#p0lka #blackpill #blackpillraw #przegryw #blackpill #redpill #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #tinder
Pomyślcie jakby wyglądał taki film nagrany na plaży w Polsce. Dlaczego p0lki o siebie nie dbają? To chyba wina wszystkich stulejarzy, którzy od lat psują rynek i #!$%@?ą te bzdury w stylu "polki to najpiękniejsze kobiety na świecie!" itp. Tak długo to
bluzgajacy - #p0lka #blackpill #blackpillraw #przegryw #blackpill #redpill #niebieski...

źródło: amsterdam

Pobierz
bluzgajacy - #p0lka #blackpill #blackpillraw #przegryw #blackpill #redpill #niebieski...
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bluzgajacy: nigdy nie zapomnę szoku kulturowego jakiego doznałem po 10 latach życia w akademiku, otoczonym przez młode, ładne laski.
Jak w końcu zacząłem pracować i przeprowadziłem się z dala od studentów to dopiero dotarło do mnie jak ohydna, tłusta i niezadbana jest przeciętna polska kobieta w okolicach 30 roku życia.
  • Odpowiedz
czy julka ma rację? czy miłość przychodzi sama w odpowiednim momencie? wystarczy poczekać?


@Vedar: owsze, tylko pod warunkiem że jest się juleczką albo oskarkiem deweloperskim. W każdym innym przypadku to fałsz.
  • Odpowiedz
@Vedar: Generalnie kobieta jest duża znajdzie się, parafrazując kwestię z pewnego serialu. Najgorsze co można zrobić to szukać sobie kobiety/faceta na siłę albo tylko po to żeby zaruchać.
  • Odpowiedz
@mk321: przecież ona ma 100% racji z tym, że faceci pokazujący muskulaturę w internecie t o atencjusze XD

Różnica jest chyba tylko w tym, że faktycznie dla faceta to oznaka ciężkiej pracy, a dla kobiety już niekoniecznie. Ale szukanie jakichś fikołków o motywacji czy innych bzdurach, a nie atencji to… ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mk321 @keksoa ona jest mizoandryczka. Chyba nawet sama o tym mowila, z tego co pamietam.
Paru mezczyzn ja skrzywdzilo, wiec pewnie taki jest powod.
Nie usprawiedliwiam, nie oceniam, tylko oznajmiam :)
  • Odpowiedz
Japierdyle, wczoraj odkryłem że różowa zjadła dużego kebaba i mówi że to kocha. Po 4 latach związku i mieszkania razem. Różowa przyszła do mnie #!$%@? sosem jak jej pokazałem dowód i obiecała że już nigdy tego świństwa nie zje a że to przez gorszy okres w naszym związku. I po tym powiedziała że jedzie do rodzinnego domu. Wiecie co? Pojechałem pierwszym pociągiem pod jej rodzinny dom i nie zgadniecie XD mama zrobiła
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No dobra tego jeszcze nie grali. Wchodzę do restauracji w #londyn idę do WC a tam jakieś jaja. Tak, każde jajo to osobna kabina ozdobiona przez jakiegoś artystę które są dodatkowo sprzątane przez seksowne pokojówki w czarno-białych mundurkach. No nie powiem, chodziłem trochę częściej niż zazwyczaj( ͡° ͜ʖ ͡°) #srajzwykopem #podrozujzwykopem #rozowepaski #ladnapani
BedeKsiedzemJakMojTata - No dobra tego jeszcze nie grali. Wchodzę do restauracji w #l...

źródło: IMG_20240629_114756

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jesteście jednomyjcami czy polimyjcami? Ja biorę prysznic zarówno rano jak i wieczorem, a moja dziewczyna tylko wieczorem. Wydaje mi się to dziwne, tak iść do pracy po całej nocy pocenia się i chrapania.

#niebieskiepaski #rozowepaski #higiena #zycie

Jak często bierzecie prysznic/kąpiel?

  • Rzadziej niż raz dziennie 19.0% (27)
  • Raz dziennie (rano) 19.0% (27)
  • Raz dziennie (wieczorem) 38.7% (55)
  • Więcej niż raz dziennie 23.2% (33)

Oddanych głosów: 142

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@Glikol_Propylenowy: Tu nie chodzi o pocenie się. Ja po całym dniu i spędzeniu pól godziny w komunikacji miejskiej czuję się brudny i nie wyobrażam sobie jak można się nie umyć wieczorem. Z kolei rano, prysznic po całej nocy snu jest również odświeżający.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Chce wam podać na przykładzie moim i żony dlaczego nie mamy i nie będziemy mieli dzieci. Mamy po 28 lat. Razem już 9 lat a po ślubie 2 lata. Wzięliśmy zwykły cywilny, było dla nas to wielkie wydarzenie. Ten ślub był dla nas scementowaniem związku. No i jak wiadomo po ślubie zaczęły się pytania znajomych: kiedy dzieci, po co braliście ten ślub jak nie chcecie dzieci. Tak naprawdę żyjemy skromnie, dużo nie zarabiamy ale tak, że starcza dla nas dwóch i jeszcze coś odkladamy na konto oszczędnościowe. Nie mamy parcia na więcej pieniędzy, na awanse. Naprawde, takie minimum nam wystarcza. Kredyt mamy na dwupokojowe, małe, 48 metrowe mieszkanko. Nie wyobrażamy sobie oddawać naszej sypialni i przenosić się do salonu jakby dziecko się urodziło. I co najgorsze na pewno brak wsparcia i pomocy. Nie mamy rodziców obok siebie, tylko 600 km dalej i to u mnie i u różowej ojcowie alkoholicy. Specjalnie się odcięliśmy od nich. Dziecko nie miałoby dziadków, cioć, wujów, bo również z resztą rodziny nie mamy kontaktu. Żyjemy sami dla siebie. Zapewnie pomyslicie, no może jak nie ma wsparcia u rodziny to może znajomi, przyjaciele? A w życiu. Już na tylu ludziach się przyjechalismy, że wolimy swoje towarzystwo i swoje wsparcie. Mamy poprostu dobre serce, zawsze innych wspieramy, pocieszamy a my potem zostajemy na lodzie i inni nie maja czasu dla nas. Ale wracając do tematu dziecka, można we dwójkę wychować owszem, zamieniać się opieką na zmianę, ale nie daj Bóg jeden z nas trafi do szpitala, no coś poprostu wypadnie, że nie będzie mógł to ja sobie tego nie wyobrazam. Czasami rodzice chcieliby odetchnąć, jakiś wolny weekend dla siebie, od obowiązków z dala. My musielibysmy czekać, aż dziecko pojedzie dopiero na jakieś wakacje w wieku szkolnym, na jakieś kolonie.
Więc tak uważamy, dziecko to jedna wielka kula u nogi. Nawet zwierząt nie mamy a również byśmy chcieli

#dziecko #rodzina #rozowepaski #zwiazki

  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Korzysta ktoś z was z system hair, czyli tych doklejanych do głowy peruk?
Zastanawiam się nad tym, włosów nie mam już od dekady ponad, tnę się na 1mm i na całej mojej górrze głowy włosy już wypadku, aż do tyłu głowy (w skali chyba to 7)
Zastanawiałem się jak to jest że ściąganiem tego systemu bo wiem że co jakiś czas trzeba to robić. Co chyba generuje dodatkowy koszty (w moim przypadku raczej niwelowany przez ilość potrzebnych włosów do peruki)? Czy mój przypadek, gdzie ta głowa jest czysta na górze i nic tam nie wyrasta już, to jest jakiś w tym aspekcie plus? Po co konkretnie cyklicznie ściągacie perukę?
Drugie pytanie jest o kwestię linii włosów. Z tego co wiem to chyba nie bardzo widać moment gdzie zaczyna się klej, ale czy mogę myśleć o włosach zaczesanych do tyłu/do góry czy lepiej już na początku nastawic się na to że musiałaby to być grzywka? Czy jest opcja żeby zrobić kwadratowe boki zamiast okrągłych jeśli chodzi o punkty styku?
Kolejne pytanie, jak kobiety podchodziły do tego? Ogólnie tyle czasu już jestem łysy, że serio nie mam ochoty kitrac się z tym że to noszę ale chętnie poczytam jakie są wasze doświadczenia w tym zakresie. Natomiast chciałbym zobaczyć różnicę jakie włosy zrobią w odbiorze mnie. Ludzie mogą być na tyle prymitywni że zauwaze ja łatwo, pytanie jak łatwo.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z tego co wiem z r/hairsystems najgorzej jest przykleić to równo, samo przyklejanie i odklejanie nie jest trudne.

W zależności od fryzury i tego jak szybko rosną włosy trzeba to ogarniać regularnie bo po miesiącu różnice w długości włosów twoich i tych z systemu mogą być zauważalne.

No i jakaś tam część ludzi dostaje od HS reakcji skóry głowy i nie może tego nosić.
  • Odpowiedz
Strażniczka więzienna z #uk została zwolniona z pracy i tymczasowo aresztowana bo uznała, ze świetnym pomysłem będzie prucie się w celi ze skazanymi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

O ile jestem w stanie sobie wyobrazić, że takie sytuacje mogą mieć miejsce, to ta kretynka nie miała problemu z tym, żeby to nagrać i bardzo chętnie pokazywała nawet swoją obrączkę XDDD

O dziwo patusom w więzieniu nie można zaufać, i film wypłynął stając się mega viralem
erni13 - Strażniczka więzienna z #uk została zwolniona z pracy i tymczasowo aresztowa...

źródło: C1491830-6DDE-4B20-A619-5C25BAA092F8

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czym się różnią zdjęcia facetów bez koszulek lub w samych gaciach na tagach typu mirkokoksy od różowych wypinajacych się na Instagramie?
W obu przypadkach chodzi o to samo: atencja, żebranie o komplementy i pochwalenie się jakim to się nie jest zajebistym.
Dlaczego więc kobiety się obraza a tych gości nie? Są tak samo żałośni imo

#gownowpis #przemyslenia #podwojnestandardy #niebieskiepaski #rozowepaski
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Japierdyle, wczoraj mój niebieski znowu wymyślił sobie, że go zdradzam i że piszę innemu typowi, że go kocham. Po 4 latach związku i mieszkania razem. Niebieski przyszedł do mnie z wygenerowaną fake rozmową, więc tym razem zagrałam w jego grę i mówiłam, że to przez gorszy okres w naszym związku. Trzymałam go za ręce i patrzyłam mu w oczy, a on nie potrafił zrozumieć, że to kłamstwo. Chciałam pojechać do rodziców. Miałam
  • 79
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
tldr polecacie jakieś książki, rzetelne poradniki, macie jakieś porady życiowe, ćwiczenia, rozwiązania, wskazówki, motywujące historie, cokolwiek dla względnie wysoko funkcjonującej #!$%@? życiowej, które mogłyby pomóc na zasadzie autoterapii w zbudowaniu od podstaw samooceny i namiastek pewności siebie (brak akceptacji zarówno wyglądu, jak i osobowości), wyjścia z beznadziei swojej sytuacji, szczególnie chodzi o przekonanie o braku możliwości bycia pokochanym (w sensie romantycznym) albo po prostu pomogłyby w akceptacji tego, że nie ma się szans na związek (który nie będzie oparty na desperacji)? Chodzi o człowieka dorosłego, przed 30, więc teoretycznie już ugruntowanego...

Pomimo że powierzchownie po mnie nie widać, bo radzę sobie w życiu i potrafię się nieźle ukrywać ze swoimi problemami, to jestem niereformowalnie zakompleksioną niedorajdą życiową, która czuje do siebie wstręt i pogardę. Staram się chować w kąt te wszystkie myśli, ale zaczynam coraz ciężej to znosić. Szczególnie źle jest, jeśli chodzi o relacje z mężczyznami, brak umiejętności nawiązania jakiejkolwiek bliskości - fizycznej i psychicznej. Mam ogromne problemy z niską samooceną, pogardę do swojej osobowości i wstręt do swojego wyglądu. Nie czuję się kompletnie atrakcyjna i nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że ktokolwiek mógłby mnie za taką uznać. Mimo że staram się dbać o siebie, to czuję się odpychająca i chyba obiektywnie nie jest ze mną kolorowo, bo powodzenia brak kompletnie. Charakterem też nie nadrabiam, bo jestem introwertyczna i długo mi zajmuje poczucie się przy kimś swobodnie ;/ Czuję się niedopasowana do innych ludzi, pomimo że ogólnie potrafię się dogadać z ludźmi. Wiem, brzmi to jak paradoks, ale sympatia ludzi do mnie jest tylko powierzchowna, nie umiem nawiązać głębszej relacji i tak naprawdę nikt nie wie, jaka naprawdę jestem. Mam w swojej durnej łepetynie przekonanie, że nikt mnie tak naprawdę nie lubi (tu znowu paradoks, ludzie zasadniczo bywają dla mnie mili, ale to dlatego że nasze relacje są dosyć płytkie, a udawanie śmieszka czasami mi wychodzi) i nie chcę się nikomu z tego względu narzucać. To wszystko dzieje się mimo że jestem względnie wysoko funkcjonującym człowiekiem, tzn, w pracy radzę sobie raczej nieźle (pominę, ile stresu mnie to kosztuje), nie widać po mnie moich problemów "z wierzchu", ukrywam to, co się dzieje ze mną tak naprawdę. Ubieram się normalnie, zachowuję się normalnie, wyglądam "normalnie" (poza tym, że jestem brzydką pokraką, tak z natury niestety), ale ciągle we mnie tkwi przekonanie, że jestem wstrętna, nieciekawa, gorsza od innych i nie do zniesienia. I nie umiem sobie z tymi myślami poradzić.

Najgorzej jest w kwestiach związkowych i to mnie boli najbardziej - ludzie pewnie myślą, że jestem szczęśliwą singielką, a to jest jedno wielkie xD To ogromne szczęście (i moje najskrytsze marzenie) jest znaleźć miłość, odpowiedniego mężczyznę i stworzyć stabilny, ciepły związek oparty na zaufaniu i wzajemnym wsparciu. No ale to nie dla mnie, a na pewno nie w takim stanie psychicznym. Uważam, że jestem #!$%@?ą i nie potrafię uwierzyć, że ktoś mógłby mnie pokochać tak szczerze, a nie z desperacji. Nawet jakby jakimś cudem ktoś się mną zainteresował, to podejrzewam, że uznałabym, że jest tak samo #!$%@? i zaczęłabym czuć do niego pogardę i tylko biedaka skrzywdziłabym. Wolę tego uniknąć. I niestety mam często obawy, że nawet jeśli udałoby mi się mnie "naprawić", to już za późno dla mnie będzie :(
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #zwiazek #rozowepaski #zareczyny #seks #divyzwykopem Ponoć pierścionek zaręczynowy powinien kosztować 3 wypłaty samca. Ja #!$%@?ę za taką kwote nawet jakbys zarabiał najnizsza krajową to wyjdzie jakieś 9-10k złotych to można dobrego kompa kupić. To ja już chyba porzucę plany bycia rozwodnikiem, bo żeby nim być trzeba się oświadczyć, a potem wziąć ślub. 10k... za tyle to można mieć kilka
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach