Łukasz Maślanka:Polska nie może powtórzyć błędu elit przedwojennych

Działania polskiej dyplomacji w latach 1989-2015 nakierowane były na utrwalenie miejsca Polski w świecie Zachodu, co miało zapewnić jej stałe bezpieczeństwo i uniemożliwić powtórzenie się negatywnych scenariuszy historycznych. Ten ogólnie słuszny kierunek okupiony był jednak zbyt dużym konformizmem w stosunku do elit świata zachodniego, co wynikało nie tylko z przyjętej perspektywy ideologicznej, lecz także z mechanizmów korupcyjnych, które trapiły i trapią nadal polskie
Co prawda nie publicystyka, ale wywiad, jednak warto go tu wrzucić, bo sporo ciekawostek można się z niego dowiedzieć. Pomimo, że niby jest o książce, to jest ona tylko wstępem do dyskusji.

Jarosławowi Kaczyńskiemu nie chodzi chyba jedynie o zmiany instytucjonalne, ale o coś znacznie głębszego. On chce wymienić cały aparat państwowy, a później dzięki niemu elitę społeczną. W wydanej ostatnio autobiografii napisał, że jego celem na początku lat 90. było „utworzenie
Dajmy już spokój z tym San Escobar

Tytuł nie ma wiele wspólnego z treścią. Można się zastanowić nad znaczeniem ONZ, gdyż jak wszystko wskazuje unilateralny porządek świata będzie stopniowo topniał na rzecz multilateralnego. Najłatwiejszym było by oskarżać o to Rosje, jako, że świat wielobiegunowy jest w dużej mierze autorstwa Dugina. Ale weźmy też pod uwagę bogacące się o coraz bardziej podmiotowe kraje afrykańskie, azjatyckie, które będą chciały budować lokalne sojusze, zamiast zwracać
@zgroza199: Waszczykowski powiedział San Escobar zamiast San Cristóbal. Internety podchwyciły, profile na fb, na tt. Potem prasa, nie tylko w Polsce ale i na świecie. No żart był śmieszny przez chwile, a potem rozrósł się do raka.
Liberum veto

Liberum veto... przejdźmy do tego koszmaru.

Od dnia 9 marca 1652 roku, kiedy po raz pierwszy Siciński, poseł upicki, zerwał sejm, a obłędny doktryner, marszałek Izby, Andrzej Maksymilian Fredro, uznał to zerwanie za obowiązujące, zasada liberum veto stała się podstawą ustroju Polski, a raczej podstawą polskiego bezrządu i polskiej anarchii.

Liberum veto miało siłę retroaktywną. Gdy jeden z posłów powiedział: „sisto activitatem”, a potem zaniósł manifest do grodu, nie tylko
Tomasz Dąbrowski z Ośrodka Studiów Wschodnich o sytuacji w Rumunii.
Perspektywy rządów centrolewicy w Rumunii:

4 stycznia rumuński parlament udzielił wotum zaufania centrolewicowemu gabinetowi Sorina Grindeanu. Rząd powołały Partia Socjaldemokratyczna (PSD) – zdecydowany zwycięzca grudniowych wyborów parlamentarnych – oraz centrowy Sojusz Liberałów i Demokratów (ALDE). Dominacja socjaldemokratów na scenie politycznej i słabość pogrążonej w kryzysie opozycji daje koalicji dużą szansę na cztery lata stabilnych rządów. Faktycznym przywódcą obozu rządowego nie jest
Nędza liberalnej demokracji parlamentarnej w Niemczech

Stopień upodobnienia do siebie partii w Bundestagu osiągnął już taki punkt, że dalej już pójść nie można; jedynie niezłomny zawodowy zwolennik tej czy innej partii może jeszcze wierzyć, że między partiami naprawdę istnieją jakieś różnice w ważnych kwestiach. Opozycja jest tzw. opozycją lojalną, czyli jej opozycyjność ma charakter czysto formalny. Różnice inscenizuje się jako konflikty personalne, czyli robi się medialny show. Media funkcjonują jako dworskie biuletyny.
Zygmunt Bauman: Zamiast agory gabinet luster

Szkoda, że tak późno odkrywam Baumana. Po artykułach z fragmentami myśli mogę stwierdzić, że odrobienie lekcji z tej filozofii to krok do przodu.

