Czy Wam też polepszyły się relacje z rodzicami, kiedy się wyprowadziliście? Kiedyś nie mogłam już znieść mojej matki, miałam wrażenie, że się ciągle czepia. A teraz potrafię z własnej woli do niej dzwonić co drugi dzien i gadać godzinę. Nasze relacje są bardzo czyste, jeśli można to tak nazwać.
#rodzina #pytanie #rodzice
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki poradźcie coś. Będzie długo ale może mieliście podobne doświadczenia?

Około miesiąc temu wyprowadziliśmy się z narzeczonym od naszych rodziców. Oboje mamy po 24 lata, jesteśmy ze sobą od liceum, ślub w 2018 roku.
O wyprowadzce powiedziałam rodzicom kilka tygodni wcześniej, chcąc oswoić ich z tą świadomością wiedząc, że wedle ich przekonań "mieszkania razem przed ślubem nie będzie i koniec bez dyskusji". No i zaczął się dramat, że co ja sobie
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na własną zgubę puściłem córce dziś film Fistaszki :) spodobał się jej bardzo i musiałem jej później na dobranoc 'opowiadać' komiksy :) używa sobie u mnie, bo jej mama każe jej iść spać i tyle, a tatuś to bajkę poczyta albo opowie, a już najlepiej jak sam wymyśli ;)

#rodzice #dzieci #usypianie #fistaszki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj mija 10 lat od kiedy odebralem najgorszy telefon w moim zyciu. Moja mama musiala przez telefon (bylem juz na studiach) powiedziec mi, ze moj tata nie zyje... To znaczy, ze ponad 1/3 zycia przezylem bez ojca, ktory byl dla mnie wzorem przez caly nasz wspolny czas i jest do dzis.
Wiem, ze nie wszyscy maja to szczescie miec dobrego ojca, dlatego tym bardziej dziekuje Bogu za to, ze wlasnie takiego ojca
  • 54
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trustME: smutne to... moj poszedł. Na " zabieg" i stanęło mu serce, odratowali go a lekarze usilnie szukali wady serca, gdy jej nie znalezli nazwali to " incydentem medycznym". Nigdy w życiu tak sie nie bałam, najpierw o to czy przezyje a potem jakie duże sa uszkodzenia w mozgu. Trzeci raz sie wywinol śmierci, a uszkodzen nie ma. Trochę mi sie życie przewartosciowalo i mogę się jeszcze moim tatusiem nacieszyć:)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wstaje do pracy po 5 rano, wychodzę z domu o 6. Wracam po 16-17 popołudniu. Latem wyjdę pojeździć na rowerze, skosić trawnik itp.

Krótki dialog z matką dzisiaj:
ja: ale bym chciał, żeby już było lato albo chociaż wiosna..
matka: A PO CO!? I TAK SIEDZISZ CAŁY DZIEŃ W DOMU!?
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @measure: Ciężko za 2200 na rękę miesięcznie wynająć mieszkanie, opłacić samochód i ogólnie utrzymać się w Krakowie i jeszcze coś odłożyć. Już nie mówię jak wypadnie dentysta 150 zł za wizytę...

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: Asterling

  • Odpowiedz
Czy mówienie "mama" lub "tata" jest dla Was czymś złym? Jak mówicie o swoich rodzicach? Mi "starzy", "stara", "stary" nigdy by nie przeszło przez gardło, no, może sporadycznie, ale nigdy specjalnie nie używam tych słów. Nawet "ojciec", "matka" wydają mi się nieco pejoratywnymi określeniami. Jak to u Was jest?
#rodzice #rodzina #wychowanie ?
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Córka mnie spytała, dlaczego noszę jej zdjęcie w portfelu, a kiedyś nosiłem jej mamy. Wytłumaczyłem jej, że w portfelu nosi się zdjęcia ważnych dla nas osób. Na co ona z poważną miną stwierdziła, że w takim razie powinienem włożyć też zdjęcie babci i dziadka :) dobrze, że wie, że rodzina jest ważna w życiu :)

#dzieci #rodzice #przemyslenia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach