Tak czysto teoretycznie, jest to w ogóle możliwe, by auto dusiło się TYLKO z powodu pełnego baku paliwa?
Dzisiejsze hocki-klocki po zatankowaniu: w trasie bezpośrednio po zatankowaniu nic, później (czyli 40km dalej) coś jakbym zmuszał auto do jazdy naciskając więcej na pedał gazu, przez gaśnięcie na luzie i przy postoju, po jednorazowe pulsacyjne awaryjnie mruganie lampki awarii silnika























źródło: comment_1591287604cyHzYEllj6hNCEFQpKxKbF.jpg
Pobierzźródło: comment_1591287943emz3xh1B9u4BtGzmi3Q888.jpg
Pobierzźródło: comment_1591303882jMjUlmozKK6Xc2R71cyYTD.jpg
Pobierz