Czy w dobie Kryzysu w branży IT powinniśmy w końcu przyznać, że gatekeeping był słuszny?
Przez lata programiści naganiający do branży byli hołubieni jako "wspaniali mentorzy". Każdy bootcamp, każdy kurs "zostań programistą w 3 miesiące", każdy post "IT potrzebuje 50 000 ludzi rocznie!" - to wszystko oklaskiwaliśmy.
A teraz? Ci sami ludzie których naganialiście zabierają wam pracę. Albo zbijają stawki. Albo jedno i drugie.
Lekarze mają numerus clausus. Prawnicy mają aplikacje. Nawet fryzjerzy mają egzaminy
Przez lata programiści naganiający do branży byli hołubieni jako "wspaniali mentorzy". Każdy bootcamp, każdy kurs "zostań programistą w 3 miesiące", każdy post "IT potrzebuje 50 000 ludzi rocznie!" - to wszystko oklaskiwaliśmy.
A teraz? Ci sami ludzie których naganialiście zabierają wam pracę. Albo zbijają stawki. Albo jedno i drugie.
Lekarze mają numerus clausus. Prawnicy mają aplikacje. Nawet fryzjerzy mają egzaminy

















@the-flabbergasted-bloke: nie, sprawa dopiero się rozkręca wg mnie. Wszystkie białe kołnierzyki są na wylocie nie tylko IT. Problem mocno dotlnie Polskę, bo u nas była/jest masa takich centrów outsourcingowych. Problem dotknie wszystkie branże, bo jak masa ludzi straci pracę to popyt na wszystko spadnie.