Michel Déon i francuska prawica literacka lat 50.

Faszyści? Reakcjoniści? Prawicowi anarchiści? Nazwani przez swoich adwersarzy huzarami, byli pierwszym powojennym francuskim pokoleniem, które sprzeciwiło się lewicy, gaullistom i mitowi zwycięskiej Francji.

Powiedzieć, że prawica jest wszystkim, czym nie jest lewica, to wykazać się brakiem precyzji. Według mnie dzisiaj lewica jest równie reakcyjna, równie obskurancka jak prawica w roku 1880. Tak samo moralizatorska i ględząca. Nie być takim jak ona – czy właśnie
Nacjonalizm w obronie welfare state

widzę pierwsze środowiska które zaczyna odrabiać lekcję ze Sloterdijka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
i to po to aby szkalować liberałów

Diagnoza Gellnera pochodzi z początku lat 80. ubiegłego wieku. Niespełna dekadę później w myśleniu o społeczeństwie zaczął dominować pogląd przeciwstawny. Był on skutkiem sukcesu neoliberalizmu po zakończeniu zimnej wojny. Część zachodnich elit uwierzyła, że przyczyną klęski komunizmu był tryumf ideologii neoliberalnej. Proste recepty
Safety Pins and Swastikas

alt-right jest lewacki

It may come as some surprise on both sides of the battlefield, but the Left has not always understood “cultural appropriation” as a form of oppression. This connotation of the term has become ubiquitous in today’s social media-driven political climate. But when it first came into use, “cultural appropriation” denoted very nearly the opposite of its contemporary meaning.


#publicystyka
Brunatny odcień Trójkolorowych

Brytyjski historyk Frederick Brown w pracy o dziejach francuskiej prawicy „W uścisku irracjonalizmu” ilustruje wewnętrzne rozdarcie Francji historią 60 tys. „drzew wolności”, zasadzonych w czasie rewolucji 1789 r. Przeważnie były to topole, bo szybko rosną. Za ich ścięcie groziła kara śmierci. We francuskich koloniach sadzono je niekiedy tuż obok targów niewolników. W czasach cesarstwa rewolucyjne topole przemianowano na arbres Napoleon. Po klęsce cesarza pozwolono je pościnać na opał. Ale
Rozmowa Pawła Musiałka z prof. Antonim Dudkiem - Dudek: Są radykalniejsi od Kaczyńskiego:
Chyba nie było, a jest to bardzo ciekawy wywiad.

Dotychczas było o słabościach. Porozmawiajmy o tym, dlaczego mimo naginania rzeczywistości Krasowskiego warto jednak czytać.

Krasowski świetnie pisze o motywacjach polityków i relacjach między nimi. Są w jego książkach zdania absolutnie kultowe, które trafiają w sedno konfliktu między ludźmi, np. „O ile Kaczyński lubił ascetycznych szaleńców, o tyle Tusk
Michał Jóźwiak - Islam – religia sensacji. Rozmowa z imamem Youssefem Chadidem:

Chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga. Większość nie zdaje sobie z tego sprawy.

Zawsze, kiedy mówimy o islamie, ludziom wydaje się, że mamy jakiegoś innego Boga, zupełnie inne zasady moralne – to nieprawda. Chrześcijanie, żydzi i muzułmanie mają tego samego Boga: po arabsku „Allah” znaczy Bóg. Chrześcijanie w krajach arabskich także używają tego określenia. Wielu ludzi pada
Slavoj Žižek: Donald Trump’s Topsy-Turvy World

Remember how many times liberal media announced that Trump was caught with his pants down and committed a public suicide (mocking the parents of a dead war hero, boasting about pussy grabbing, etc.). Arrogant liberal commentators were shocked at how their continuous acerbic attacks on Trump’s vulgar racist and sexist outbursts, factual inaccuracies, economic nonsense, etc., did not hurt him at all but maybe even enhanced
New Study Shows Riots Make America Conservative

To też jest ciekawe w kontekście Polski.

Wasow finds that nonviolent civil-rights protests did not trigger a national backlash, but that violent protests and looting did. The physical damage inflicted upon poor urban neighborhoods by rioting does not have the compensating virtue of easing the way for more progressive policies; instead, it compounds the damage by promoting a regressive backlash.


#publicystyka
PRZYBYLSKI: Rok buntu według Orbána

Głównym tematem rozmów cały czas są interesy gospodarcze: Węgry wybrały rosyjską ofertę rozbudowy elektrowni atomowej poza procedurą przetargową, negocjują realizację pożyczki na ten cel udzielonej przez bank zależny od Moskwy i starają się uzyskać jak najlepsze warunki zakupu gazu, którego 80 proc. pochodzi z Rosji – to z punktu widzenia Putina zyski płynące z symbolicznej polityki przełamującej izolację Rosji. W Polsce, pochłoniętej wyborami 2015 r., echa tej
@urs6: Jak to z festynami bywa: wielu przyszło, zabawa była przednia, wzniosłe deklaracje zostały poczynione, przekonanie o istotności tych wydarzeń również rozpalało umysły niejednego i tak dalej. Ostatecznie ten się skończył i wszytko jest jak było.
Kapitał ma narodowość: obawy w Niemczech wobec chińskich inwestycji

Kwitnąca współpraca w stosunkach niemiecko-chińskich zaczyna zamieniać się w szorstką przyjaźń za sprawą coraz silniejszej rywalizacji ekonomicznej. Ostatnie przejęcia niemieckich firm przez Chińczyków pokazują, że RFN ma trudności z asertywną obroną swoich interesów w stosunkach dwustronnych z Pekinem. Berlin coraz mocniej uświadamia sobie potrzebę wspólnej polityki wobec Chin prowadzonej z poziomu UE. Nie można wykluczyć, że rosnąca potęga Państwa Środka będzie kluczowym argumentem,
Dobry tekst RAZa.

Ale i to tylko objaw czegoś gorszego. Czegoś, co wynika z faktu - wybaczcie, powiem tak, jak to my, Słowianie, u nas "co w sercu to na widelcu" - że wy, Niemcy, macie jakiś cholerny psychiczny problem. Coś w waszych mózgach, czego inne narody nie mają, narzuca wam pęd do pouczania całego świata i porządkowania go według waszych, niemieckich wzorców. Jako tych najlepszych i bezdyskusyjnych. Właściwie to nawet nie
Mistyczny faszyzm

Jeden z moich ulubionych myślicieli XX wieku, choć czytając go, nie raz krzywiłem się na wzniosłą pretensjonalność jego fraz. Rozpaczał już od wczesnej młodości i przez całe życie trzymał się konsekwentnie tej rozpaczy, tak jak po wojnie, mieszkając na stałe we Francji, konsekwentnie skrywał swój młodzieńczy epizod faszystowski, starał się zacierać ślady po uwielbieniu dla rumuńskiej Żelaznej Gwardii. Nie jest to oczywiście żadna tajemnica, Cioran wielbiciel faszyzmu jest figurą rozpoznaną
Realista czy kolaborant?

Zdaniem Bocheńskiego, Polacy rozpatrują politykę nie jako dziedzinę, która decyduje o zewnętrznym zabezpieczeniu własnych interesów, lecz jako pewien etos działania, polegający na „ciągłym machaniu szabelką”. Innymi słowy, racja stanu nie została właściwie zdefiniowana na przestrzeni dziejów. Zamiast realizować bieżące interesy polityczne, szlachta polska rozpatrywała wszystkie problemy w kategoriach honoru, który był podstawą każdej powziętej decyzji politycznej. Powoduje to także problem związany z wyrobieniem autorytetu wobec władzy publicznej, który nieustannie
@urs6: Dopiero teraz przeczytałem. Sam się zastanawiam nad tym, czy dla polityka lepiej wpisywać się w mainstream i próbować go delikatnie przekierować, czy jednak kontestować całość i liczyć na rewolucję. Do tej pory skłaniałem się ku pierwszej wersji. Wszystko jednak rozbija się o wyczucie nurtu historii.
Bocheński ze swoimi poglądami wycisnął chyba maksimum, jakie było możliwe w PRL. Alternatywą było całkowite oddanie pola komunistycznym doktrynerom. A więc nie kolaborant, a realista,
@flamel: Wczoraj kupiłem dopiero, udało się w stanie idealnym za niecałe dwie dyszki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mam mieszane odczucia w stosunku do wojny dyskursów, jeżeli potraktuje się to zbyt poważnie to jest to środek antyskuteczny. Aby to mogło zadziałać potrzebne są gigantyczne nakłady, bo musisz stworzyć jak największą sieć i otoczyć jak największa liczbę osób, tak aby tok rozumowania automatycznie naprowadzał tam gdzie potrzeba, tworząc dyskurs
Transport publiczny – cywilizacja potrzebna od zaraz

Podam inny przykład: Warszawa, tzw. Mordor, czyli okolice ulicy Domaniewskiej. Średnia prędkość na ul. Domaniewskiej w godzinach szczytu to wedle różnych źródeł 2–4 kilometry na godzinę. To ślimacze tempo. Wynika ono z faktu, że na małej powierzchni stłoczono około 100 tysięcy miejsc pracy, nie zapewniając wydajnego transportu.

To jest cena, jaką płacimy za to, że miasto może się dynamicznie rozwijać. Ta cena mogłaby być niższa,
Trzy paradygmaty modernizacji

Tekst ma już swoje lata, ale równie dobrze mógłby być napisany gdzieś w 2016 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Modernizacja jest demonem współczesności. Jest nam potrzebna, bo czujemy naturalną być może potrzebę zmierzania wciąż przed siebie, pokonywania własnych słabości. Modernizacja jest też niestety ideologiczna w swym rdzeniu, bo daje możliwości manipulacji całymi zbiorowościami. Bywa zbawieniem, bywa też wielką iluzją, która prowadzi do zwiększenia nierówności społecznych. Posiada