Gdybym miał napisać swój list pożegnalny do konkretnych zaufanych osób to wyglądałby on tak: "Zrobiłem to przez presje społeczeństwie, tego że nie mogłem być szczęśliwy a każdy wokół był. Przez milion zawodów miłosnych, tego że nikt mnie nie chciał, nie doceniał, byłem jak powietrze dla każdego lub ewentualnie jak w---------y komar bzyczący nad uchem, nie mogłem znaleźć swojego miejsca, nie miałem światełka w tunelu dzięki któremu mogłem dostrzec jakąś szanse dla siebie.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adol_fdor: przykre. Ja już swój kiedyś w głębokim upojeniu i chwilę przed kolejną nieudaną próbą napisałem... i znalazłem kiedyś poźniej siłę by na trzeźwo przeczytać. Byłem zdruzgotany jak dobrze było to napisane. Aż się popłakałem. Schowałem go głęboko, może kiedyś się przyda. A co najgorsze cały czas jest aktualny( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
"Entuzjastyczny stosunek do śmierci jest także pewnym stosunkiem do życia. Na jego gruncie mogą się rodzić różne religie, z różnym tłem doktrynalnym. Naszkicujemy teraz w postaci paru luźnych tez jeden taki obraz świata, nasz własny, dobrze się na owo tło nadający. Oto jego tezy:
[...]
(3) Niebo jest puste. Nic ani nikt nad ludzkim losem nie czuwa; nie ma żadnej Opatrzności ani żadnych jej substytutów w postaci dziejowego Rozumu, prawa Postępu czy przyjaznej Natury. Człowiek jest w świecie sam. Przechodzi z nicości w nicość, zdany tylko na siebie i żywioły. Reszta to bajki.
[...]
(5) W świecie jest ogrom krzywdy. Krzywdą jest bowiem wszelkie niezawinione cierpienie, i to nie tylko ludzkie. [...] Ewolucja troszczy się o losy gatunku, los jednostki jest bez znaczenia. Krzywda, która stąd powstaje, jest wbudowana w samą konstrukcję życia, więc nieusuwalna. Mniemanie, że da się to jakoś zmienić, jest właśnie objawem duchowej niepełnoletności. Życie jest cierpieniem – tę prawdę od wieków głoszą zgodnie i chrześcijaństwo, i buddyzm.
(6) Wszelka krzywda nie wyrównana na ziemi, nie będzie wyrównana nigdy. Na zawsze pozostanie zapisana w księgach wieczystych wszechświata jako czyjeś nieme wołanie o pomoc do pustego nieba – albo o pomstę. Religia, która tak widzi świat, musi być w swej etyce bardziej surową i przynaglającą do czynu, niż ta, co w swym obrazie świata rysuje widoki pośmiertnych wyrównań. Tu ich nie ma, niczego nie można odkładać na potem. Życie ludzkie nie jest ani "radosną samorealizacją", ani "drogą do zbawienia", tylko zagadkowym dramatem – tym bardziej niepojętym, im zwyczajniej przedstawia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sobota rano. Dla przegrywa to czas gdy powoli wstaje z łóżka, może jakaś kawusia, może jakieś zakupy do biedry bo jutro niehandlowa, potem reszta dnia wegetowania przed komputerem, w wolnym czasie planowanie miejsca i sposobu na popełnienie bohatyra. Krótkie wejście na #tinder by wiedzieć że bohatyr musi się odbyć bo nadzieja za chwile umrze, na zawsze.

Sobota rano. Dla #rozowypasek to czas gdy budzi ją ONSik bzikaniem, potem szybkie śniadanie dla boia i odesłanie go do domu, szybki make up bo już z psiapsiami ma zaplanowany shopping, w międzyczasie Tinder i ogarnianie innego CHADa na noc, popołudniu odwiedzanie znajomych, czasami wejście na wypok żeby pisać przegrywom że wystarczy wyjść z domu, a w ogóle to liczy się charakter.

Sobota rano. Dla CHADa/Oskarka to czas który zaczyna od kopulacji z Julką, potem ta mu zrobi z radości jedzenie, potem wraca swoim Porsche do domu, tam zmiana odzienia i szturmowanie sklepów bo zaplanował kupić sobie coś drogiego, potem wypad z kumplami na Mazury, w międzyczasie ogarnięcie Julki na Tinderze, a na zegarku pewnie dopiero 13.00.

Ehh
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LactoseFr33: to taki efekt jak z p---o. Kazda laska jest mega ladna, trójkąty to norma no i te samotne mamuśki ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak samo wyobrażają sobie zycie oskarkow i julek. Oczywiście sa takie jednostki jak je tutaj opisuja, ale to moze 0.1% tych bananow.
  • Odpowiedz
  • 22
@smutny_login Reasumując chcesz popełnić s---------o bo nie możesz znaleźć partnerki? To twój jedyny cel w życiu, baba taka ważna że z braku jej trzeba się zabić?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Odczuwam całkowitą niechęć i wstręt do mojego życia. Sytuacja rodzinna w moim domu (nowotwór w rodzinie i ciągłe krytykowanie mnie) spowodowały, że mam dość tego życia. Nie mogę go zakończyć, bo nie chce robić jeszcze większego syfu w rodzinie. Nie zależy mi na życiu, nie mam ochoty nim kierować. Żyję jedynie dla innych próbując zająć czas studiami i codziennymi czynnościami zanim będę chciał to zrobić.

