#publicystyka

The University of Chicago Stands Athwart PC Madness


We have gotten so used to seeing college presidents and other academic “leaders” caving in to so many outrageous demands from little gangs of bullying students that it is a long overdue surprise to see a sign that at least one major university has shown some backbone. Dr. Robert J. Zimmer, president of the University of Chicago, has spoken out in
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzę na fb i w oczy rzuca mi się wpis z fb Krzysztofa Bosaka:

Dziś fronda kojarzy się głównie z portalem, który - mówiąc delikatnie - nie reprezentuje najwyższego poziomu dziennikarskiego ani szczególnie subtelnej perspektywy ideowej. Ale nie zawsze tak było. Młodsi tego nie pamiętają, ale 10 i więcej lat temu "Fronda" to był prawdopodobnie najbardziej inspirujący kwartalnik po prawej stronie. Jego redaktorzy (dziś głównie w 44 / Czterdzieści i Cztery)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Carl Schmitt i Trybunał Konstytucyjny

Nie lada zdumienie kilka lat temu wzbudziło zdjęcie Waldemara Pawlaka czytającego zbiór pism Carla Schmitta w sejmowych ławach. Lektura twórczości niemieckiego pisarza nastręcza sporo trudności. Z jednej strony mówimy o koronnym juryście III Rzeszy, a z drugiej o przenikliwym intelektualiście, którego aktualność refleksji na temat państwa i prawa budzi nieskrywane uznanie.

Carl Schmitt jest jednym z wielu pisarzy, którzy naznaczyli swoją erę. Urodzony pod koniec XIX wieku
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

[Jan Strzelecki: O niektórych źródłach uproszczeń marksizmu [1948] ](http://lewicowo.pl/o-niektorych-zrodlach-uproszczen-marksizmu/)

Utkwiła mi w pamięci szczególnie mocno rozmowa z jednym z delegatów robotniczych – nazwijmy go M. Przynosiłem wtedy chłopcom z mojej brygady książki i poznałem go nieco bliżej poprzez jasne i mocne sądy, jakie wypowiadał niemal o każdej, którą widział w ich rękach. Uważał się jako delegat za jednego z opiekunów brygady i nagabywał mnie często o różne sprawy związane z
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ten, który pozostaje w cieniu

Swego czasu był jednym z najbardziej znanych polskich naukowców na całym świecie. Wydawnictwa naukowe ze wszystkich kontynentów poświęciły mu przeszło tysiąc publikacji. Jak mówił w jednym z wywiadów prof. Alfred F. Majewicz – jeden z najwybitniejszych polskich językoznawców – „jest to rzadki przypadek uczonego, który osiągnął wynik ostateczny”. Badania, które przeprowadził, i materiały, które zebrał, były tak wielkie, że nikt – ani wcześniej, ani później – nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Krzysztof Tyszka-Drozdowski: De Gaulle i Europa

Po referendum w sprawie Brexitu na pewno wielu Europejczyków zadawało sobie podobne pytania: co zrobiłby Adenauer? Jak postąpiłby Spaak? Co by na to powiedział Schumann? Oni wszyscy, tak myślę, nie rozpoznaliby tej Europy, w jakiej dziś żyjemy. Masa biurokratyczna rozrosła się niewyobrażalnie i tylko osłania się przed krytyką jednym argumentem – to są słowa Tuska – że Unia stanowi gwarancję, iż nie będzie więcej wojen pomiędzy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Silna władza – pokazuje to tradycja francuska, nie tylko francuska – bierze w opiekę naród przeciw elitom. Królowie chronili swój lud przed arystokracją


@urs6: odważna teza
  • Odpowiedz
Socjaldemokracja albo barbarzyństwo

Tekst dnia

Otóż stworzenie takiego ładu gospodarczego było możliwe nie na mocy triumfu abstrakcyjnej idei politycznej czy ekonomicznej, lecz dzięki istnieniu konsensu przekonań moralnych w danej, konkretnej społeczności. Nowy ład posiadał silne zakorzenienie w milcząco akceptowanym systemie wartości grupy o stosunkowo jednolitym etosie kulturowym. Nie internacjonalizm, nie wzniosłe ideały, nie różnorodność, nie „procesy dziejowe” – fundamentem społeczeństwa dobrobytu było państwo narodowe, jego raczej homogeniczna kultura oraz wezwanie do solidarności
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To oni kiedyś byli normalni?


