Mirek 5-6/10, lvl 31, 180 cm, bez nałogów i bez długów, niezależny finansowo (ale nie bogaty i uznający finansowe partnerstwo, tj. wspólne wydatki mniej-więcej 50:50), z własnym mieszkaniem w Tychach, pracujący zdalnie, typ wrażliwego intelektualisty-introwertyka, z poczuciem humoru i zainteresowaniami.
Poszukuje partnerki (18+) do monogamicznego, długoterminowego związku (domyślnie na całe życie), ale bez formalnego ślubu i bez dzieci. Ceni stabilność, lojalność, obustronną uczynność i obustronne uczuciowe zaangażowanie. Wychodzi z prostego założenia, że ludzie w ramach państw i kultur różnią się bardziej niż narody czy kultury między sobą, natomiast dostrzega, że szanse na znalezienie dopasowanej osoby są znacznie wyższe w niektórych z nich.
Pytanie do #niebieskiepaski. #zwiazki #relacje #milosc #seks #tinder #badoo
źródło: ezimgmwsnah91
PobierzJaka grupa kobiet daje mu największe szanse na sukces?
- Polki 11.0% (29)
- Ukrainki 14.0% (37)
- Białorusinki 3.8% (10)
- Inne Europejki (komentarz) 4.2% (11)
- Filipinki 26.9% (71)
- Tajki 9.8% (26)
- Inne Azjatki (komentarz) 12.9% (34)
- Latynoski 3.0% (8)
- Afrykanki 14.4% (38)






























Chciałbym poprosić drogie Mirki i Mirków o małą poradę dotyczącą mojej sytuacji w związku.
Niestety po niemal trzech latach szczęśliwego związku moja ukochana postanowiła, że lepiej będzie, jeśli się rozstaniemy. Wskazała, ze szykowała się do tej decyzji już jakiś czas. Wszystko mi wyjaśniła i uważam, że jest to trochę uzasadnione. Jej zdaniem spędzamy zbyt mało czasu razem, nie mamy żadnych ciekawych wspomnień, a oprócz tego w ostatnim czasie rozmowa się nam niezbyt układała. Uważa, że potrzebuje przestrzeni i ułożenia sobie wszystkiego na nowo, mimo że jak sama podkreśliła, nadal darzy mnie uczuciem.
Ja oczywiście nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Uważam ją za swoją bratnią duszę i nie rozumiem niektórych z jej argumentów. Uważam, że spędziliśmy razem wiele cudownych chwil. Niestety nie jestem w stanie być dla niej dostępny codziennie ze względu na obowiązki i widujemy się w każdy weekend. Trochę boli mnie fakt, że nie widzi moich starań, aby za wszelką cenę zobaczyć się z nią co tydzień. Uważa, że taki stan rzeczy mi odpowiada, chociaż tak nie jest. Muszę jednak przyznać, że do naszego związku wkradła się pewna rutyna. Rozmawialiśmy już na podobny temat kilka miesięcy temu i uważam, że poczyniłem pewne postępy, aby poprawić naszą relację. Niestety to za mało.
na 99% ma już innego a Ty się zastanawiasz?