Rozstrzygnijmy to raz na zawsze. Jako cholerny perfekcjonista z postępującym OCD nie mogę zdzierżyć dwóch lennych w rozwijanym menu.

Zdecydujmy, który jest lepszy i umówmy się na jego używanie.

#powazne #ankieta #lennyface

Który Lenny jest lepszy?

  • ( ͡° ͜ʖ ͡°) 70.8% (153)
  • ( ͡º ͜ʖ͡º) 20.8% (45)
  • Sprawdzam 8.3% (18)

Oddanych głosów: 216

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GracekPL: Kreacjonistyczny spam (tak samo o tym ładzie). Taka krucjata na mirko, że jak przeczytasz jakiś gównowpis, albo zobaczysz zestaw obrazków, a jesteś ateistą to "ojej, to więc tak, to już idę zaległe zdrowaśki odmawiać". Ten obrazek to też jest głupota, bo więzienia istnieją, można pójść i je zobaczyć, albo zrobić coś, że zostanie się w nim zamkniętym. Można je, że tak to ujmę, zbadać. Tak samo można zbadać widmo
  • Odpowiedz
@GracekPL: Nie wiem, przeczytałam pierwsze zdanie i mnie zemdliło. Mam założoną na mózgu blokadę na bzdurne teksty bez polotu i sensu robione w celu nabijania lajków i innego gówna.
  • Odpowiedz
Co to się
Mirki, #powazne pytanie będzie. Czy wśród użytkowników #tinder czy tam #badoo jest ktoś kto znalazł swoją idealną #rozowypasek i wyszedł z #przegryw i #tfwnogf ?

Kumpel mój, znajomy od ponad 10 lat, ekstremalny stulej (w zasadzie nie zdziwiłbym się gdyby miał tu bordo xD), no po prostu typ który przegrywał na każdym możliwym froncie, znalazł dziewczynę na tinderze. Nie jakąś rozpustną labadziarę, w zasadzie to prawie nieużywana dziewczyna, wyznająca wiele większych wartości, szanująca się, miła, uczynna...

Przynajmniej tak on sam mówi, ale nie wierzę że nie ma wad, ale przynajmniej wydaje się być w miarę normalną i ułożoną laską.

Moje doświadczenia z tindera...

  • Znalazłem porządną i szanującą się dziewczynę, nasz związek był / jest udany 8.9% (84)
  • Znalazłem tylko głupie labadziary nadające się do przedmuchania, żadnych poważnych związków 7.4% (70)
  • Poddałem się po kilku próbach, uważam że za mało czasu spędziłem na szukaniu, by określić jednoznacznie 10.7% (101)
  • Nie korzystałem / sprawdzam odpowiedzi 73.0% (688)

Oddanych głosów: 943

  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, jak jest z #ubezpieczenia zdrowotnymi? Takie #ubezpieczenie , żebym sobie mógł pójść do pierwszego lepszego lekarza i zrobił jakieś podstawowe badania? Się okazało, że muszę się ubezpieczyć. Mam iść najnormalniej do #pzu ? Czy kombinować z jakimś agentem ubezpieczeniowym? Zależy mi też na tym, żeby to było na czas nieokreślony, bom migrant. #pytanie #kiciochpyta #pomocy #halp #
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gdziemojimbuspiatka: Pójście i zrezygnowanie to kwestia 15 minut, ale jakbyś nie miał tych 15 minut to po prostu nie przyjdziesz na spotkanie i oni skreślą Cię z listy bez możliwości powrotu chyba przez 2 czy 3 miechy. Jeżeli chodzi o konsultację, a nie zabieg to idź prywatnie. Wyjdzie taniej niż ubezpieczenie.
  • Odpowiedz
Wiecie, w sumie to sobie mogę być #przegryw , jakoś sobie radzę z #tfwnogf , nawet się dobre strony tego znajduje czasem i właściwie to może sobie tak już być, skoro nie chce inaczej, ale boję się jednego...


#powazne #oswiadczeniezdupy

PS. Więc jak kiedyś na tydzień zniknę z Wykopu, to zadzwońcie na policję, ok?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem polaczkiem i cebulakiem. Jestem zawistny i zły jeśli komuś dobrze się powodzi i często cieszę się z niepowodzeń innych. Wiem, że takim jak ja tylko gardzić, ale ja mam świadomość tego że taki jestem i chciałbym to zmienić. Tylko jak mam to zrobić. Chciałbym po prostu tego nie czuć, ale czuję.

