223 412 + 135 + 130 = 223 677

Przy planowaniu kółeczka wokół Oleśnicy wyjątkowo wziąłem pod uwagę prognozy odnośnie wiatru - i to był bardzo dobry pomysł, bo wiało dość solidnie. Pierwsza połowa pod prąd, ale kopytka po obfitym śniadaniu miały zapas mocy i jechało się całkiem znośnie. Trochę rozczarowała zmiana kierunku na szczycie pętli, bo jednak nie zaczęło cudownie pchać w plecy, tylko dmuchało z każdej możliwej strony. No ale z
DwaNiedzwiedzie - 223 412 + 135 + 130 = 223 677

Przy planowaniu kółeczka wokół Oleśn...

źródło: mapka

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 449 + 133 = 200 582

Niemalże od pierwszych obrotów korbą czułem, że to będzie wspaniały dzień. Pogoda idealna, kopyto wyjątkowo dopisywało, morda sama cieszyła się do asfaltu. Licznik podejrzanie ochoczo kręcił się koło 30 kmph, aż zacząłem się zastanawiać, gdzie jest haczyk. Kilometry uciekały szybciej niż zapas mocy, więc na szczycie pierwotnej pętelki postanowiłem dołożyć jeszcze naście i pocisnąć kawałek poza plan. Prawda oczywiście wyszła na jaw tuż po nawrocie
DwaNiedzwiedzie - 200 449 + 133 = 200 582

Niemalże od pierwszych obrotów korbą czułe...

źródło: mapka

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

186 946 + 150 = 187 096

Wdepnąć w stolec i chwalić się tym na równiku? Czemu nie, pod warunkiem, że to Stolec przez duże "es" i wdepnie się przy okazji rowerowej przejażdżki :) Taką bowiem uroczą miejscowość przyszło mi odwiedzić podczas wczorajszego wypadu. Trasa może nie była szczególnie wymagająca, ale mnogość pagórków zdecydowanie dało się odczuć - tym bardziej, że strzeliński kierunek pod względem nawierzchni wypada chyba jeszcze gorzej, niż oleśnicki.
DwaNiedzwiedzie - 186 946 + 150 = 187 096

Wdepnąć w stolec i chwalić się tym na równ...

źródło: mapka

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wychwalany: B--ń borze na luzie, skąd taki pomysł? :) Dwa litrowe bidony wody z pigułami (elektrolity + magnez, choć bardziej dla smaku, niż licząc na potencjalne efekty) i dodatkowy napój w podsiodłówce to podstawa. Do podżerania żelki i snickersopodobne batony, a na dłuższe trasy jakieś tosty, kanapki czy cokolwiek podobnego, co trochę wypełni żołądek. Generalnie lubię być samowystarczalny, sklepy odwiedzam tylko w awaryjnych sytuacjach lub gdy jadę z kumplem, który
  • Odpowiedz
W nawiazaniu do tego wpisu: https://wykop.pl/wpis/76103647/156-473-218-https-www-strava-com-activities-113105 (Wrocław - Gdańsk, 1056km w 5dni) przygotowałem obiecany opis procesu w jaki sposob zorganizlowalem i poradzilem sobie z 5 dniowym wyjazdem rowerowym. Robilem to po raz pierwszy, wiec moze komus rowniez przydadza sie te informacji podczas planowania swojej wyprawy.

Jest w Google Docs, bo wykop nie pozwalał mi tego wrzucic jako artykul:
https://docs.google.com/document/d/1_cFAEHcWs7x5DLvcf2bqNMHQMzKXZIDMagsQwjY6rmM
Na mobile z jakiegos powodu zdjecia sa rozjechane, wiec polecam ogladac na desktop
@FANZ0UN +208
156 473 + 218 + 211 + 218 + 227 + 183 = 157 530

Majówkowa 🏖️ Misja Gdansk. 1057km przejechane w 5 dni z Wrocławia do Gdańska. Napierw do granicy z Niemcami, pozniej po zachodniej stronie Odry do Kostrzyna, nastepnie po R10 do Międzyzdrojów, Ustki i na kon
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

