30 548,23 - 21,37 - 17,44 - 21,37 = 30 488,05

Wiem, pogrzało mnie. Wczoraj spokojny, wymęczony papaton - ciężko było, bo na noc się pizzy nażarłem i piwa popiłem, a potem jeszcze dogryzłem arbuzem xD

Dziś miał być luzacki dzień - no prawie luzacki, bo wczoraj z synami byłem na koncercie jakiegoś rapera i ścisk był taki, że mam obolałe barki i coś mnie pobolewa przy oddychaniu xD - BTW koncert rozpoczął się
enron - 30 548,23 - 21,37 - 17,44 - 21,37 = 30 488,05

Wiem, pogrzało mnie. Wczoraj s...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Ja to nawet nie biegam za bardzo bo nie przepadam z tą formą aktywności (może się to zmieni) ale jak widzę Twoje wpisy to jakoś od razu humor lepszy ()
  • Odpowiedz
30 806,80 - 21,37 - 21,37 = 30 764,06

HABEMUS PAPAM, HABEMUS PAPATONUM

Dotrwanie do rozpoczęcia konklawe było wyzwaniem. Dotrwanie do jego końca to była formalność. Ale ja nie chcę zwalniać, co gorsza po głowie chodzi mi szalony pomysł... Kurde człowiek to głupi jest xD

Miłego
enron - 30 806,80 - 21,37 - 21,37 = 30 764,06

HABEMUS PAPAM, HABEMUS PAPATONUM

Dotr...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

31 494,96 - 21,37 - 21,37 = 31 452,22

I znowu dwa papatoniki do kolekcji, dzięki czemu dotarliśmy do rozpoczęcia konklawe. Ile jeszcze to pociągnę? Tyle, na ile mi logistyka pozwoli, bo w sumie tylko to jest problemem (ʘʘ)

Wczoraj bieganie miałem dopiero o 13 i dziwne to uczucie było, strasznie dużo ludzi wszędzie. Ale dzisiaj już w sam raz, co prawda później niż planowałem (5:15) ale i tak przyzwoicie (
enron - 31 494,96 - 21,37 - 21,37 =  31 452,22

I znowu dwa papatoniki do kolekcji, d...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

31 674,85 - 21,37 - 21,37 = 31 632,11

Kolejne dwa papatoniki. Wczoraj miałem Akcję Arbuz - zagapiłem się i nie byłoby czym sobie uprzyjemnić odpoczynku po biegu, więc sprawdziłem tylko czy jedyna biedra czynna w niedzielę (na dworcu głównym) jest faktycznie czynna, wyznaczyłem trasę (Szczęśliwie jest to dokładnie w połowie drogi, około 10 km ode mnie) i śmignąłem. Było fajnie - resztki Słońca przed porannym dżdżem, silny ale cieplutki wmordewind, na drogach
enron - 31 674,85 - 21,37 - 21,37 = 31 632,11

Kolejne dwa papatoniki. Wczoraj miałem...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

32 349,29 - 15,01 - 16,02 - 21,37 = 32 296,89

No to dojechaliśmy do końca kwietnia - minęło jak z bicza strzelił!
Dobry to był miesiąc, choć nie jakiś rekordowy - 462 km to takie "not great, not terrible" ( ͡º ͜ʖ͡º)
Ale zapamiętam go za to jak zaskakująco dobrze mi poszło w Cracovia Maratonie (właśnie sobie uświadomiłem, że w porównaniu z pierwszym startem urwałem równą godzinę) i jak uśmierciłem papieża
enron - 32 349,29 - 15,01 - 16,02 - 21,37 = 32 296,89

No to dojechaliśmy do końca kw...

źródło: IMG_2662

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@enron jak się nauczyć biegać? Strasznie mnie to męczy i nie wyobrażam sobie przebiec 1km a co dopiero 20


@teoretyk_peklunku: Zanim zacząłem biegać 11 lat temu, też nie wyobrażałem sobie przebiegnięcia więcej niż kilkudziesięciu metrów do uciekającego z przystanku autobusu – i to kosztem stanu przedzawałowego xD

Zresztą w ogóle do biegania mnie nie ciągnęło, uważałem to za coś skrajnie nudnego i bezsensownego. Generalnie w ogóle stroniłem od sportu i byłem
  • Odpowiedz
@enron: mnie się po prostu gorzej oddycha i widzę że mi wydolność siada. Biegałam tak 1-2 razy w tygodniu, ale nie zawsze udawało się uciągnąć 5km przy ujemnej temperaturze. Samo zimno mi nie przeszkadzało - polarek na grzbiet i było git.
  • Odpowiedz
32 910,83 - 13,02 - 13,60 - 13,46 - 19,37 = 32 851,38

Leniwe trzynastki i ciut mniej leniwa dzisiejsza dziewiętnastka. Tak se truchtam coby nie zapomnieć jak się chodzi.

Kwietniowe 400 km zaliczone, więc dramatu nie ma.
Miłej niedzieli! ❤️
enron - 32 910,83 - 13,02 - 13,60 - 13,46 - 19,37 = 32 851,38

Leniwe trzynastki i ci...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@3kaski: 7:35min/km to szybszy spacer. Natomiast jeśli przyjać 7:35 ale min/mile to wyjdzie 4:43min/km to już jako szybsze rozbieganko ładnie może wpaść :D
  • Odpowiedz
33 832,38 - 9,21 - 17,02 - 21,37 = 33 784,78

No to radosnego jajka kochani! Żółciutkiego! ( ͡° ͜ʖ ͡°

Spalanie pyszności idzie dobrze, trzy serki w
enron - 33 832,38 - 9,21 - 17,02 - 21,37 = 33 784,78

No to radosnego jajka kochani! ...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

34 065,09 - 15,23 - 21,37 = 34 028,49

Dziś sakramencki upał ma być. Wczoraj nieźle się wymęczyłem późnym biegiem (wybiegłem tuż przed 8), więc dziś dla odmiany wyskoczyłem o 5:30 ( ͡º ͜ʖ͡º)

A skoro już pobiegłem o uczciwej porze, to musiał się trafić
enron - 34 065,09 - 15,23 - 21,37 = 34 028,49

Dziś sakramencki upał ma być. Wczoraj ...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

35 059,12 - 12,52 - 12,44 - 13,04 - 11,51 - 20,06 - 1,06 = 34 988,49

No i tak sobie dzień po dniu minęło 80 km od maratonu. Coś tam w nogach dało się czuć niedzielny wysiłek, ale bez dramatów - widocznie się już przyzwyczaiłem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Tempo nawet bywało dość przyzwoite, już we wtorek udało się zaliczyć kilometry poniżej 5 min/km, ale powoli zbliżał się weekend. I na
enron - 35 059,12 - 12,52 - 12,44 - 13,04 - 11,51 - 20,06 - 1,06 = 34 988,49

No i ta...

źródło: IMG_2078

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

35 670,22 - 11,08 = 35 659,14

Pamiętam, jak po moim pierwszym maratonie siedem lat temu przez kilka dni nie byłem nawet w stanie normalnie zejść po schodach xD Dziś może kozaczenia nie było, ale po ogarnięciu domowych obowiązków grzecznie trochę po szóstej wyruszyłm na zakupy - bułeczki przecież muszą być! Pierwszy kilometr był trochę przyciężkawy, ale potem już się jakoś rozkręciło i bardzo przyjemnie się truchało do samego końca (ʘʘ
enron - 35 670,22 - 11,08 = 35 659,14

Pamiętam, jak po moim pierwszym maratonie sied...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
miałem rozbiegać infekcję, wiadomo, ale to ona rozbiegala mnie


@KrolWlosowzNosa: tak już jest jak się człowiek siłuje - czasem wygra, czasem musi lekko odpuścić ¯\(ツ)/¯ Będzie dobrze, pogoda wychodzi na prostą i poszalejesz tak jak zechcesz ()
  • Odpowiedz
36 356,95 - 10,13 - 1,38 - 42,20 = 36 303,24

Siedem lat temu po raz pierwszy postanowiłem się zmierzyć z królewskim dystansem. Nie byłem specjalnie przygotowany, nie miałem pomysłu jak to przebiec i poległem - zaliczywszy czas ponad 4h21m. I tak byłem z siebie dumny, bo mimo myśli by poddać się już na półmetku - domęczyłem pełny dystans.

Dwa lata temu byłem już przygotowany, wytrenowany - ale upał, jaki zastał mnie na starcie
enron - 36 356,95 - 10,13 - 1,38 - 42,20 = 36 303,24

Siedem lat temu po raz pierwszy...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

36 876,46 - 17,47 - 15,02 = 36 843,97

No i dotarłem do końca miesiąca. Było bez ciśnienia i leniwie, ale pod koniec miesiąca zobaczyłem że w sumie realne jest zrobienie 400 km i trochę się zmotywowałem ( ͡º ͜ʖ͡º)
I kiedy wczoraj rano gruuubo zaspałem (nie dość że zmiana czasu, to z żoną zarwałem trochę nockę przy serialach) to te 400 stanęło pod znakiem zapytania. Nadal jednak zależało mi, żeby
enron - 36 876,46 - 17,47 - 15,02 = 36 843,97

No i dotarłem do końca miesiąca. Było ...

źródło: IMG_A22ACA7BFE82-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

37 383,89 - 10,03 - 14,01 - 14,10 - 13,28 - 12,35 - 13,09 - 15,02 = 37 292,01

Leniwy tydzień. Bo każdy ma prawo do lenistwa, prawda? Nawet mi się papatonu dzisiaj strzelić nie chciało, spałem... uwaga... do 7 rano! (ʘʘ)

A już za tydzień maraton. Żona nadal
enron - 37 383,89 - 10,03 - 14,01 - 14,10 - 13,28 - 12,35 - 13,09 - 15,02 = 37 292,01...

źródło: IMG_1619

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A już za tydzień maraton. Żona nadal nie wie xD


@enron: tak trzeba Zyc! Jak cos powiesz, ze ciut dalej po bułki poleciales ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach