# 113 #pratchettnadzis

Już jutro ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wiele rzeczy działo się na Niewidocznym Uniwersytecie. Niestety, nauczanie musiało być jedną z nich. Grono profesorskie już dawno uwzględniło ten fakt i opracowało wiele sposobów unikania go. Ale było to całkiem uczciwe, ponieważ - trzeba szczerze przyznać - podobnie postępowali studenci. System działał bardzo skutecznie i - jak się często zdarza w takich wypadkach - uzyskał status tradycji. Wykłady
# 112 #pratchettnadzis

Nie chodzi o to, że Fred Colon był analfabetą, ale potrzebował chwili namysłu i rozgrzewki, by porazić sobie z czymkolwiek dłuższym niż podpis. Miał też skłonność do gubienia się w dowolnym słowie dłuższym niż trzy sylaby. Prawdę mówiąc, jego umiejętność czytania była funkcjonalna. To znaczy myślał o czytaniu i pisaniu jak o butach - są potrzebne, ale w końcu nie służą do zabawy, i należy być podejrzliwym wobec tych,
# 111 #pratchettnadzis

Jednym z popularniejszych za­klęć owych dni był na przykład Temporalny Kompresor Pelepela. Kiedyś doprowadził do powstania rasy gigantycznych gadów, które zostały stworzone, wyewoluowały, rozprzestrzeniły się, opanowa­ły planetę, a potem wyginęły, wszystko to w czasie mniej więcej pięciu minut. Pozostawiły po sobie jedynie zasypane ziemią kości, całkowicie wprowadzając w błąd przyszłe generacje.

Czarodzicielstwo
# 110 #pratchettnadzis

Każdy mógł kupić usługi Gildii Skrytobójców. W przeszłości zdarzało się, że angażowali gildię na przykład zombi, chcący wyrównać rachunki ze swymi zabójcami. W istocie gildia, jak lubił myśleć, praktykowała absolutną demokrację. By ją wynająć, zbędne były inteligencja, pozycja towarzyska, uroda czy wdzięk. Wystarczyły pieniądze, które - w przeciwieństwie do innych atrybutów - były dostępne dla każdego. Oprócz biedaków, naturalnie, ale niektórym ludziom zwyczajnie nie da się pomóc.

Wiedźmikołaj
By ją wynająć, zbędne były inteligencja, pozycja towarzyska, uroda czy wdzięk. Wystarczyły pieniądze, które - w przeciwieństwie do innych atrybutów - były dostępne dla każdego. Oprócz biedaków, naturalnie, ale niektórym ludziom zwyczajnie nie da się pomóc.

( ͡° ͜ʖ ͡°)
# 109 #pratchettnadzis

W ciepłym mroku stajni biały rumak Śmierci uniósł łeb znad owsa i zarżał krótko na powitanie. Miał na imię Pimpuś i był prawdziwym koniem. Śmierć zrezygnował z ognistych wierzchowców i końskich szkieletów, bo stwierdził, że są niepraktyczne. Zwłaszcza te ogniste. Stale podpalały własną podściółkę, a potem stały w środku pożaru z zakłopotaną miną.

Kosiarz
# 108 #pratchettnadzis

Dla umarłych nie istnieją złudzenia. Umrzeć to jak obudzić się po naprawdę udanej imprezie, kiedy człowiek ma jeszcze sekundę czy dwie niewinnej swobody, nim zacznie sobie przypominać, co robił wczoraj w nocy, a co wydawało się takie logiczne i takie śmiesz­ne. Jeszcze później pamięć podsuwa wspomnienie tego naprawdę rewelacyjnego numeru z kloszem od lampy i dwoma balonami, wszyscy boki zrywali ze śmiechu... Po czym uświadamia sobie, że dzisiaj wielu
# 107 #pratchettnadzis

Każdy z nich uważał książkę albo za wyposażenie toalety, albo za przenośny zbiór zapalniczek, i sądził, że higiena to rodzaj powitania. Mimo to byli uczciwi (z ich specyficznego punktu widzenia), przyzwoici (z ich specyficznego punktu widzenia) i widzieli świat jako całkiem prosty. Rabowali bogatych kupców, świątynie i królów. Nie napadali na ubogich. Nie dlatego, że ubóstwo jest jakąś cnotą, ale dlatego że ludzie ubodzy nie mają pieniędzy.