163 692 + 76 + 130 + 170 + 124 + 133 = 164 325

Weekend majowo - kwietniowy to było wypoczywanie od #sqadratinhos
Sobota (133km) i niedziela (124km) to wypad z sakwami pod namiot i pierwsze w życiu spanie na dziko. Jednak sakwy + gravel to nie jest optymalne połączenie. Bagażnik (1,5kg), 2 sakwy (1,2kg), namiot (2kg), śpiwór (0,67kg) i materac (0,55kg) to spory nadbagaż, do tego jedzenie na śniadanie, kolacje,
rowerowyswirek - 163 692 + 76 + 130 + 170 + 124 + 133 = 164 325

Weekend majowo - kwi...

źródło: 1714851826874

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja też kiedyś wybiła przez inną babę w aucie co otworzyła drzwi przed rowerem bo nie patrzyła w lusterka XD[]


@Zwierz33: Dlatego zatrzymane samochody omijam zawsze z metrowym odstępem. Choćby za mną w pasatach tysiąc januszy, choćby każdemu gwizdała para przez uszy.
  • Odpowiedz
  • 1
@DJArmani: Ja tak samo, kiedyś mniejszy dystans ale od tamtej pory też metrowy i w------e na dzbanów co się wkurzają z tyłu bo tępi i nie kapują po co taki odstęp ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
158 395 + 62 = 158 457

Łojciec 80 l. wrócił z tripa i zaś huopa 35 l. zmoggował []
Ostatnio ja zrobiłem 25 km a Ojciec 35 km, teraz ja zrobiłem 40 km a Ojciec 62 km []
Z ciotką zrobił 40 km, wypił u niej
Zwierz33 - 158 395 + 62 = 158 457

Łojciec 80 l. wrócił z tripa i zaś huopa 35 l. zmo...

źródło: temp_file3694278385750968991

Pobierz
Zwierz33 - 158 395 + 62 = 158 457

Łojciec 80 l. wrócił z tripa i zaś huopa 35 l. zmo...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zwierz33: oglądałem raz jakiś dokument, gdzie było wyjaśnione, że im człowiek starszy, tym jego predyspozycje do jazdy na rowerze zmieniają się z wyścigowych na bardziej dlugodystansowe
  • Odpowiedz
156 473 + 218 + 211 + 218 + 227 + 183 = 157 530

Majówkowa 🏖️ Misja Gdansk. 1057km przejechane w 5 dni z Wrocławia do Gdańska. Napierw do granicy z Niemcami, pozniej po zachodniej stronie Odry do Kostrzyna, nastepnie po R10 do Międzyzdrojów, Ustki i na koncu Gdansk.

Moj pierwszy w historii wyjazd wielodniowy. Do tego samotnie, z dystansem 200km+ na dzien. Latwo nie bylo ale zrealizowalem swoj cel i dojechałem
FANZ0UN - 156 473 + 218 + 211 + 218 + 227 + 183 = 157 530

Majówkowa 🏖️ Misja Gdansk...

źródło: m0Gr04W5x9P3CxxPBfgFDuh8WaxpDABgxS51AxCcjg4-1536x2048

Pobierz
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 19
@ChlopoRobotnik2137: Tak, jest miejscami fatalnie, a przed Leba w ogole nieda sie jechac przez piaski. Trzeba prowadzic rower. Nie wiem kto to wymyslil bo to bez sensu zeby tak trase prowadzic.

To byl moj ostatni dzien na trasie i te odcinki mocno dawały w kosc. Wyjezdzalem codziennie po 6stej, a ostatniego dnia (Gdansk) na noclegu bylem dopiero 22, wlasnie przez tempo jakie wyszlo.
  • Odpowiedz
@FANZ0UN: chętnie przeczytam o całej logistyce, chodzi mi po głowie podobną podróż już od dłuższego czasu. Swoją drogą podobny dystans to miałem za całe zeszły rok ( ͡° ͜ʖ ͡°) szacun
  • Odpowiedz
@Zwierz33: Dobrze, że się rusza. Mój tak samo, zazwyczaj w koło domu coś robi, ale jak go najdzie to pół dnia potrafi na rowerze spędzić. Pewnie by spędzał więcej gdyby mamuśka mu d--y nie truła xD
  • Odpowiedz
6 godzin słuchania i subiektywnie dobrane przeze mnie odcinki. Części możecie nie znać, gdyż publikowane były wcześniej. Tak czy inaczej zapraszam Was na playlistę z 10 dobranymi na majówkę odcinkami podcastu. Znajdziecie ją tu: https://playlist.sptfy.com/majowka

#majowka #spotify #podcast #audiobook #rower #rowerowykrakow #rowerowywroclaw #bieganie #historia #ciekawostki #tworczoscwlasna
Historia_Podcast - 6 godzin słuchania i subiektywnie dobrane przeze mnie odcinki. Czę...

źródło: historyczna playlista majówkowa copy

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

150 978 + 35 = 151 013

80-letni Ojciec okazał się lepszy ode mnie co ma 35 l. () Ja zrobiłem 25 km a on 35 km, pobił huopa niczym turbodumomem []
Łojciec przed chwilą wrócił z solo tripa także wrzucam staty z Ojcowego licznika ( ͡º ͜ʖ͡º)

Zwierz33 - 150 978 + 35 = 151 013

80-letni Ojciec okazał się lepszy ode mnie co ma 3...

źródło: temp_file6249226384275978839

Pobierz
Zwierz33 - 150 978 + 35 = 151 013

80-letni Ojciec okazał się lepszy ode mnie co ma 3...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

145 760 + 112 = 145 872

Pojeździłem chwilkę na Treku Rail 9.5, wartym prawie 20x tyle, co moja Zielona Strzała :D Tam, gdzie gravelem musiałem skrupulatnie omijać każdy kamyczek, a na piachu odwalałem lambadę, ten monster szedł prosto jak przecinak i ledwie się bujnął na koleinach. Wspomaganie pod górkę to już tylko wisienka na torcie. Może by jednak łyknąć jakiegoś fulla na grubych kapciach do pohasania po lesie? Zasada n+1 zobowiązuje :)

PS:
DwaNiedzwiedzie - 145 760 + 112 = 145 872

Pojeździłem chwilkę na Treku Rail 9.5, war...

źródło: mapka

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ale oszukaństwo (°°


@G06DbT: Niby tak, ale ile z tego frajdy ¯\(ツ)/¯

gdzieś mozna wypożyczyć czy od ziomka miałeś


@Wychwalany: Kumpel stwierdził, że to będzie jego objaw kryzysu wieku średniego, więc opcja nr 2. W wypożyczalni decathlonu mają jakieś podobne (z dokładnością do full elektryk), może tam najpierw zerknij.
  • Odpowiedz
Cześć, potrzebuję porady dotyczącej tematu na którym nie znam się kompletnie. Chcę kupić żonie rower, jazda rekreacyjna/do pracy, pewnie raz na dwa tygodnie. Budżet to maks 2k, po wstępnym researchu zawęziłem krąg propozycji do takich opcji:

Valleberg Explorer 3.0 - https://vellberg.pl/explorer-3-0-2023-d-czerwony/

Valleberg Explorer 4.0 - https://vellberg.pl/explorer-4-0-d-2023-czarny/ (ale prawie 250 zł droższy niż wczesniejsza wersja)

Riverside
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DosAkos: Jeśli to pierwszy rower i tylko do miasta to tylko Valleberg Explorer - typowa damka, nie ma problemu z sukienką, przekrokiem, wygodna wyprostowana pozycja.

Co do wyboru pomiędzy nimi - początkowo chciałem wskazać 4.0 ze względu na amortyzowaną sztycę i regulowany mostek (łatwiej dopasować pozycję) ale... 3.0 ma hamulce tarczowe, a nawet najtańsze hydrauliki tarczowe są dużo lepsze niż dowolne V-brake.

Na amortyzator w tej klasie i półce cenowej
  • Odpowiedz