@flamel: @Strain: Tak, początek mieli świetny. Świetnie punktowali patologie wynikające z zatwardziałego liberalizmu. Protest w sprawie pielęgniarek, obrona zatrudnianych za niewolnicze stawki pracowników na najniższych szczeblach bez przywilejów socjalnych to były bardzo dobre akcje. Ale zamiast iść w tym tonie, z pozycji materialistycznych postanowili zostać formacją panlewicową ściągając do siebie cały elektorat który do tej pory nie miał do kogo się przykleić. Zagubili
  • Odpowiedz
Lis kontra Sroczyński, czyli prawda jest bez znaczenia

Po tym, jak Grzegorz Sroczyński skrytykował na antenie radia TOK FM dwa teksty zamieszczone w „Newsweeku”, do stacji zadzwonił Tomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika, by dać odpór adwersarzowi. To, co powiedział Lis, a wcześniej Sroczyński, wiele mówi o stanie polskiego dziennikarstwa.Pomijam fakt, że telefon Lisa siłą rzeczy wywołał skojarzenia z telefonami pewnego Tadeusza z Torunia, który również często dzwoni do radia, by dyscyplinować co
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako, że nie mogę znaleźć jakiegoś wideo, to dialog jaki się odbył zapisany jest tu.


Biorąc pod uwagę, że TokFM to stacja radiowa to chyba łatwiej było szukać nagrania audio? Można je znaleźć np. na stronie radia (Lis dzwoni około 30 minuty)

Nie czytałem artykułu w Newsweeku więc trudno mi się odnieść do dyskusji o nim, ale słuchałem tej audycji na żywo i mogę powiedzieć, że pan Sroczyński podczas tej audycji co najmniej dwa
  • Odpowiedz
Biorąc pod uwagę, że TokFM to stacja radiowa to chyba łatwiej było szukać nagrania audio?


@6c6f67696e: Przyznam się, że nie wpadłem na to, często się przewijają wideo ze studia, więc ich szukałem.

Co do Sroczyńskiego, mimo że jest dziennikarzem GW, to mam wrażenie, że jest krok do przodu przed swoim środowiskiem, audycję pewnie odsłucham sobie później. Dzięki za link.
  • Odpowiedz
#ekonomia #publicystyka

Data Geeks Are Taking Over Economics

For a few decades, economists used to imagine how the world works, write down a theory describing their idea, and call it a day. If some statisticians came along and found some support for the theory, well, great! But usually they didn’t, and that was fine too. As one old joke put it, if an idea worked in practice, economists
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatni i najbardziej treściwy bo pisany przez samego Sloterdijka artykuł poświęcony jego krytyce cynicznego rozumu.

Krytyka cynicznego rozumu

Współczesny świat wkroczył w epokę cynizmu - obwieszcza Peter Sloterdijk w "Krytyce cynicznego rozumu", której fragment dziś publikujemy. Wydana po raz pierwszy w 1983 roku (wkrótce ukaże się w Polsce nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego), 200 lat po filozoficznym manifeście oświecenia, Kantowskiej "Krytyce czystego rozumu", książka Sloterdijka w ironiczny sposób podsumowuje zarówno samo oświecenie, jak i próby
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#publicystyka #ekonomia #gospodarka

Trudna sztuka ekonomicznych anegdot

Co wspólnego mają ze sobą sympatycy szkoły austriackiej, wolnorynkowi apologeci i polskie wyrocznie ekonomiczne? Wszyscy z nich lubują się w opowiadaniu ekonomicznych anegdot mających na celu przekonanie do ich poglądów nieznającej się na ekonomii części opinii publicznej. Ekonomia tłumaczona jest przez nich na przykładzie stania po lodówkę w kolejce, filozoficznych pytań o to co było pierwsze (popyt na iPhone’a
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fenr7r:

Prawdziwi spadkobiercy klasycznego liberalizmu odrzucają współczesną metodologię ekonomiczną opartą na matematyce - tymczasem keynesiści, monetaryści czy etatyści jak jeden mąż ją akceptują. Oczywiście nie uważają jej za doskonałą, lecz wierzą, że można ją doskonalić. Szkoła austriacka uważa zaś, że nie ma sensu używać matematyki tam, gdzie można posłużyć się zwykłym językiem do wyjaśnienia zjawisk gospodarczych.

Prof. Philipp Bagus, ekonomista z Uniwersytetu Króla Juana Carlosa w Madrycie, anarchokapitalista
  • Odpowiedz
@fenr7r: wrzuciłem ten cytat, żeby pokazać ich punkt widzenia, wcale się z nim nie zgadzam :)

ASE chce wg mnie położyć nacisk na to, że ekonomia jest nauką społeczną

@flamel: przecież w naukach społecznych również matematyka jest jednym z głównych narzędzi
  • Odpowiedz
@StaromodnyLewak: Kolega @banciur: powiedział wszystko - w razie niepowodzenia w Niemczech jesteś w stanie gładko wylądować z dobrym socjalem, gdzie w Polsce lądujesz praktycznie na bruku (gdzie możliwości respecjalizacji i szukania innej pracy też są niewielkie). Te dwie postawy nie są losowe, wynikają z warunków w jakich ludzie żyją.

