Zimowe bieganie rozpoczęte kontuzją :(. Po drugim kilometrze czułem ból w lewej łydce, po trzecim już nie dałem rady. No nic, od środy już trochę minęło i spróbujemy ponownie dziś lub jutro. Tylko już na spokojnie. :)
W końcu udało się przebiec trochę większy dystans niż zazwyczaj co mnie niezmiernie cieszy. Pogoda iście wczesno-wiosenna, ciepło,sucho i praktycznie bezwietrznie (w porównaniu do dni poprzednich).Właśnie chyba przez pogodę biegło się bardzo przyjemnie. Życzę Wam dobrego dnia !
Wczorajsze popałętanie się po ujeżdżalni, coby nie zapomnieć jak się jeździ. ;)
#jezdziectwo #jazdakonna
#konskiegranice #ruszmirko