Jest u mnie na wsi rodzina, gdzie od trzech pokoleń mężowie popełniają s---------o w wieku 55 lat. Kolega z tej rodziny też mówił że się powiesi, tylko czy wytrzyma jeszcze 20 lat.

#taksiezyjenatejwsi #samobojstwo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jestem_Tutaj: robotę mu znajdujemy, tylko że za picie go wywalają, teraz się trzyma na brukarskie gdzie szef nawet mu dał auto, ale jeździ rowerem 20 km, bo nie trzeźwieje :)
  • Odpowiedz
@Sahib_Girej: gdzieś czytałem, że w takim przypadku właśnie spada prawdopodobieństwo popełnienia samobójstwa, bo są endorfiny; z drugiej strony znałem kolesia, który wyhuśtał się w trakcie imprezy alko+twarde d---i. Alko ośmiela, mniej przejmujemy się konsekwencjami naszych działań.
  • Odpowiedz
Czy jest jeszcze jakaś szansa dla mnie? Mam 26 lat. Kolejny epizod depresji, byłem 2 razy w szpitalu psychiatrycznym w 2013 i 2018r. Od kwietnia stan ciężkiej depresji / nerwicy. Prawie cały czas leżę w łóżku, nie wychodzę z domu nic nie robię, straciłem pracę przez dyscyplinarkę bo nie chodziłem do pracy i włączyłem tryb samolotowy cały czas. Miałem dobra pracę jako kierowca międzynarodowy, wszystko było w miarę dobrze. Wszystkich odrzuciłem dziewczynę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#filozofia #psychologia #depresja #samobojstwo

Śmierć przychodzi nagle, tak szybko, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Pamiętam jak przedawkowałem prochy od psychiatry, opisywałem już, ale często do tego wracam myślami. Tragicznie się czułem, poszedłem do toalety się załatwić, stałem i miałem to przeczucie, pierwszy raz w życiu "coś się stanie, jest źle", stałem, sikałem i nagle mnie ścięło z nóg, ocknąłem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Każdy inaczej doświadcza. Widziałam jak umierała moja babcia, jak choroba krok po kroku wyłączała jej narządy.
Była zbyt słaba żeby rozmawiać, ale wiem, że była świadoma. Przynajmniej wtedy kiedy nie spała.
Jak się weźmie leki które ogłupiają, człowiek traci świadomość. Odcina się. Kiedyś byłam w szpitalu i słyszałam z innej sali dziwne dźwięki. Takie nieartykuowane wycie, od innych pacjentek dowiedział się, że leży tam dziewczyna w ciężkim stanie. Kiedyś
  • Odpowiedz
ZakochanaPani: Miałem wcześniej komentarz, ale nie dodałem. Jak śmierć nadchodzi w sposób taki, kiedy wiemy, to oczywiście jest inaczej, ja bardziej miałem na myśli nagle, ale oczywiście jest wiele prawdy w tym co piszesz. Miałem praktyki w szpitalu, więc widziałem trochę osób. Po wypadku na budowie, konających, przed śmiercią, inne już po utracie przytomności, w pogotowiu robiłem RKO = zgon. Najgorzej to chyba intensywna terapia z moich doświadczeń, tym bardziej, że
  • Odpowiedz
Chciałbym się zapisać na wizytę do psychiatry ale boję się że wyśle mnie na oddział zamknięty kiedy mu opowiem że miałem 3 próby samobójcze i ze teraz znowu dopadają mnie te myśli....
#samobojstwo #depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Antyfeminista: Może masz rację, jestem w takim stanie że nawet "wesoła" skoczna muzyka mnie dołuje a nie poprawia humor i tylko rozmyślam czy by nie zrobić magika porządnie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#depresja #samobojstwo #psychologia

Przeglądałem sobie wczoraj te tagi i ogarnął mnie smutek, minęło wiele miesięcy od mojej ostatniej wizyty, a z racji tego, że 32 lata mam, a wśród was są osoby o różnym wieku, głównie młodzi, to przez wasz pryzmat widzę siebie, te 17 late temu i niezmiernie smuci mnie to, co jest przed wami, bo prawda jest taka, że tylko nielicznym się
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ElfickaLoszka: Doskonale rozumiem co OP przechodzi bo mam dokładnie takie same doświadczenia. U mnie dochodzą jeszcze dość konkrente zaburzenia na tle psychicznym (OCD, depresja, osobowość schizoidalna, w pewnym stopniu aseksualność itd.). Z perspektywy czasu widzę, że tak na prawdę uczucie kontroli nad życiem było bardzo złudne i dalekie od prawdy. Od czasów szkoły podstawowej gdzie byłem dosłownie j3bany dzień w dzień i odstawiany zawsze na boczny tor mam coś co mogę
  • Odpowiedz
GigantycznaEskimoska: Uzupełnienie nr.3 do OP'a. Zgadzam się z tym, że opieka psychologiczna i psychiatryczna w tym kraju to żart a osoby z problemami są stygmatyzowane i to nie tylko przez "starsze" znacznie bardziej "odporne" pokolenie ale przede wszystkim wśród rodzinny i rówieśników ( jak jesteś facetem to masz przeje@xxx bo kobiety w tych sprawach są bezwzględne), którzy pomimo, że mają internet, wikipedie to dalej tkwią w mentalnym średniowieczu. Mam też czasem
  • Odpowiedz
Kiedyś jechałem sobie poraz pierwszy sam PKP do (wtedy jeszcze) babci bo już nie zyję i do cioci (ona zyję) sam stres był bo co chwile pytałem a kiedy ta stacja? a powie mi pan przed jedną stacją ze na następnej wysiadam? miałem z 8 lat bez telefonu stresik był... i co? i jakiś chyba s-------a albo jakiś wypadek xD bo typ lezał na torach w ostatniej chwili próbował uciec ale nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@6ES7 szukaj dobrych prywatnych psychologów do skutku. To, że nie masz na koncie próby to nie znaczy, że temat jest do olania, tylko nie doszedłeś na szczęście tak daleko. U mnie po codziennym myśleniu o samobójstwie był długi okres spokoju, nagle sporadycznie jakieś lęki, sporadycznie autoagresja i naglę z d--y próba. Dopiero wtedy przekonałem sam siebię, że nie można zlewać problemów psychicznych.
  • Odpowiedz