Przyznać wypada, że pogłębiające się z dnia na dzień rozczarowanie polityką ma swe korzenie w trzeźwej ocenie faktycznego stanu rzeczy, wyznaczanego nieustającą konfrontacją mocy uwolnionych od politycznej kontroli z polityką odartą ze znacznej części jej dawnych prerogatyw. A zauważmy, że natychmiastowość komunikacji umożliwiona
@urs6: Ja bym nawet powiedział, że warto zgłębiać więcej źródeł przeciwnej strony niż swojej, co sam czynię. Czytać w dobrej wierze, starać się zrozumieć argumenty, kształtować empatię. Niestety większość ludzi nie ma na to czasu albo podchodzi do polityki zbyt emocjonalnie, co chyba najgorsze.

Mi też zajęło trochę czasu przystosowanie do treści na #publicystyka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
U BRYGADYERA PIŁSUDSKIEGO

100 lat temu Piłsudski w wywiadzie dla Tygodnika Ilustrowanego mówił:

Najpoważniejszą przeszkodą w tym kierunku jest zaściankowe życie polityki polskiej. Jednolitość mogłaby być osiągnięta, gdyby grupy polityczne, które się teraz pojawiły, rozporządzały większą sumą znajomości wzajemnej. Pomiędzy ludźmi politycznymi Polski istnieje nieprzebyta ściana, złożona z podejrzeń, obaw wszelakich i uprzedzeń, a nawet starych porachunków. Polacy pomiędzy sobą są, niestety, wrogami nieubłaganymi. Jest to dziwna struna psychiczna, która stała się
Przekleństwo demokratycznej nudy

Wydarzenia ostatniego roku sugerują, że zachodni świat (w tym Polska) ma chyba coraz większy problem ze stworzeniem atrakcyjnej i jednocześnie poważnej opowieści o coraz bardziej złożonej polityce w coraz bardziej złożonym świecie, gdzie samo państwo nie jest już jedynym rozgrywającym. Odpowiedź na nudę współczesnej demokracji podsuwana nam przez elity polityczne i świat mediokracji sprowadza się do tworzenia coraz bardziej odjechanych opowieści i stopniowej radykalizacji języka, które mają nam dostarczyć
Krzysztof Tyszka-Drozdowski: Konstytucja polskiej rewolucji konserwatywnej

W III RP myślenie w kategoriach analogii historycznych jest prawie nieobecne. We Francji – to jest kraj trochę przewrażliwiony na punkcie analogii, trochę przeczulony pod tym względem – socjologowie mówią wprost o powrocie do lat 30. ubiegłego wieku. Rozsypuje się państwo liberalne, tradycyjne (co należy przełożyć: establishmentowe) partie rozkładają się razem z tym ustrojem; na placu boju pozostaje tylko skrajna lewica i skrajna prawica. W Polsce
Krzysztof Tyszka-Drozdowski: Agonia liberalizmu

Ze środowiska Teologii Politycznej Drozdowski jest jednym z najbardziej obiecujących autorów, jednak mam wrażenie, że chciał tu powiedzieć za dużo, przez co artykuł nieco chaotyczny. Przeczytałbym rozwinięcie.

Branko Milanovic w Global Inequality: a New Approach for the Age of Globalization przedstawia wyniki swoich badań prowadzonych przez ostatnie dziesięciolecia. Zauważa, że globalne dysproporcje zmniejszają się. Gdy jednak przyjrzeć się zachodnim społeczeństwom, te nierówności wzrastają. W Chinach powstała i rozwija
Daniel C. Dennett - Siedem narzędzi myślenia

Wszyscy słyszeliśmy ten żałosny refren: „No cóż, wtedy wydawało się, że to dobry pomysł!". Ten zwrot stał się obrazem smutnej refleksji idioty, oznaką głupoty, ale w rzeczywistości powinniśmy cenić go jak filar mądrości. Każda istota, która może szczerze powiedzieć: „No cóż, wtedy wydawało się, że to dobry pomysł!", stoi na progu znakomitości. My, ludzie, jesteśmy dumni z naszej inteligencji, a jednym z jej probierzy jest
Przyszłość lewicy? - Z Zygmuntem Baumanem rozmawia Adam Puchejda (sierpień 2013)

Drugi sposób konstruowania lewicy to koncepcja tak zwanej „tęczowej koalicji”. Zakłada się w niej, że jeśli zgromadzi się pod jednym parasolem wszystkich niezadowolonych, bez względu na to, co im doskwiera, powstanie potężna siła polityczna. Tyle że wśród rozczarowanych i sfrustrowanych istnieją bardzo ostre konflikty interesów i postulatów. Wyobrażanie sobie lewicy, która np. składałaby się z jednej strony z dyskryminowanych promotorów małżeństw
Antyfeministyczna opozycja w Niemczech