#kiciochpyta #powazne #bekazpodludzi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sepang: wrzuć w google wizytówki przejrzyj oferty internetowych drukarni, za 100 sztuk pewnie kilkanaście złotych wyjdzie i to z laminatem jak dobrze poszukasz.
Wystarczy zrobić jakiś fajny prosty projekt i za dzień uczy dwa wizytówki są u ciebie przeważnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Sepang: Ostatnio spamuje mi maila firmowego jedna drukarnia, a że podsyłają również ceny druku wizytówek to przeklejam:

Wizytówki na kredzie 350g /m2:
50 - 30 zł netto
100 - 36 zł netto
200 - 50
  • Odpowiedz
@marc1027: generalnie to nie jest tak, że laski stają się nieobliczalne i niebezpieczne. tak naprawdę feministki wbiły im do głowy, że ich


to coś czym trzeba się chwalić wszystkim naokoło. postawić się w centrum uwagi bo jakiż to ona ma okres i jakże bardzo źle się czuje. jak taką zezłościsz to wyrzuci wszystkie brudy wiedząc, że się nie obrazisz, bo wytłumaczysz sobie to jej


okres to jedna wielka
  • Odpowiedz
#polska #polityka #rakcontent #4konserwy #prawackalogika #powazne

Brak opozycyjności jest dla niektórych problemem na miarę kwadratury koła.

Zauważyliście, że poniektóre persony z medialnego, politycznego i artystycznego świata trwają ciągle w opozycji? Czy to Tomasz Lis, czy to Agnieszka Holland lub inny Michnik czy Wałęsa, muszą stale udowadniać, że walczą w imię słusznej idei.

Czasy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co ja dziś widziałem. Mróz w nocy był, więc godzina 11, a auta dalej zaszronione. Wracam ze sklepu, przechodzę wzdłuż parkingu, a tam dziadek, z laską, ledwo stoi i ... skrobie szyby w swoim Seicento czy czymś takim (taki typowy "dziadkowóz" właśnie).

Ale jak on skrobał... Powolne ruchy, jakieś 2 sekundy na cykl, lewo-prawo, na szerokość góra 10cm (podejrzewam, że bardziej ruchliwych rąk nie ma). Popatrzyłem ze strachem i w duchu pomyślałem, że życzę mu, żeby dziś nikogo nie zabił.

Przecież on nawet mocniejszego manewru skrętu nie będzie potrafił zrobić, kierownicę pewnie sobie "podaje" po 5 cm, z niesprawnymi nogami na pewno jest w stanie zarówno sprawnie włączyć się do ruchu jak i zahamować w razie potrzeby, sam czas reakcji o pewnie ze 3 sekundy.

Przez
noekid - Co ja dziś widziałem. Mróz w nocy był, więc godzina 11, a auta dalej zaszron...

źródło: comment_UOhCDKIOxUkeqfFBzOa3oxrlxaCoVeJR.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adibeat: Jakby był świadomy to by nie jechał, serio, wyglądał na konkretnie niedołężnego. Nie oceniam po samym wieku tylko po całkształcie
  • Odpowiedz
@Xarazix: Tzn Simba Skazę wypchnął, Skaza nagadał na hieny, a hieny zjadły Skazę tym samym pozbawiając uzurpatora tronu czym Simba przejął należne mu miejsce w hierarchii .
  • Odpowiedz
Denerwuje mnie ciągota ludzi do nazywania rzeczy i zachowań. Nawet nie do ,,szufladkowania" lub ,,przyklejania metek", ale do nadawania czemuś jednosłownych definicji, od ,,lewactwo" przez ,,feminizm" po ,,przyjaźń" i ,,być kimś". W społeczeństwie są jednostki tak zamknięte w definicjach (często zresztą błędnych), sztampach i konwenansach, że nie patrzą na to jakie coś lub ktoś jest, tylko starają się dopasować to co widzą, do tego co znają, bądź do tego co usłyszeli jak
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#powazne

Życie dwa razy dłuższe niż miłość, czyli dlaczego nie warto obiecywać uczucia aż po grób


Za sprawą rozwoju cywilizacji obecnie człowiek żyje średnio 75 lat. Tymczasem w średniowieczu już 50-latek był zaawansowanym staruszkiem. Wkraczając w związek małżeński obiecujemy sobie trwanie razem do końca życia. To straszna perspektywa.

Przez to jesteśmy pełni oczekiwań co do idealnego związku, nieustających sercowych uniesień i księcia na białym rumaku. W rzeczywistości łatwiej o szarmanckiego konia niż księcia.
typowa_zielonka - #powazne

Życie dwa razy dłuższe niż miłość, czyli dlaczego nie wa...

