#zwiazki #rozwod #bordeline
Może ktoś z Was miał podobną sytuację, podjął decyzję i może pomóc mirkowi w potrzebie.
Mam kobietę z czymś na poziomie bordeline. Nie była diagnozowana bo nie uznaje psychologów/psychiatrów. Ma szereg wad/objawów z tym związanych, ale największa to skrajna niestabilność emocjinalna, której kompletnie nie zauważa. Według niej to ja jestem nienaturalnie spokojny.

























Mam czasami takie dni gdzie sobie stwierdzam, że pogrzebię na facebooku i posprawdzam co u moich starych znajomych. Ostatnio padło na znajomych z liceum. Mieliśmy w klasie taką parkę, która od razu po maturze wpadła i szybko wzięli ślub, ale jak dziecko miało 4 lata to się rozwiedli. No zdarza się. Koleżanka wiązała się z jakimiś innymi facetami (to ten typ, który nie umie być sam, bo na fejsie