Podejrzewam, że to przez zmarnowane dzieciństwo, bo nie oszukujmy się, nie przeżyje się już w swoim takiej beztroski jak obecni nastolatkowie.

Oczywiście, każde pokolenie miało swoje "5 minut beztroski", tylko patrzenie na to z perspektywy człowieka, który jeszcze chwilę temu był
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Imo 23 lata to JEST starość - od tego momentu twoje życie się już wgl nie zmieni. Straconego dzieciństwa nigdy nie odzyskasz i wiem po sobie, że już na zawsze to będzie się na tobie odciskało.
  • Odpowiedz
@michal556: Nawet w moich najgorszych dniach gdzie nie znosiłem siebie, swojego odbicia w lustrze, pracy, rodziny i innych ludzi nie miałem odwagi na magika
  • Odpowiedz
@michal556: W cywilizowanym kraju pewnie znalazłbym odwagę, w Polsce bym się bał, że jak nie wyjdzie to zostanę warzywem do końca życia, bo tylko biedne zwierzątka można dobijać, a człowiek niech się męczy
  • Odpowiedz
A moim zdaniem samotnosc to rzecz wspaniala. Sam jestem niby samotny, ale ciagle mieszkam z toskycznymi starymi (a ojciec w domu 24/7). Bylem samotny przez 5 lat w duzym miescie w kawalerce nie majac z nikim kontaktu i bylo zajebiscie minus fakt, ze wiedzialem ze mnie w--------a ze studiow tylko to odwlekalem i potem to psulo cale doswiadczenie. Ale sczerze? Taka samotnosc, ze mieszkasz sam w duzy miescie, jestes stabilny finansowo i
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blacklef2: no jak mieszkasz w duzym miescie to tez troche inna sprawa. ja przedmiescia malego miasteczka. Komfort najwiekszy to brak oplat za zycie i darmowe jedzenie, oprocz tego ciagle klotnie i nerwowa atmosfera. Jesli chodzi o rodzine to sam nie chce zakladac, a w tych warunkach u rodzicow to w ogole nie ma opcji.
  • Odpowiedz
@jestescie_wspaniali: dlatego w pierwszej kolejności dążę do mieszkania na obrzeżach jakiegoś wiekszego miasta bo co prawda wszystkiego bym nie miał pod nosem, ale już miał bym możliwość internetu z kabla na przykład albo wsiąść w pociąg czy bus i te powiedzmy 15 km do miasta dojechać na zakupy bądź jakimś autkiem.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Gdzie mam znaleźć kobietę żeby się nie powiesić za 10 lat z samotności jak typowy stary kawaler?

Mam 28 lat, szkoła, młodość już za mną więc nie zagadam do koleżanki na przerwie.
Z tindera mnie przegoniła chłodna obojętność kobiet na mnie bo mam mordę 4/10(i barber, broda tu nic nie pomoże) a one mają dziennie dziesiątki wiadomości od przystojniejszych ode mnie typów więc nie mam tam czego szukać. W pracy jako
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach