13 640,49 - 13,27 - 15,08 - 13,72 - 3,18 - 21,37 = 13 573,87
Kolejnych parę kamyczków w stronę Jowisza ( ͡º ͜ʖ͡º)
Po niedzieli nadszedł zaspany poniedziałek, po nim lekko zaspany wtorek, takaż środa. Dzieci już chodzą do szkoły i przedszkola więc nie ma lekko - późno wstałeś, krótko pobiegasz ¯\(ツ)/¯ Liczyłem na to, że sobie coś odbiję (a raczej dobiję) truchtaniem na siłowni, ale tam z kolei strasznie
Kolejnych parę kamyczków w stronę Jowisza ( ͡º ͜ʖ͡º)
Po niedzieli nadszedł zaspany poniedziałek, po nim lekko zaspany wtorek, takaż środa. Dzieci już chodzą do szkoły i przedszkola więc nie ma lekko - późno wstałeś, krótko pobiegasz ¯\(ツ)/¯ Liczyłem na to, że sobie coś odbiję (a raczej dobiję) truchtaniem na siłowni, ale tam z kolei strasznie














No dobra, wyszumiały się dziki z warszawskiego maratonu i gdańskiego półmaratonu, to i ja dorzucę swoje skromne poczynania ( ͡º ͜ʖ͡º)
Minął niemal tydzień od ostatniej wrzutki, trochę się zapuszczam ale i na zajęcia nie narzekam. Niby dzień w dzień człowiek wstaje z jakimś konkretnym planem,
źródło: IMG_7662
Pobierzźródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz