Zrobiłem dziś traske rowerem i w dwóch miejscach widziałem zarośnięte krzyże przy drodze, oczywiście te które stawia się po śmiertelnych wypadkach. Pierwszy przy dróżce z płyt betonowych prowadzącej do miejscowej żwirowni, drugi na wąskiej drodze między wioskami, dziura na dziurze i łata na łacie. Myślę że 50 kmh było by w tych miejscach niekomfortową prędkością a ktoś tam zabił siebie lub postronne osoby. #rower #samochodoza
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rower #samochodoza #kierowcy

Nagonka na rowerzystów wreszcie przynosi efekty! Teraz jak pedałujesz zgodnie z przepisami to i tak dostaniesz zjebkę bo nienawiść do pedalarzy głęboka.

Jadę ścieżką rowerową cały czas prosto, na wiosce skrzyżowanie, czerwone - czekam, zielone - przejazd rowerowy - jadę. Koleś w aucie skręcał w prawo jak już wjechałam na przejazd, zatrzymał się na pasach i zaczął na mnie drzeć mordę ŻE POWINNAM
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

które na pewno mody na mirko by mi nie przepuściły.

@gram_w_mahjonga: Spokojnie mirek, przepuściłyby, tylko musisz być wykopkiem-blachosmrodziarzem obrażającym rowerzystów, wtedy mody udają, że nie widzą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Otrzymałem wyrok nakazowy za bycie na chodniku.
Ale po kolei.
Idąc chodnikiem zauważyłem samochód jadący (cofający) po chodniku w moją stronę. Nadal szedłem. W odległości mniej więcej 70 centymetrów zauważyłem, że pojazd (celowo) nie zwalnia i nie widząc mnie potrącił mnie. Cofnąłem się lecz pojazd również zaczął poruszać się na chodniku podjeżdżając pode mnie. Po kilku sekundach wyszedł kierowca i w sumie nie pamiętam co powiedział. Będąc odsunięty od samochodu kierowca wsiadł i
adam-mleczny - Otrzymałem wyrok nakazowy za bycie na chodniku.
Ale po kolei. 
Idąc ch...

źródło: na chodniku

Pobierz
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adam-mleczny: Cofasz się, bo cię samochód popchnął. Popchnął do tyłu, a nie w bok. Ty po prostu stałeś na chodniku. Oczywiście, mogłeś odejść i pozwolić mu przejechać, mogłeś też wziąć miotłę i zamieść chodnik, żeby przypadkiem nie najechał na jakieś szkło, które mogłoby mu przebić oponę.
Argument zasadniczy jest taki, że to był chodnik, ty miałeś pełne prawo na nim przebywać oraz oczekiwać, że nie będzie na nim żadnych pojazdów
  • Odpowiedz
@Szoser: do tych, co zaraz sie zlecą, ze niby jak mial zawieźć i musi wypakowac - developer jest zobowiązany zorganizowac sobie wjazd na budowe zgodnie z przepisami i zazwyczaj ma, no ale pracownicy maja w dupie niszczenie chodnika, przeciez nie beda tego nosic taki kawał spod bramy. Kierownik budowy oczywiście problemu nie widzi.
  • Odpowiedz
tak, jestem pedalarzem i sam tak nazywam pedalarzy i abstrahując od innych sytuacji na drodze, to ta mnie w-----a najbardziej gdy ktoś ma wonty o to że jadę sobie z kolegą obok xD
P.S. samochodem robię jakieś 30 tys rocznie samochodem, jakoś nie pęka mi żyłka w dupie bo widzę rowerzystę na drodze, to wy macie problem mentalny ze sobą.
P.S. 2 Ci oburzeni będą pisać komentarze.

#samochodoza #rowery
ShpxLbh - tak, jestem pedalarzem i sam tak nazywam pedalarzy i abstrahując od innych ...

źródło: image

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
@G06DbT: dlatego często gdy mam kawałek wojewódzką lub pare metrów krajówką (ugh) to zdecydowanie jeżdżę na jakieś 80-100 cm od krawędzi pasa. Niestety frustraci w puszkach prędzej zabiją człowieka lub siebie i pasażera niż zwolni i wyprzedzi gdy pas na przeciwko się zwolni (niezliczona ilość razy) gdy widzę że ktoś długo czeka (długo, tzn minutę, dwie) to zjeżdżam, zatrzymuje się puszczam i jadę dalej (to akurat wyjątek wśród pedalarzy, jednak
  • Odpowiedz