#psychologia #samobojstwo #przegryw

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- 20 lvl
- 160cm
- Nigdy za rękę I po sammen kullen
- Średnie wykształcenie
- Praca januszex za najniższą co 2 sobota pracująca
- Sierota i brak znajomych, kogokolwiek
  • 79
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GearIsGreat: no 5,60 za litr, a pod koniec roku pewnie 6, to wcale nie jest drogo, taniocha. Idź stąd chłopie bo się pogrążasz coś takiego pisząc, może kolejny pisior na wykopie co uważa że jest w pytę
  • Odpowiedz
pioruny przecież są ultra skuteczne, nie może być takiej sytuacji


@smutny_login: to dlatego poniżej 30% porażonych umiera? niektóre źródła piszą tylko o 10% śmiertelności.
nawet bezpośrednie trafienia nie są zawsze śmiertelne.
  • Odpowiedz
Jedyną (a na pewno ostatnią) szansę na realizację mojego jedynego marzenia w życiu z------m 3 lata temu. Trochę z braku pewności (jeszcze wtedy), że rzeczywiście to moje największe marzenie, ale głównie przez z-----ą samoocenę.
#samobojstwo #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@EjOnMaKontoNaWykopieXD: miałem szansę być z dziewczyną, która miała praktycznie wszystkie cechy, na których mi zależy u różowego (a niektóre z nich mają znikome prawdopodobieństwo wystąpienia razem). Taka okazja się nie powtórzy.
  • Odpowiedz
@lukasus: przeczytałem to z 15 lat temu i o ile fabuły już prawie nie pamiętam, to ogólne wrażenie tak. Są takie pozycje z którymi jak dobrze trafisz w swoim czasie, to jest zachwyt, jednak gdy weźmiesz się za nie w "nieodpowiednim" czasie, to ryją banię. Tak miałem z Wilkiem stepowym właśnie - ciężka depresja to zdecydowanie nie był ten moment, może też zbyt młody na to byłem. Podobnie miałem kiedyś
  • Odpowiedz
Samotne dzieci Boga,
Z własnoręcznie wydartym duchem,
Chodzą po ciemnogrodzie,
Samotne i chłodne,
Szukają ratunku,
Krzyż dla nich za ciężki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co odwalił u mnie chłop w rodzinie, to się pochwale.

Całkiem bogata wieś, wszyscy turbo rozwojowi, chłop nabrał zobowiązań żeby ruszyć gospodarkę po ojcu, dwójka dzieci. Jego żona w pewnym momencie przestała dawać radę i poszła w alkoholizm, dokładnych okoliczności nie znam bo od lat tam nie byłem, a info dostałem w skrócie telegraficznym od babci.

Facet chciał zwrócić uwagę z bezsilności do sytuacji albo miał pewny zamiar. Tak czy inaczej żona znalazła go wiszącego w garażu. Odcięła sznur, ale nie mogła poradzić sobie z pętla, dopiero ojciec przyleciał i go rozwiązał. Wszystko widocznie trwało zbyt długo bo na razie jest rośliną, nie reaguje na bodźce. Wprowadzili go na ten moment w śpiączkę.

Jak
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dejwis to jest najgorsze co może się stać przy nieudanej próbie powieszenia się, niedotlenienie mózgu powoduje zazwyczaj nieodwracalne uszkodzenia. Życzę jak najlepiej, ale słabo to wygląda ...
  • Odpowiedz
#samobojstwo
#depresja

"Z danych wynika, że najczęstszą metodą obierania sobie życia wśród mężczyzn była b--ń palna".

W USA to mają prostą drogę do samobója. Tylko trzeba strzelać w głowę a nie w twarz i zamiecione. Z resztą lepiej odejść z twarzą a nie tak jak te asy shotgun'ów. Chciałbym zachować twarz na tamtym świecie.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio byłem ciekaw do ilu samobójstw doszło w Polsce odkąd istnieje od 1918, jednak nie ma zbytnio wszystkich danych o takich przypadkach w czasach PRL i II RP

Zatem pomyślałem że spróbuje obliczyć dostępne statystyki policji, samobójstwa na 100 tys. mieszkańców oraz średnią samobójstw w tamtych czasach

O to wyniki jakie mi wyszły :
1918-1939 (II RP) - 88 284 samobójstw
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Macielskojewski: pewnie jakieś 3x tyle będzie. Większość uznana za różne wypadki, zatrucia itp. W latach 80. modnym sposobem był gaz koksowniczy z kuchenki. Znam wiele takich przypadków i większość została uznana jako wypadek o ile nie zostawiono listu. Syn znajomych tak zginął w 1989. Nie było listu więc uznano to oficjalnie jako zatrucie gazem.
  • Odpowiedz
Co bym nie zrobił to ludzie w pracy się ciągle ze mnie śmieją, założę koszulke na ramiączka to wyśmiewania, założę dłuższą to też bo wygląda jak z gimnazjum a przecież wiadomo że przychodzę do pracy na randke a nie pracować. Zrobię coś źle - wiadomo, zrobię coś dobrze to wyśmiewanie. Nie mówię nic - źle, powiem coś - jeszcze gorzej. I tak jest w każdym miejscu do którego trafiam. Zabijcie mnie.
#
423frewq4f23 - Co bym nie zrobił to ludzie w pracy się ciągle ze mnie śmieją, założę ...

źródło: comment_1626112821qCbSztdIe7kekYhqo9orMC.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@423frewq4f23: Ja k---a miałem solówkę kiedyś w robocie z takim Pawełkiem xD bo przyszedłem i on łaził gadał ze on dojedzie swiezaka itd, na początku go olewałem potem wkoncu pękłem dostał słowny pocisk ze się wszyscy śmiać zaczęli z niego i on w-------y do mnie ze „zobaczymy na fajrant” to odrazu zaproponowałem solo i ze nie będę przed nim uciekał. Dostał w p---e xDDDDD W sensie na ziemi dostał dwa
  • Odpowiedz