# 167 #pratchettnadzis
Ruchome Obrazki
Wewnątrz każdego starego człowieka tkwi młody człowiek i dziwi się, co się stało.
Ruchome Obrazki

Wewnątrz każdego starego człowieka tkwi młody człowiek i dziwi się, co się stało.

Jest śmierć i podatki, ale podatki są gorsze, bo śmierć przynajmniej nie trafia się człowiekowi co roku.




Bogowie pragnęli wiary, a nie racjonalnego myślenia. Wybudowanie najpierw świątyni było jak podarowanie pary pięknych butów człowiekowi bez nóg. Budowa świątyni nie dowodziła wiary w bogów, ale wiary w architekturę.



Nigdy, ale to nigdy nie prosiła o nic w zamian. Ale problem z tym, że nie prosi się o nic w zamian, polega na tym, że czasem nic się w zamian nie dostaje.


Każde miejsce leży tam, gdzie jest, od czasu kiedy pierw szy raz tam trafiło. To się nazywa geografia.



O tak, pamiętał Wspaniałą Rewolucję. Tak naprawdę to nie była rewolucja, a za wspaniałą mógłby ją uznać tylko ktoś, kto uważa, że przedwczesny grób jest wspaniały. I ludzie też tam ginęli z powodu innych ludzi, którzy - poza jednym czy dwoma - prawdopodobnie nie byli złymi ludźmi...

- Jeftem Igorem, fir. My nie ftawiamy pytań.
- Naprawdę? A czemu nie?
- Nie wiem, fir. Nie pytałem.

Treść została ukryta...

Sierżant Colon trzydzieści lat szczęśliwego małżeństwa zawdzięczał temu, że pani Colon praco wała cały dzień, a on całą noc. Porozumiewali się liścikami. Zanim wyszedł na służbę, przygotowywał jej herbatę, a ona rankiem zosta wiała mu w piekarniku gorące śniadanie. Mieli trójkę dorosłych dzieci, zrodzonych, jak się domyślał Vimes, dzięki wyjątkowo przekonującemu stylowi pisania.

Próbować i przegrać jest zapewne o wiele mniejszą zbrodnią, niż nie próbować wcale.

Igor otworzył, zanim ktoś zastukał po raz drugi. Igor może napełniać ziemią trumny w piwnicy albo na dachu ustawiać przewodnik błyskawic, ale przybysz nigdy nie musi pukać dwa razy.

- To starsi mistrzowie, mistrzu - wyjaśnił kwestor. - Moim zdaniem są wręcz w doskonałej formie.
- W formie? Dziekan wygląda, jakby połknął łóżko!
- Ależ mistrzu.... - Kwestor uśmiechnął się pobłażliwie. - Określenie w dobrej formie, jak je rozumiem, oznacza w formie odpowiedniej dla funkcji. I trzeba przyznać, że ciało dziekana idealnie nadaje się do funkcji siedzenia przez cały dzień i zjadania obfitych posiłków.

- Mistrzu, czym się różni humanistyczny, monastyczny system wierzeń, w którym mądrości szuka się metodą pozornie nonsensownego ciągu pytań i odpowiedzi, od zwykłego mistycznego bełkotu wymyślanego pod wpływem chwili?
- Rybą!

Kwestor nie jadał dużo, ale żył nerwami. Był przekonany, że jest anorektykiem, ponieważ za każdym razem, kiedy patrzył w lustro, widział tam grubego człowieka. Był to nadrektor, który stał z tyłu i krzyczał na niego.

Zawsze dobrze jest stawać wobec nieprzyjaciela gotowego zginąć za swój kraj. To znaczy, że i my, i on mamy dokładnie te same cele.

Treść została ukryta...

Treść została ukryta...

Świat Dysku jest tak nierzeczywisty, jak to tylko możliwe, a przy tym dostatecznie rzeczywisty, by istnieć.

Oto kosmos. Nazywany czasem ostatnią granicą.
(Tyle że - naturalnie - nie może istnieć ostatnia granica, bo niby z czym miałaby graniczyć? Ale jak na granicę, ta jest należycie przedostatnia...).

GDZIEŚ JEST ŚWIAT, GDZIE KAŻDY DOKONUJE WŁAŚCIWEGO WYBORU, MORALNEGO WYBORU, WYBORU KTÓRY MAKSYMALIZUJE SZCZĘŚCIE WSPÓŁISTNIEJĄCYCH STWORZEŃ, OCZYWIŚCIE TO TEŻ ZNACZY, ŻE GDZIEŚ INDZIEJ JEST DYMIĄCE ZGLISZCZE ŚWIATA, GDZIE TEGO NIE ROBIONO...
@Meyru: (╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)