źródło: comment_qCy6YndpOnQ5WwkH5KpiS6Z3QgEmpX2G.jpg

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@typowa_zielonka: To bzdury jakieś... Napisze krótko... Moja żona to mój jedyny najlepszy przyjaciel, gdybym miał szukać kogoś w zastępstwo, bo niby taki wybór, to wątpię żebym kogoś w połowie takiego znalazł...
W związku formalnym 11 lat, nieformalnie 18 lat, znamy się 23 lata... Nie przewiduję jakiejkolwiek zmiany personalnej :)
  • Odpowiedz
@kaplanka: wyszedłem z piwnicy;) A tak serio - zabrałem się za siebie w styczniu. Dałem radę na narty - a potem szkoda było tych zrzuconych 10 kg wiec wyznaczyłem sobie cel - w maju skok ze spadochronem. Tam był górny limit wagi 95 kg. Zszedłem do 92. Dieta i ćwiczenia. Codziennie ćwiczenia. Skoczyłem :). I nie przestałem ćwiczyć.
Mniej więcej do kwietnia moja żona fukała na to. Że tracę czas,
  • Odpowiedz
#facebook #powazne
Witam Serdecznie Mireczki, mam pytanie. Jakie ciekawe oraz posiadające jakies merytoryczne informacje profile na Facebooku macie zasubskrybowane?
Pozdrawiam ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie przypadkiem przeczytałem nagłówek w jakimś piśmie "sukces nie jest potrzebny ci do szczęścia" - jak sądzicie, czy faktycznie? Co takiego niby może zastąpić sukces? Ok, można powiedzieć że miłość, zdrowie i tym podobne frazesy, ale cholera nie uwierzę że lepiej szczęśliwie biedować we dwoje niż, tak dla przykładu, codziennie jeść w innej restauracji.

Z drugiej strony, załóżmy że upatrujemy szczęścia w sukcesie, osiągamy go, lecz wcale nie czujemy się spełnieni, czy jakoś wyjątkowo szczęśliwi z tego powodu - ot, np. kolejna podwyżka, awans, niby fajnie, więcej fajnych rzeczy sobie kupię, ale co w tym wyjątkowego.
Pomijam fakt że przy obecnym postępie technologicznym, większość dóbr materialnych które kupimy w okresie dobrej koniuktury (mamy hajs bo praca, premia, dużo zleceń - wiadomo, stały, wysoki przychód bynajmniej nie jest dany na zawsze) dość szybko zamieni się w graty, a my zostaniemy z niczym, bez majątku, i bez szczęścia które miał nam zapewnić.

Pytanie brzmi, jak zmienić swoje priorytety, jak nie upatrywać szczęścia w sukcesie - zamiast wszystkie siły i czas poświęcać na pogoń za nim, spróbować szukać spełnienia w rzeczach nie przynoszących profitu, jakimś hobby, spędzaniu czasu ze znajomymi, nawet nie wiem co jeszcze
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Camel665: no dobra, osiągasz cel -> jesteś szczęśliwy.. dzień, miesiąc, może rok i potem już wpadasz w rutynę więc szukasz kolejnego celu.
Inaczej to działa trochę z rodziną i zdrowiem, należy to doceniać zawsze.
  • Odpowiedz
Mam dwa #powazne pytania.

1. Dlaczego Bogu nie podoba się jeżeli małżonkowie kochają się wiedząc, że ich uniesienie z pewnością nie przyniesie potomka?

2. Ile razy w ciągu roku może kochać się katolik aby nie zgrzeszyć nieumiarkowanym korzystaniem z przyjemności cielesnych?

#religia #katolicyzm #kiciochpyta
tgdnx - Mam dwa #powazne pytania.

1. Dlaczego Bogu nie podoba się jeżeli małżonkow...

źródło: comment_smDroJrfIgvxhAym9QIPsOIBSC3YD8r6.jpg

Pobierz
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ile razy w ciągu roku może kochać się katolik aby nie zgrzeszyć nieumiarkowanym korzystaniem z przyjemności cielesnych?


@tgdnx: Co? Pierwszy raz słyszę o czymś takim jak "nieumiarkowane korzystanie z przyjemności cielesnych".
  • Odpowiedz
@tgdnx: odnośnie drugiego pytania, bo pierwsze wykazuje twoje totalne niezrozumienie sakramentu małżeństwa:
A ile możesz pić, żeby nie stało się to nieuporządkowanym elementem w Twoim życiu? Raz na miesiąc, tydzień, może na rok? Nie chodzi o konkretne liczby. Nieuporządkowanie, o którym mówisz powstaje wtedy, gdy pewna sfera życia człowieka wykracza poza granice, w których powinna się mieścić, gdy coś, co nie powinno być dla ciebie najważniejsze, takim się staje. W
  • Odpowiedz
Mirki, na początku bieżącego roku wziąłem kredyt w wysokości 5 tys. w BZWBK. Kilka dni temu spłaciłem go, pobrali mi z konta 4,200. Przy braniu kredytu powiedziano mi, żebym nie spłacał go przez Internet, bo wtedy spłacę go z prowizjami, a żebym przyszedł do oddziału to odliczą mi prowizje i końcowa kwota będzie niższa. Na koncie bankowym w Internecie widzę kwotę 4,200 - myślę, że pobiorą mniej jak pójdę do oddziału. W
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dawwido: Tutaj mnie masz, nie rozeznałem się dokładnie w ofertach innych banków. Dla wygody wziąłem tam, gdzie mam konto. No i tutaj był błąd, ale przynajmniej dostałem pouczającą lekcję. W tych 1,138 siedzi ubezpieczenie, które w połowie będzie mi zwrócone, więc 1,138 - (ok.) 300. Także aż takiej tragedii nie ma.
  • Odpowiedz