O co chodzi...

Siedze w pracy, slucham muzyki, wpada sekretarka i zaczyna mnie pytac o dywan, bo zostawila na noc na balkonie i jej zamokl caly. Poradzilem jej, zeby do pralni zaniosla a ona na to, ze nie uniesie, ze mnie do tego potrzebuje, czy nie pojade z nia po pracy....

Podryw na dywan ( ͡° ͜ʖ
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BeardMan: JA P------E JAK MNIE W-------Ą TAKIE CIOTY, NO K---A. O JAKI JA JESTEM WIELCE HARDKOROWY SMAKOSZ, NAJLEPSZE KAWY NA SWIECIE OO JAKA DOBRA SWIEZO MIELONA, ALE PODKREŚLAM SWIEZO MIELONA KAWA. ALBO "OO NAPILBYM SIE KAWY, ALE NIE JAKIEŚ STARBUCKSY DLA PLEBSU, MUSI BYC DROGA I SWIEZO MIELONA, JESTEM LEPSZY BO PIJE DROGA KAWE A WY CO NADAL NESCAFE I KAWA W MC DONALDZIE? JA W--------M KOPI LUWAK, ZIARNA WYSRANE
  • Odpowiedz
Mirki, jest oferta pracy za 10k cebulionów + VAT, oczywiście mowa o kontrakcie. Obecnie pracuje na umowę o pracę ale za 40% tej stawki. Ma to również swoje zalety takie jak urlop, chorobowe, różne benefity, spokojny sen, itp.
Myślicie, że warto pakować się w kontrakt? Z czym to się wiąże?
Domyślam się, że z założeniem własnej działalności, ale jakie koszta będę musiał ponieść? ZUS dla przedsiębiorców (1100 PLN) + dochodowy 19% ?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goferek: Np. moja firma oferuje w ramach kontraktu 35 dni płatnych wolnych od pracy (urlop + kilka dni zapasu na "chorobowe"), nie wiem jak jest w tej z której mam ofertę..
  • Odpowiedz
102 451 - 5 - 5 = 102 441

#pracabaza
Wycieczka po pracy.
Całkiem przyjemnie ok 5 - 6 stopni, ale na koniec trasy z 6,7stopnia spadła temperatura do 1,7 stopnia na przestrzeni 2 kilometrów. Przestrzegam przed trasą #lublin Wojtasa - Poligonowa ziąb jak cholera. Ale przynajmniej dzisiejsza trasa wiodła nową drogą niedawno oddaną do użytku.
Oczywiście nie obyło się bez niemiłych sytuacji. Skrzyżowanie Muzyczna z Nadbystrzycką wyłączone światła i ludzie jeżdżą jak chcą mimo iż mam pierwszeństwo to walą na pałę. Za mną słyszałem tylko pisk opon i trąbienie (nie wiem czy coś się nie wydarzyło). Następna sytuacja to przejazd rowerowy na Kalinie. Nauczony życiem zwolniłem a pan w mini śmigną przede mną praktycznie na dwóch kołach.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach