Może mi ktoś podać logiczny powód, dla którego duplikat jest czymś niepożądanym na wykopie?

Nikt nie przegląda "archiwów" wykopu. Wyszukiwarka wykopowa to chyba najgorsza wyszukiwarka, jaką widziałem kiedykolwiek i gdziekolwiek - wyświetla zawsze dokładnie co innego, niż oczekuje się znaleźć. Znaleziska często dodaje się tylko i wyłącznie po to, żeby podać 1 czy 2 nowe informacje na dany temat, a potem dyskutować w komentarzach, albo żeby odświeżyć jakiś temat w świetle aktualnych
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Goryptic: bo większość tych duplikatów to te same artykuły o dokładnie tym samym, zero nowych informacji. Argument, że nikt nie przegląda archiwów to też inwalida bo te duplikaty są wrzucane w większości w ciągu tygodnia. Jak coś było rok temu to raczej tak ludziom nie przeszkadza, że duplikat.
  • Odpowiedz
Co sądzicie o koncepcji systemu więziennictwa/resocjalizacji, w którym długość kary zależy od postępów w nauce?

Przykładowo: ktoś dostaje 7 lat za rozbój z pobiciem. Trafiając do więzienia musi wybrać sobie program resocjalizacyjny, np. naukę murarki albo programowania. (Co prawda nie da się uniknąć różnic, ale poszczególne programy powinny być na w miarę podobnym stopniu trudności i obliczone na np. 3/4 wyznaczonego okresu karnego). Więzień ma dostęp do wszelkich materiałów do nauki -
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Goryptic:

Jakie widzicie plusy i minusy?


Minus: system aksjologiczny, w którym zdolniejszych i inteligentniejszych czeka mniejsza kara za te same występki niż mniej zdolnych i mniej inteligentnych, jest porąbany.
  • Odpowiedz
Na początku pamiętam, że miałem egzamin z historii. Profesor pytał mnie o jakieś wojny i wplatał to swoje własne sprawy. W międzyczasie ustawiał głośniki i chciał puścić radio internetowe na dwóch różnych komputerach. Wytłumaczyłem mu dlaczego dźwięki nie są idealnie zsynchronizowane, narysowałem dwie sinusoidy i wzór dla nich. On powiedział, że rozumie, pogadaliśmy jeszcze o pierdołach życiowych i wpisał mi bdb do indeksu. Nie odpowiedziałem mu na żadne pytanie zgodnie z faktami,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tytyryty: pojechalem z matka i ciotka odebrac generala Jaruzelskiego z rozprawy, kiedy juz zapakowalismy sie do limuzyny wyszlo na jaw, ze n mam prawka i nie umiem jezdzic:D Matka zaczela mnie opieprzac a mi bylo wstyd przed generalem....:(
  • Odpowiedz
@tomaszek00: W taki jak wykopowe stulejki nie wierzą. Nawet do sąsiada dzien dobry to dla mnie był wyczyn. Potem próbowałam w sklepie zagadywać o różne rzeczy itp itd. W technikum byla ze mnie damska stulejka, wszystkiego się bałam, ale zapisałam się tam gdzie nie bylo żadnych znajomych z gimnazjum. Tam też zaczynałam się sama odzywać do ludzi szczególnie że klasa typowo męska, a niektórzy przystojni ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
Mam #pytanie do osób religijnych o moralny aspekt tradycji mikołaja/gwiazdora przynoszącego prezenty 6/24 grudnia (w zależności od wariacji tradycji). Czy taką tradycję można uznać za okłamywanie dzieci i moralnie potępić czy może istnieje inne uzasadnienie a sam zwyczaj nie kwalifikuje się jako "kłamstwo"?

Od razu chciałbym podważyć argument głoszący, że mówiąc dzieciom prawdę o prezentach zrujnujemy im święta. Obraz świąt, jaki dzieci mają w głowach pochodzi głównie z obserwacji tradycji w domu rodzinnym. Tak więc informacja o źródle prezentów pochodzi świadomie od osób, które wiedzą, że przekazywana informacja jest nieprawdziwa.

Zostaje jeszcze argument społeczny. Inni tak robią, więc żeby dziecko nie czuło presji czy ostracyzmu ze strony innych członków społeczności wybiera się "mniejsze zło" i kontynuuje "kłamstwo".

Czy
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mówię całkiem serio. Wniosek z tego jest taki, że kłamstwo zależy od zamiarów, przynajmniej ja tak to rozumiem.


@ProjektZ: kłamstwo zawsze jest kłamstwem. Moralne rozstrzygnięcie samego kłamstwa może być różne.

W Twoim ekstremalnym przykładzie skłamanie o ukrywaniu żydów chroni życie ludzi. Nie będę poważał moralnego dobra takiego czynu.

W takim razie przed czym chroni dzieci kłamstwo o mikołaju przynoszącym prezenty? Jak powinna być ocena moralna świadomego przekazywania tej tradycji?
  • Odpowiedz
@thecar: Nie bardzo rozumiem w czym rzecz. Nie ma dla mnie problemu mikołaja, nigdy nie doświadczyłem, ani nie widziałem jakiejś silnej wiary w jego mit.

 Pytanie dotyczy styku mikołaja z religią, niewierzący więc wypadają poza krąg zainteresowania. Kiedy więc mikołaj może być szkodliwy? Kiedy zastępuje prawdziwą religijność. W przypadku dzieci to dość trudne, jeśli tylko dorośli przesadnie się nie uprą. Dopóki więc nieokreślony mikołaj pozostaje zgrabnym wyjaśnieniem i potwierdzeniem, że prezenty pod choinką są prawdziwą niespodziewanką, dopóty wszystko jest w normie. Nie dalej jak kilka dni temu sam widziałem parolatki z rodziny, które pomagały pakować prezenty (taśma klejąca ma niezwykłą siłę przyciągania), jednocześnie widziały je potem pod choinką obok prezentów dla siebie. I nie zauważały, że coś tu nie gra, że jedne prezenty są od kogoś, inne znikąd. Zwyczajnie nie pytały o to!

 Takiego abstrakcyjnego mikołaja można uznać za figurę jakiejś szczodrości, miłości, albo świątecznej atmosfery. Z jednej strony pokazuje to dziecku szeroko pojętą miłość, bezinteresowność itp. oderwane od poszczególnych ludzi (rodzice, dziadkowie) – uczy, że można dostać coś za darmo. Wspomaga też wychowanie religijne, angażuje w przeżywanie świąt – czterolatek mógłby tego nie zrozumieć, nie wytrzymać (w sensie długiego czasu), a dzięki mikołajowi wręcz wyczekuje świąt i jest pełne zapału. „Miękka idea” mikołaja ma też ten plus, że dziecko w naturalny sposób i w odpowiednim dla siebie czasie połapie się w czym rzecz. Nie będzie szoku, że św. Mikołaj nie
  • Odpowiedz
Mircy - pytanie spod tagu #powazne

Wiem, ze mirko to kiepskie miejsce na zadawanie takich pytań, ale czy ślub w tych czasach ma jeszcze sens? Ciągle słysze o rozwodach wokół, a już nagminnie o tym, ze ktoś z jakiegoś małżeństwa spotyka się z kimś 'na boku'. Tracę więc w wiarę w sens tej instytucji. WYDAJE MI SIĘ, że jeszcze w pokoleniu naszych dziadków czy rodziców skala problemu nie była aż
k.....o - Mircy - pytanie spod tagu #powazne



Wiem, ze mirko to kiepskie miejsce na...

źródło: comment_B4OwMGWC3XOioyTFDFFK7PcUakTzMwwB.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@klocek_lego: moim zdaniem ma, tylko trzeba do tego dojrzeć. Trzeba zdawać sobie sprawę, że po kilku latach zakochanie mija i zostają inne uczucie. Obie strony muszą dbać o związek, bo inaczej łatwo może się zesrać, a wtedy najprościej o rozwód.
  • Odpowiedz
Czemu w sumie nie ma u nas, czegoś takiego jak poczucie dumy z bycia Polakiem? I czemu przejawy dumy nazywane są szybko nacjonalizmem albo zacofaniem? Tak szczerze , bez hejtów, tej j-----j cebuli i heheszkowania, niby za co się tak w sumie wstydzimy jako naród? #kiciopyta #pytanie #powazne
  • 74
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Golabsadysta: moim zdaniem dlatego, że patriotyzm w wykonaniu wielu jest płytki i banalny. U nas patriotyzm często przedstawiany jest jako "duma z bycia Polakiem, duma z naszej historii i osiągnięć". Dla mnie to jest bzdurą - bo jak można być tak szalenie dumnym z osiągnięć innych ludzi? Jak można obnosić się czyimś sukcesem, na który się nie pracowało? A jeśli ktoś jest z tego dumny, bo Grunwald, Sobieski pod Wiedniem i Armia Krajowa - to czy z podobnym zaangażowaniem przeżywa wstyd za każdego złodzieja, gwałciciela i pijaka z tego kraju? :) Skoro ktoś jest w stanie obnosić się z dumą za husarię to chyba powinien też przeżywać ogromny wstyd za każdego gwałciciela/mordercę z polskim paszportem, czy nie? :)

Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że patriotyzm w Polsce ludzie często ograniczają wyłącznie do takiej "sarmackiej dumy z historii i sukcesów Polski" :) To dla mnie taki sam kretynizm jak ograniczanie swojej działalności charytatywnej do lajków na fejsie.

Hurr durrr jestem wielkim patriotą i Polakiem bo mam flagę w avatarze, napisałem "bić komunę" i markerem na ławce namalowałem
  • Odpowiedz
W sumie takie #przemysleniazdupy mnie naszły po tym wpisie:

http://www.wykop.pl/wpis/10510454/rozowepaski-niebieskiepaski-heheszki-humorobrazkow/

Dlaczego część o ile nie większość #rozowepaski zabrania swoim facetom bycia dzieckiem po przekroczeniu pewnego wieku? Czy jak skończy sie te dwadzieściakilka lat to nie mozna sobie czasem kupić głupich klocków lego, głupiej kinder niespodzianki czy czego tam jeszcze i być po prostu spontanicznym?

Bo
k.....o - W sumie takie #przemysleniazdupy mnie naszły po tym wpisie:

http://www.wyk...
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Często słysze w pracy od żonatych kolegów juz po 30 - tce, ze nie mogą zrobić tego czy tamtego, bo żona im zabrania i to byłoby 'niepoważne'.


@klocek_lego: Już bym wolał pałować wiplera do końca życia niż dymać django/django która miałaby jakiekolwiek pretensje apropo tego co robię. Jak facet może być męski kiedy żona decyduje czy coś wypada czy nie.

Polecam poniższy fragment. Jak kiedyś jakiś #rozowypasek powie
Tibiasz - > Często słysze w pracy od żonatych kolegów juz po 30 - tce, ze nie mogą zr...
  • Odpowiedz
Mariany i Maryje taka sprawa: od lat mam kamienie żółciowe, które coraz bardziej w-------o i bolo. Mam więc pytanie, jaka jest obecnie moda w naszych szpitalach na ich usunięcie. Czy szlachtują, wycinając woreczek tak jak kiedyś zrobili to mojemu ojcu czy też są już jakieś bardziej cywilizowane metody, jakieś lasery-masery, działa grawitonowe, promienie śmierci czy inne ultradźwięki, dzięki którym obejdzie się bez patroszenia mojej skromnej osoby. Miejsce dramatu: Warszawa

#zdrowie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@plonace_kalosze: Kamica pęcherzyka - usunięcie pęcherzyka laparoskopowo lub na otwarto. Kamica przewodowa - ERCP, ewentualnie operacja metodą otwartą. Rozpuszczania można próbować u dzieci, u dorosłych nie ma sensu tego robić. Kruszenie jest możliwe, ale daje szybkie nawroty, więc to jest dla tych, których nie można zoperować. Po laparoskopii "pełna sprawność" to kwestia raczej dni, tygodni niż miesięcy.

@mamswojaopinie: jeśli był szczepiony zgodnie ze schematem i nawet ma <10j.,
  • Odpowiedz
25/20, 24/19, 23/18, 22/17


@pan_koralgol: Im niższy wiek partnerów tym róznica wieku wydaje się być większym problemem. Dla przykładu 25/30 wydaje się być bardziej dopasowane niż 25/20. A 22/17 to już patologiczny układ (choć wiadomo, że każdy chce r----ć młódki:P).
  • Odpowiedz
Jak mnie zawsze słabi utożsamianie się z takimi cytatami, to sobie nawet nie wyobrażacie. Najgorszy rodzaj pychy jaki istnieje, bo połączony z lenistwem i zazdrością. "Głupi mają sie fajnie, bo są szczęśliwi", "Weź tabletkę MinusIQ - życie jest łatwiejsze" itd. itd. Prawda jest taka, że najbardziej nieszczęśliwe są osoby przeciętnie inteligentne. Osoby, które widzą te wszystkie bezsensowności na świecie, ale nie potrafiące się z tego wyrwać. Najlepszym i idealnym tego przykładem jest
P.....m - Jak mnie zawsze słabi utożsamianie się z takimi cytatami, to sobie nawet ni...

źródło: comment_R1Od5cZDZg37qH7b4zLbcj343nXRDJgc.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Profesjonalne_spodnie_z_kapturem: Ja się z tym utożsamiam. Ostatnio wszystko, dosłownie wszystko mi się posypało i o ile dalej cieszy mnie wiatr we włosach, czy zapach trawy, to czuję ścisk w gardle na samą myśl, że nigdy się nie podniosę z tego momentu. Wszystkie plany, założenia - poszły się j---ć. Myśl, że nader prawdopodobnym jest, iż już do końca swoich dni będę szarpał się z życiem mnie zabija. Całe moje życie tak
  • Odpowiedz
@Profesjonalne_spodnie_z_kapturem: Moim zdaniem masz sporo racji, chociażby w rozumieniu samego szczęścia. Osoby najprostsze mogą się cieszyć małymi rzeczami, bo brak im szerszego widzenia perspektywy i takie pierdoły są dla nich całym światem. Ludzie bardzo inteligentni (i znający siebie) mogą się cieszyć najprostszymi sprawami, ponieważ potrafią sobie uświadomić ich znaczenie w życiu i fakt, iż warto się zadowolić każdym przejawem dobra, które dostajemy od świata. A osobom pośrednim zawsze czegoś brakuje
  • Odpowiedz
Mirki, co zrobiliście w swoim życiu szalonego (może być i trochę głupiego)/ciekawego? Może spełniliście swoje marzenie? Jeśli tak, to co to było? Pytam serio. Lvl 21 here, grzybię w domu, a przecież najwięcej szalonych rzeczy powinno się robić w tym wieku (,)

#feels #depresja #przegryw #powazne #pytanie
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rules: Od tak, po prostu - chciałam się wyrwać. Co z tego że była to zima a ja miałam 16 lat :P

Pojechałam sobie do Katowic, podchodziłam i wróciłam. Dojazd w sumie dłużej zajął niż mój pobyt tam. Te uczucie kiedy masz ze sobą tylko klucze, bilet i kasę na powrót - bezcenne. No i jazda w zimę pociągiem po ciemku. To jest coś, czego po prostu nie da się
  • Odpowiedz
Jak się zmusić do nauki na kolokwium? Stare sposoby, typu

ok anone, teraz siadasz, bierzesz zeszyt i kujesz

nie sprawdzają się, po 15 minutach zaczynam liczyć piksele na monitorze

#powazne #studbaza
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach