Hej! Dziwna sprawa, w zeszłym roku miałem zapełniony cały mały domek dla murarek. Mieliśmy z żoną wrażenie, że faktycznie więcej wszystko rozkwita i owocuje, kwiaty i małe warzywa na tarasie.
W tym roku naszykowałem się z domkiem 4x większym i praktycznie jest pusty. Co się mogło stać z wszystkimi murarkami w mojej okolicy? Co mogłem zrobić nie tak? :/ Czy one dopiero później będą zalepiać swoje otwory/domki?
#pszczoly #pszczolamurarka
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Murarki nie są w pełni bezobsługowe, mogą zaatakować je owady, czy też roztocza. Najlepiej zebrać kokony do lodówki czy innego zimnego miejsca gdzieś w listopadzie. I wstawić do ula wtedy jak zaczynają rozkwitać docelowe kwiaty. Jest pełno artykułów na ten temat polecam troszkę doczytać :)
  • Odpowiedz
  • 6
@victordeleco2
Tu bym się raczej nie zgodził
borowke i mniszek mógłbym spokojnie sprzedawać jako miody gatunkowe a nie wielokwiatowe.
Szacuje się że w nazwewnictwie aby określić miód jako "jakiś" powinno być go minimum 40-60% w całym. W przypadku borowki i mniszka według wag elektronicznych pożytek był bardzo krótki i bardzo intensywny.
dla przykładu w jednym okresie około 20 pasiek ustawionych na pożytkach "wielokwiatowych"
na większości przybytki były po 1-1.5 kg dziennie dość
  • Odpowiedz
@gobi12: Uwielbiam. Raz w życiu mnie jedna użądliła jak zrywałem maliny ale ją ewidentnie prawie zgniotłem w dłoni. Całe życie miałem obok siebie od cholery klecanek, ciągłe potrącanie, branie na dłonie. Super cierpliwe owady, zajmują sie swoimi klecankowymi sprawami i nie zwracają uwagi. Tak samo z tygrzykami paskowanymi, też wyklęte jak boli a nie wiem co trzeba zrobić żeby je sprowokować. Już zwykłych brzdżół i trzmieli sie boje bardziej xD
  • Odpowiedz