Poza tym, nie istnieją twardzi ludzie.
  • Odpowiedz
@fenr7r Fizyka także nie zajmuje się światem realnym tj. przedmiotem badań fizyki jest świat realny ale robi to używając nie istniejących zależności matematycznych. Fizyka to próba przełożenia apriorycznego języka matematycznego na rzeczywistość i dopóki będą paradygmaty fizyczne będzie to nauka trudna w rozwoju.
  • Odpowiedz
Z pewną ciekawością śledzę tag publicystyka i generalnie różne rozkminy na wykopie (90% to szambo ale są ludzie którzy trzymają poziom). Do publicystyki często gęsto wrzucane są b. ciekawe teksty- i tu moje pytanie- jakie ciekawe anglojęzyczne programy publicystyczne i/lub książki/artykułu byście polecili? Mam nadzieję że nie naśmieciłem w żadnym tagu.
#neuropa #publicystyka #historia #ekonomia #filozofia #4konserwy #pytanie
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fenr7r: Nie no jasne ale nie lepiej nazywać rzeczy po imieniu? Rozumiałbym jeszcze gdyby to były umowne określenia, na podobnej zasadzie jak w historiografii mówimy o Bizancjum (a to przecież było Cesarstwo Rzymskie) bo niewygodnie byłoby co chwilę wyjaśniać że nie chodzi o antyczne Cesarstwo tylko to co wyewoluowało z jego wschodniej części kilkaset lat później.

Że już nie wspomnę jak na wypoku całkiem sporo osób potrafi ze śmiertelną powagą
  • Odpowiedz
Za dużo demokracji - z Fareedem Zakarią rozmawia Łukasz Pawłowski

Mamy zbyt dużo demokracji w tym sensie, że przywiązywaliśmy zbyt dużą wagę do procedur demokratycznych, a zbyt małą do jej „wewnętrznej treści”, czyli do tradycji liberalnej, tradycji chroniącej wolność jednostki przed prostą wolą większości. To argument, który przedstawiłem kilka lat temu w książce „The Future of Freedom: Illiberal Democracy at Home and Abroad”. Wówczas moje tezy uznano za kontrowersyjne, ale sądzę, że
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@urs6: Zakaria jak i inni przedstawiciele elit powoli zrzucają płaszczyki demokratów i pokazują, że tak naprawdę od wielu lat żyjemy w zakamuflowanym systemie arystokratycznym. Właściciele wielkich korporacji, lewicowi intelektualiści i dziennikarze którzy tworzą te elity, chcą dalej być arbitrami wskazującymi co dobre, a co złe i wyznaczać jedynie słuszną ścieżkę rozwoju, ale po tych 50-70 latach czują, że ten system się chwieje.
Stąd ta próba usprawiedliwienia przekazania kompetencji od państw jeszcze
  • Odpowiedz
Zakaria jak i inni przedstawiciele elit powoli zrzucają płaszczyki demokratów i pokazują, że tak naprawdę od wielu lat żyjemy w zakamuflowanym systemie arystokratycznym.


@flamel: No ale tak działa demokracja liberalna, której kryzys wywołany jest poprzez przesunięcie środka ciężkości z demokracja na liberalna. Państwo minimum, które zajmuje się tylko gospodarką w sposób technokratyczny bez zważania na społeczne skutki działalności. Brak możliwości kontroli przepływu towarów na poziomie państwa pozwala na brutalny offshoring
  • Odpowiedz
Federalizacja, czyli piękna mrzonka współczesnej Europy – rozmowa z Janem Rokitą

Trudno na serio mówić o warunkach możliwości mrzonek. Urzeczywistnienie tej idei jest obecnie zupełnie nieprawdopodobne. Po pierwsze - państwa Europy musiałyby być gotowe odstąpić kompetencje narodowe instytucjom wspólnotowym. To w ogóle byłoby możłiwe tylko wtedy, gdyby marzenie o czymś na kształt Stanów Zjednoczonych Europy ożywiało dzisiejszych przywódców tak, jak niegdyś ożywiało Winstona Churchilla, kiedy wygłaszał swój słynny wykład w Zurichu. Po
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@urs6:

społeczeństwo ekologów, pacyfistów, wegan, przyjaciół zwierząt i rowerzystów, a także wrogów atomu i miłośników wiatraków

()
Jak można tak piękną pochwałę powiedzieć w szyderczym tonie...
  • Odpowiedz