#anonimowemirkowyznania
Żona ma silną hipochondrię powiązaną z depresją. Niby to leczy od lat, ale problem cały czas jest. Od kilku lat denerwuje mnie tym niemiłosiernie. Przez jej wymyślania sam się już załamałem. Rozmawiałem z jej lekarzem, pomagałem jej w terapii, nakłaniałem do tego by się leczyła, ale każdego dnia ona dobija mnie swoimi wymysłami. Nie mam siły z nią dłużej być - kiedyś kochałem ją nad życie, dziś mam dość
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Moja ex też miała hipochondrię, która była wynikiem depresji i silnej nerwicy lękowej. Ogólnie żyliśmy w toksycznym związku, który w końcu się rozpadł, ale po latach mogę powiedzieć, że rozstanie to była nasza najlepsza decyzja. Nie chcę Cię dobijać, ale chyba separacja będzie dobrym pomysłem. Szkoda tylko dziecka w takiej sytuacji.
  • Odpowiedz
  • 1
Witam mirków . Chciałbym się wam trochę wyźalić. jestem( bylem) z #rozowepaski w #zwiazki przez 8 lat (rok temu #slub) . Ostatnio trochę się pokłocilsmy. Ona wróciła do swojej mamy. Dowiedziałem ze chodzi do #psychologia bo ma #zaburzeniaosobowosci. Nie chce ze mną rozmawiać. Powtarza w kółko że tylko #rozwod. dodam tylko ze poznała "kolegę ", który tylko
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 2
@TheSjz3: majątku dużego nie mam. a co do tego typa to dziś niechcący poznałem zaczął mnie szarpać wiec wezwałem policję
  • Odpowiedz
Koleżanka przechodzi rozwód, jej mąż robi wszystko, żeby jej teraz utrudnić życie, a sam już mieszka z jakąś pindą. Przez kilka miesięcy nie dawał na hipotekę, a teraz chcę ją oskubać na kasę. Co się zajmie dzieckiem to ono ląduję w szpitalu. Raz zatrucie po lekach. Kilka dni temu się poparzył. Nawet nie wiecie jak mnie nosi teraz. Koleżanka niestety jest trochę sierotka i nie potrafi się bronić W sądzie. #gorzkiezale
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Saitaver: Skontaktuj koleżankę z centrum praw kobiet, może doradzą jej tam jakiegoś dobrego prawnika, na pewno przyda jej się pomoc psychologa jeśli nie potrafi walczyć o swoje.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
tl;dr: Będę walczyć o 1,5 synka

Cześć, z wiadomych powodów nie napiszę ze swojego konta. Po krótce: jestem przekonany, że jestem zdradzany, powiedzmy że w 95% Mam powody by tak sądzić i jak się zastanawiam, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu. 9.06. wyjeżdżam (spotkanie w centrali, wdrażanie nowych pomysłów centrali itp) za granicę na 5 dni. Jestem pewien, że cizia nawet kryć się nie będzie i gach będzie w
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zostawiłbym ci klucz, a ty wchodzisz powiedzmy sobie 11.06 o 22:00 i robisz zdjecia (oczywiscie €).


@AnonimoweMirkoWyznania: Uprzedzam osoby, które ewentualnie byłyby zainteresowane. Takie zachowanie to minimum jedno przestępstwo (albo nawet dwa, ale to już zależy od interpretacji przepisów) i dodatkowo poważny delikt cywilny, który na 100% skończy się mocnym walnięciem po kieszeni. Ciebie, OP-ie, też ostrzegam, bo zlecenie popełnienia przestępstwa też jest przestępstwem. Ogarnij się.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: A nie lepiej po prostu kamerka ukryta w mieszkaniu? We własnym mieszkaniu możesz sobie zainstalować (cele antywłamaniowe), żona nie musi wiedzieć. I masz całe nagranie dla sądu tego co się działo.

Bo jak ktoś będzie wchodzić robić zdjęcia żona może usłyszeć i nie zdaży zrobić zdjęć odpowiednich. Może trafić akurat gdy bedą pić kawę czy robić coś innego. A wchodząc raz... spali grunt na całe 5 dni. Duża szansa
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania

Jak odejść od żony kiedy nie potrafię jej powiedzieć tego wprost?

Tak, jestem absolutnym samcem beta. Ten związek jest długi, zdecydowanie za długi. Duszę się w nim, jestem głęboko nie szczęśliwy.
Moja żona wprost mówi że "jak każda kobieta chce tylko czuć się jak księżniczka" długie lata się starałem, robiłem wszystko by ją zadowolić
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Też byłem w podobnym związku też się męczyłem, też się starałem i ona tego nie doceniała. Ale już jestem z kimś innym i różnica jest jak to mówią niebo a ziemia. Moim zdaniem nie ma co przedłużać tego związku jeśli nie macie kredytu, czy dzieci na głowie. Życzę byś poznał normalną dziewczynę a wtedy odetchniesz.
  • Odpowiedz