W ciągu 40 lat w Niemczech uformował się – zdaniem wielu obserwatorów – system państwowego feminizmu (Staatsfeminismus). Ideologię leżącą o jego podstaw określa się niekiedy jako „feminizm-dżenderyzm”. W ostatnich latach nasila się sprzeciw wobec tego systemu, krytykowanego na płaszczyźnie intelektualnej i atakowanego na płaszczyźnie ideowo-politycznej. Wśród opozycji antyfeministycznej w Niemczech i w całym niemieckim obszarze językowym, znajdziemy zarówno pisarzy politycznych, naukowców i publicystów, jak i zrzeszenia, organizacje, inicjatywy
Jarosław Tomasiewicz: Demokracja i jej wrogowie

Demokracja jest dziś czymś więcej niż tylko ustrojem politycznym. Stała się religią, której dogmaty nie podlegają kwestionowaniu. Uznanie kogoś za przeciwnika demokracji jest równoznaczne ze średniowieczną ekskomuniką. Politycy i dziennikarze spierają się tylko, kto jest bardziej prawdziwym demokratą. Często cytowane słowa Churchilla, że nikt nie wymyślił lepszego ustroju, sprawiają, iż nawet nie próbujemy sobie wyobrazić alternatywy. Co więcej, pojęcie demokracji cały czas ulega zawężaniu – zostało
@urs6:

Ich zdaniem, istotą natury jest nierówność, dlatego wszelka demokracja to w najlepszym razie fikcja – zawsze rządzą elity. Otwarcie takie idee głosi francuska Nowa Prawica (np. Klub Zegarowy), w Polsce nie mająca swego odpowiednika.

Brakuje mi w Polsce ruchu wzorowanego na realizmie politycznym Machiavellego mi w Polsce – mianowicie kogoś, kto oddzieliłby w sferze filozofii politycznej ocenę od opisu i kto jasno powiedziałby, że demokracja też musi wytworzyć jakieś elity
@urs6: Jeszcze coś dodam:

Gdy Polaków pytano, czy można ufać innym ludziom, 3/4 odpowiedziało, że nie. To najgorszy wynik w Europie.

To wszystko jest tylko na poziomie emocjonalnym, który zmienia się jak chorągiewka. Np. każdy Polak mówi "wszyscy politycy to złodzieje", lecz gdy przychodzą wybory, to pojawia się euforia związana z jakimś nowym ruchem (ostatnio Kukiz czy Razem) i przekonanie, że oni na pewno są inni. De facto Polacy są dość
Dlaczego prawica nienawidzi Owsiaka? Jakub Majmurek

Prawica nie lubi ludzi niezapisanych u siebie

Radiomaryjna krytyka Owsiaka nie była jedyna. Organizatorowi WOŚP zarzucano też „banalizm” i „bezideowość”. Wielka mobilizacja młodych ludzi, jaką przeprowadza Owsiak, jest tak naprawdę pozbawiona treści, ideałów, mocnej wizji dobra wspólnego – głosili publicyści prawicy. Po jednorazowej akcji uczestnicy rozchodzą się do domów, Owsiak ich nie wychowuje, nie kształtuje postaw. Sedno tego argumentu sprowadzało się do tego, że Owsiak mobilizuje
@dertom:

Ta sprawność jest jednak dla prawicowych narracji tylko kolejnym dowodem w sprawie „elity III RP napompowały Owsiaka”. Ktoś może zapytać „po co właściwie miałyby to robić”? I na to prawica ma odpowiedź. Związany z „Gazetą Polską” i TV Republika Piotr Lisiewicz od dawna lansuje teorię, że Owsiak jest wentylem bezpieczeństwa w III RP, tak, jak Jarocin był w PRL. WOŚP i Przystanek Woodstock miały kanalizować energię młodych, kierować ją na
@Cheater: nazwałbym to lekkim odchyłem. Nie 180 stopni, ale circa 45 - dofinansowanie in-vitro czy przygotowywanie projektu ustawy o związkach partnerskich, "uzgadnianie płci" - takie pierwsze z brzegu. W przypadku tych dwóch ostatnich to jeszcze robione pod społeczny prąd.
Tyle pod względem obyczajowym - nie jestem na tyle obeznany ze sprawami ekonomicznymi, by rozprawiać, czy mieli duży wpływ na gospodarkę.
Nie jest wykluczone, że wrócą do modelu konserwatywnego, co już raz
#magisterka #nauka #publicystyka #studbaza #word2013

Nie wiem czy dobrze wołam, ale mój różowy pisze prace magisterską i ma kolejny cytat na danej stronie i kończy się w jej ostatniej linijce. A przypis do tego cytatu jest już na następnej stronie, tak formatuje to Word. I teraz mam suszenie głowy że tak nie może być i mam jej to jakoś przenieść, ale ja nie za bardzo wiem jak. Czy to naprawdę nie może