Ciekawe Czasy
@perdoo-pedro: Świat Dysku w oryginale ma ok. 3 550 000 słów. Przeciętna szybkość czytania to 200 słów / minutę. Daje nam to 17750 minut, czyli niecałe 296 godzin. Jest to trochę ponad 12 dni. Dodaj do tego chwilowe rozproszenie, czyli "o czym była ta poprzednia strona", chwilowe zwolnienia tempa czytania, lub inne kwestie wpływające na proces i można przyjąć 2 tygodnie czytania non-stop.

Przykładowo: czytam w łóżku ok. 30-40 minut przed
# 105 #pratchettnadzis

Wielu próbowało opisać uczucie kaca. W tym celu często wykorzystywany jest motyw tańczą­cych słoni i podobne elementy. Jednak takie opisy nigdy nie skut­kują. Zawsze trącą jakimś ho, ho, posłuchajcie tylko, chłopcy, ho, ho, prawdziwy kacowy macho, ho, ho, gospodarzu, jeszcze dziewięt­naście kufli piwa, wiecie chłopaki, wczoraj przyrządziliśmy taką mieszankę, że ho, ho...

Panowie i Damy
# 104 #pratchettnadzis

Wojna wyjął z juków duży pakunek owinięty w papier.
- Co my tu mamy? Zobaczmy... z jajkiem i rzeżuchą, z kurczakiem, i jeszcze z serem pleśniowym i piklami.
WSPANIAŁE RZECZY WYCZYNIAJĄ TERAZ Z KANAPKAMI.
- O, jest jeszcze bekonowa niespodzianka.
NAPRAWDĘ? CO MOŻE BYĆ NIESPODZIEWANEGO W BEKONIE?
- Nie mam pojęcia. Przypuszczam, że jest dość szokujący dla świni.
Ciekawe Czasy
@Meyru: warto tutaj dodać cały fragment, bo jest świetny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Rincewind zaczął się więc przekradać z powrotem do
miasta. Okrążył stojący w ciemności namiot i zderzył się z
koniem, który ciężkim kopytem nadepnął mu na nogę.
- Twoja żona jest wielkim hipopotamem!
PRZEPRASZAM.
Rincewind zamarł, obiema rękami ściskając bolącą
stopę. Znał tylko jedną osobę o głosie jak cmentarz w
środku zimy.
Spróbował odskoczyć do
# 103 #pratchettnadzis

Jedną z zalet życia o wiele dłuższego niż przeciętne było to, że widział, jak krucha jest przyszłość. Ludzie mówią "pokój za naszych dni" albo "imperium, które przetrwa tysiąc lat", a niecałą połowę życia później nikt już nawet nie pamięta, kim byli, nie mówiąc już o tym, co powiedzieli ani gdzie motłoch zakopał ich prochy. Historię zmieniały drobiazgi. Często wystarczało kilka pociągnięć pióra.

Na Glinianych Nogach
# 102 #pratchettnadzis

- To było pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt lat temu! - przypomnia­ła mu babcia. - Nie możesz wracać tak nagle i udawać, że te lata nie minęły.

- Oczywiście, wiem, że minęły. Jestem teraz głównym magiem. Wystarczy, że wydam rozkaz, a tysiące magów... hm... nie posłucha, o ile mogę to sobie wyobrazić, albo zapyta "co?", albo zacznie się kłócić. Ale na pewno zwrócą uwagę.

Panowie i damy
# 101 #pratchettnadzis

Jest to opowieść o pamięci. I to należy zapamiętać...

...że Śmierć Świata Dysku, dla tylko sobie znanych powodów, ocalił kiedyś małą dziewczynkę i zabrał ją do swego domu pomiędzy wymiarami. Pozwolił jej dorosnąć do wieku szesnastu lat, bo wierzył, że z większymi dziećmi łatwiej jest sobie radzić niż z małymi. Co pokazuje, że można być nieśmiertelną antropomorficzną personifikacją i wciąż niczego nie rozumieć...

Muzyka Duszy
# 100 #pratchettnadzis

Wszystko się gdzieś zaczyna, choć wielu fizyków ma inne zdanie. Ludzie jednak zawsze niejasno zdawali sobie sprawę z problemu, jakim są początki. Zastanawiali się głośno, jak dociera do pracy kierowca pługa śnieżnego albo gdzie autorzy słowników sprawdzają pisownię słów. Mimo to istnieje odwieczne pragnienie, by w skręconych, splątanych, skłębionych sieciach czasoprzestrzeni znaleźć taki punkt, który można wskazać metaforycznym palcem i stwierdzić, że tutaj właśnie wszystko się zaczęło...

Wiedźmikołaj
#pratchettnadzis

Kochane Mirki i Mirabelki! Jako, że nie wiadomo skąd przyszedł czas na setny z kolei cytat (aż dziw, że ktoś nadal to czyta ( ͡° ͜ʖ ͡°)), a wciąż pojawiają się osoby z pytaniem podstawowym i zasadniczym, a mianowicie: #jakczytacswiatdysku, postanowiłam, że bardzo pożytecznym byłoby wszystko sobie poukładać zgrabnie w jednym poście, aby każdy mirkujący, który ma zamiar rozpocząć swoją przygodę z Terrym Pratchettem, mógł szybko
źródło: comment_MVwbv9THzN0S4ScMcy9xwPVbp36JxtEx.jpg
# 99 #pratchettnadzis

- Ludzie często nie rozumieją ograniczeń tyranii - stwierdził Vetinari, jakby mówił do siebie. - Wydaje im się, że skoro mogę robić, co chcę, to mogę robić, co chcę. Wystarczy chwilę się zastanowić, by zrozumieć, że to niemożliwe.

- Och, tak samo jest z magią - zgodził się nadrektor. - Jeśli człowiek ciska czarami, jakby jutro miało nie nastąpić, istnieje spora szansa, że tak właśnie będzie.

Niewidoczni Akademicy
@potwur: drogi Potwurze, na początek polecam cykl o strazy miejskiej zaczynający się od tomu "Straż! Straż!", a jeżeli Ci się spodoba to kolejne książki z tegoż cyklu (znajdź sobie w Google porządek czytania Świata Dysku - będzie pomocny). Kolejną z opcji jest również czytanie tomów w kolejności ich wydawania, w tym przypadku rozpocząć powinieneś od "Koloru Magii". Ze swojej strony mogę dodać, że wszystkie książki są ciekawe, a poszczególne cykle różnią
# 97 #pratchettnadzis

Nie nadawał się do niczego innego. Magia była jedyną ucieczką. Właściwie w magii też sobie nie radził, ale przynajmniej nie radził sobie definitywnie. Zawsze uważał, że ma prawo do roli maga w taki sam sposób, jak zero do roli liczby. Nie można zajmować się poważną matematyką bez zera, które właściwie nie jest żadną liczbą, ale gdyby je zabrać, mnóstwo większych liczb zostałoby w bardzo głupiej sytuacji. Ta niejasna myśl
# 94 #pratchettnadzis

Kiedy tylko trafiasz na jakiego króla, co o nim wszyscy mówią: "O, to był dobry król, nie ma co", możesz postawić własne sandały, że to wielki, brodaty suczy syn, który rozbijał głowy i rechotał przy tym. Nieprawda? Ale jakiś król, który wprowadzał porządne, choć drobne prawa, czytał księgi i starał się wyglądać na inteligentnego... "Och - mówią wtedy - jasne, był w porządku, trochę miękki, nie nazwałbym go prawdziwym
# 93 #pratchettnadzis

Po co obiecywać, że zrobi się, co jest możliwe? Każdy może zrobić to, co jest możliwe. Trzeba obiecać, że dokona się niemożliwego, ponieważ czasem niemożliwe staje się możliwe, jeśli tylko znajdzie się właściwy sposób. A gdyby nawet nie, to przynajmniej często udaje się poszerzyć granice możliwości. A jeśœli się przegra... No cóż, to przecież było niemożliwe.

Piekło Pocztowe
# 92 #pratchettnadzis

Własnymi rękami zabił króla. Trzeba było to zrobić, ale społeczeństwo - czymkolwiek jest - nie zawsze lubi tych, którzy robią to, co musi być zrobione, albo mówią to, co musi być powiedziane. Posłał też na śmierć kilka innych osób, to fakt, ale miasto znajdowało się wtedy w stanie upadku, toczyło masę głupich wojen i praktycznie rzecz biorąc, było częścią imperium klatchiańskiego. Czasami potrzebny jest taki drań. Historia wymagała operacji,