Podczas negocjacji wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Michał Kołodziejczak zachował się dziwnie. Wiele razy zrywał się i wybiegał z pokoju, po czym wracał, pociągał nosem i zachowywał się dość nerwowo.


@Tumurochir: tylko środowisko Rachoni mogło taki tekst wyprodukować.

Gość walił do nosa stymulanty, był pobudzony, a jako dowód damy zdjęcie jak śpi na krześle.
  • Odpowiedz
Pytanie do indywidualnych rolników mieszkających na wsi - ile czasu zajmuje wam od zabicia koguta, poprzez wypatroszenie, wypłukiwanie i ugotowanie? #rolnictwo #wies
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy warto przejąć małe gospodarstwo po dziadku, które potrzebuje dużo pracy, żeby w miarę to się toczyło? Lokalizacja jest dobra, bo jest to zagłębie uprawy warzyw i owoców w Polsce i wokół jest wiele skupów, ludzie na ogół sobie nieźle z tego żyją.

Niestety nie wiem czy sobie poradzę z tym ale bardzo lubię pracę przy warzywach i sprawia mi przyjemność.
Z pracą u mnie jest ciężko i nie chce mi się pracować
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mój szwagier jest rolnikiem i pracuje w gospodarstwie, no wiadomo, ale określa to jako PGR, ja to zinterpretowałem, że nazywa to PGR z przyzwyczajenia, choć i tak chłop młody jest, bo tyllo 30 lat, a PGRy istniały w latach 60-70, czyli dzisiaj żeby ktokolwiek dalej używal tej nazwy, to juz tylko emeryci, bo przecież PGRów już nie ma odkąd zmieniono ustrój w Polsce w 1989 r i PGRy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @aarahon No na pewno nie PGR
( ͡° ͜ʖ ͡°) ze względu na przeszłość naszego kraju i by nie wprowadzać w błąd. Po prostu sie nie stosuje takiej nazwy, a mówi sie tylko gospodarstwo rolne w skrócie GR ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Odpowiedz
  • 41
@pogop: pokaż jak na prawdę wygląda "hodowla" krów przemysłowa a nie jakaś wolna krowa na pastwisku których jest coraz mniej
  • Odpowiedz
Niech mi ktoś wyjaśni czemu w każdej dyskusji o dopłatach dla rolnictwa, za niepodważalny aksjomat przyjmowane jest twierdzenie, że gdyśmy mieli wolny rynek bez dopłat, to rolnictwo w Polsce i reszcie UE byłoby zupełnie nieopłacalne, żywność by nie była produkowana i bylibyśmy na łasce krajów zewnętrznych. Europa ma aż tak nieurodzajną ziemię? Czy może jest zbyt zacofana technologicznie, żeby móc konkurować z ruskimi kombajnami?

Ludzie piszą o BEZPIECZEŃSTWIE ŻYWNOŚCIOWYM jakby byli ocaleńcami z
strfkr - Niech mi ktoś wyjaśni czemu w każdej dyskusji o dopłatach dla rolnictwa, za ...

źródło: Screenshot_2024-03-26-02-22-53-38_40deb401b9ffe8e1df2f1cc5ba480b12

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@strfkr: Tylko, że import żywności i jego wzrost niekoniecznie musi być czegokolwiek dowodem, a tym bardziej na brak samowystarczalności.
W dużej mierze importowane są produkty, które i tak nie są produkowane w Polsce, m.in. bo to jest niemożliwe, a polscy rolnicy tak samo eksportują swoje produkty za granicę. No chyba, że zmusimy polskich rolników do produkcji bananów, pomarańczy, oliwek czy innych produktów regionalnych, które Polacy jedzą coraz częściej albo zmusimy
  • Odpowiedz