# 135 #pratchettnadzis

TO PEWNA CIEKAWOSTKA, ŻE MUZYKA, BĘDĄC ZE SWEJ NATURY NIEŚMIERTELNA, POTRAFI CZASEM PRZEDŁUŻYĆ ŻYCIE TYCH, KTÓRZY SĄ Z NIĄ BLISKO ZWIĄZANI, wyjaśnił. ZAUWAŻYŁEM, ŻE W SZCZEGÓLNOŚCI SŁAWNI KOMPOZYTORZY ŻYJĄ ZWYKLE BARDZO DŁUGO. W WIĘKSZOŚCI SĄ GŁUSI JAK PIEŃ, KIEDY PO NICH PRZYCHODZĘ. PODEJRZEWAM, ŻE GDZIEŚ JAKIŚ BÓG UWAŻA TO ZA BARDZO ZABAWNE. Śmierć zdołał jakoś zrobić pogardliwą minę. ONI LUBIĄ TAKIE DOWCIPY*.

* Dowcipy całkiem nieudane, oczywiście. Głuchota nie
# 133 #pratchettnadzis

Magowie są przekonani o istnieniu gruczołu temporalnego, choć nawet najbardziej inwazyjni alchemicy nie zdołali odkryć, gdzie jest ulokowany. Obecnie obowiązująca teoria mówi o jego egzystencji bezcielesnej, jako czegoś w rodzaju eterycznego wyrostka robaczkowego. Gruczoł ten dba o to, jak stare jest ciało, i jest tak podatny na wpływy silnego pola magicznego, że może nawet działać przeciwnie niż zwykle, wchłaniając z organizmu normalne rezerwy chrononiny. Alchemicy twierdzą, że jest to
# 131 #pratchettnadzis

Bibliotekarz Niewidocznego Uniwersytetu jednostronnie zdecydował zwiększyć poziom zrozumienia, tworząc "Słownik orangutańsko-ludzki". Pracował nad nim od trzech miesięcy.

Nie było to łatwe. Na razie doszedł do "uuk"*.

* Które mogło oznaczać... Nie. Wśród znaczeń którego były m.in.: "Bardzo przepraszam, ale wisi pan na moim gumowym kole, uprzejmie dziękuje", "Dla pana jest to być może istotny element biomasy dostarczającej planecie tlenu, ale dla mnie to dom" oraz "Jestem pewien, że jeszcze
# 130 #pratchettnadzis

W mieście Ankh-Morpork formalnie panuje tyrania, która nie zawsze jest tym samym co monarchia. Nawet samo stanowisko tyrana zostało przedefiniowane - przez piastującego je obecnie lorda Vetinariego - jako jedyna forma demokracji, która działa. Każdy ma prawo głosu, chyba że zostanie go pozbawiony z powodu wieku albo niebycia lordem Vetinarim.

Niewidoczni Akademicy
# 124 #pratchettnadzis

...a potem Jack ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań.

Wiedźmikołaj
#pratchettnadzis

Mirki, mam marzenie... aby w tagu zagościło jakieś zacne tło :D ale a) nie mam pojęcia jak się takie coś wstawia i czy to jest w ogóle możliwe (jeśli ktoś wie i da mi znać, to będę wdzięczna bardzo) i b) chciałabym abyście to Wy zdecydowali, jakie ono będzie :) dlatego proponuję, aby pod tym postem wrzucać propozycje, a ta z największą ilością plusów zostanie ofiszjal tłem :D ponad 1000 obserwujących
# 120 #pratchettnadzis

Babcia Weatherwax nigdy nie słyszała o psychiatrii, a gdyby nawet słyszała, nie chciałaby mieć z nią nic wspólnego. Są pewne sztuki czarne nawet dla czarownicy. Praktykowała głowologię - praktykowała tak długo, aż osiągnęła w niej mistrzostwo. I chociaż między psychiatrą a głowologiem może istnieć powierzchowne podobieństwo, w praktyce różnią się zasadniczo. Kiedy psychiatra ma do czynienia z pacjentem, który wierzy, że ściga go wielki i straszny potwór, będzie się
# 118 #pratchettnadzis

Vimes nigdy nie radził sobie z żadną grą bardziej skomplikowaną niż strzałki. W szczególności szachy zawsze go irytowały. To przez ten głupi upór, z jakim pionki ruszały naprzód i zabijały inne, bratnie pionki, podczas gdy królowie obijali się z tyłu i nic nie robili. Gdyby tylko pionki się zjednoczyły, może też przekonały wieże, cała plansza mogłaby się stać republiką w dwunastu ruchach.

Łups!
# 117 #pratchettnadzis

- Przecież ta mała będzie miała mnóstwo kłopotów.

TAKIE PRZECIEŻ JEST ŻYCIE. TAK MI MÓWIONO. NATURAL­NIE. SAM NIE MAM O TYM POJĘCIA.

- A co z reinkarnacją?

Śmierć zawahał się.

NIE SPODOBA CI SIĘ, stwierdził. UWIERZ MI NA SŁOWO.

- Słyszałem, że niektórzy robią to bez przerwy.

KONIECZNE JEST PRZESZKOLENIE. MUSISZ ZACZYNAĆ NI­SKO I POWOLI PRZESUWAĆ SIĘ CORAZ WYŻEJ. NIE MASZ POJĘCIA, JAKIE TO STRASZNE BYĆ MRÓWKĄ.

- Aż
# 116 #pratchettnadzis

Nadrektor usadowił się wygodnie przy swoim stole bilardowym.

Już dawno pozbył się urzędowego biurka. Stół bilardowy okazał się o wiele wygodniejszy. Nic nie zsuwało się z blatu na podłogę, miał kilka wygodnych łuz, gdzie można trzymać słodycze i inne drobiazgi, a kiedy Ridcully się nudził, zawsze mógł zrzucić papiery i poćwiczyć technikę uderzeń*. Nigdy nie przejmował się tym, żeby przenieść papiery z powrotem na miejsce. Doświadczenie mówiło mu, że
# 115 #pratchettnadzis

Agnes westchnęła.

- Posłuchaj... Znasz tę cząstkę siebie, która zawsze chce robić rzeczy, jakich sama nie ośmielasz się robić, i myśleć myśli, jakich sama nie śmiesz pomyśleć?

Twarz niani wyrażała konsternację.

- No... na przykład... - plątała się Agnes. - Zerwać z siebie ubranie i biegać nago po deszczu? - spróbowała.

- Ach, to. Rzeczywiście.

- No więc... Myślę, że tą częścią mnie jest Perdita.

- Naprawdę? - zdziwiła