#inpost #reklamacje
Czy tak InPost wali w kulki przy reklamacjach? Zamówiłem produkt na allegro (karmę dla kota), która nie dotarła. Zgłosiłem bezpośrednio do inpostu niedostarczenie paczki, pani twierdziła że przeszukali magazyny i jej nie znaleźli. Kazała złożyć reklamacje przez ich system, zrobiłem to. Po wymianie kilkunastu maili z nimi, przyznali mi reklamacje, ale oddadzą kasę tylko za produkt, a nie za przesyłkę. Fakt że to tylko 9 zł
Czy tak InPost wali w kulki przy reklamacjach? Zamówiłem produkt na allegro (karmę dla kota), która nie dotarła. Zgłosiłem bezpośrednio do inpostu niedostarczenie paczki, pani twierdziła że przeszukali magazyny i jej nie znaleźli. Kazała złożyć reklamacje przez ich system, zrobiłem to. Po wymianie kilkunastu maili z nimi, przyznali mi reklamacje, ale oddadzą kasę tylko za produkt, a nie za przesyłkę. Fakt że to tylko 9 zł




























Czołem mirki i mirabelki
Moja różowa kupiła sobie sukienkę przez internet. Sukienka przyszła ale stwierdziła że zrobi zwrot bo jej sie nie podobała.
Zgodnie z regulaminem, zwrot nastąpił w ciągu 14 dniu. Właścicielka sklepu jednak naskrobała maila, że produkt nosi nieprzyjemny zapach i zwrotu nie uwzględni.
Sukienka została przymierzona po czym spakowana do opakowania i pudełka w którym przyszła. Nie jest możliwe, żeby przeszła jakimkolwiek zapachem.