Czy według was filmy pełnometrażowe/kinowe mają jeszcze w ogóle rację bytu?

Pytam to jako człowiek w pewnym sensie zaangażowany w produkcję. Gdybyście mieli do wyboru: a) obejrzeć film 1h 40m lub b) serial 5 odcinków po 20 minut/10 odcinków po 10 minut, to co byłoby lepsze?

Obecnie mamy taki stan przejściowy, gdy seriale nie mają jeszcze takich budżetów jak filmy, a do tego zarabianie na nich jest bardzo utrudnione. Zarówno film, jak i serial natychmiast po emisji trafiają do internetu, ale nadal jest większy zysk z osób chodzących do kina i płacących regularnie za bilet, niż z reklam emitowanych przed/po odcinku serialu. W dodatku jak film nie wyjdzie, to mówi się trudno, a jak serial nie wyjdzie... to już gorzej, bo przynajmniej jeden sezon trzeba doemitować (bo już został nakręcony). Wszystko wskazuje na to, że seriale będą zdobywać coraz większy rynek z prostego powodu - można je exploatować na opór. Zawsze można dokręcić kolejny sezon, prequel, spin-offa, co tylko się chce.
Goryptic - Czy według was filmy pełnometrażowe/kinowe mają jeszcze w ogóle rację bytu...

źródło: comment_jIUY018AuPzkWeIkQvCFAN1swpToW3Rb.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niedokonczone_Zdani: ja raz widziałem wyrafinowany, łatwo rozkładający się lek; miał dużymi literami napisane "nie należy stosować po terminie ważności".
więc nie masz się co bać, jeśli tam jest tylko data.
  • Odpowiedz
Hej mirki-emigranci. Siedzę sobie w tym moim #londyn już od pół roku i w dalszym ciągu mi się bardzo podoba. Gdyby ktoś miał jakieś pytania na temat załatwienia czegoś tam na miejscu - walcie jak w dym.

Ja natomiast sam mam teraz rozterki emigracyjne. Od kilku tygodni zaczął mi się dramatycznie psuć nastrój tutaj. Niby nic się nie zmieniło, niby wszystko dalej fajnie, ale jakoś #depresja człowieka dobija.
tibro - Hej mirki-emigranci. Siedzę sobie w tym moim #londyn już od pół roku i w dals...

źródło: comment_C5I08ClwAI8XypPOn2ByQ0yu5FKgzi7h.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tibro: Mnie za tydzień stuknie równo pół roku w Anglii właśnie i mam obecnie bardzo podobne odczucia. Tęskno mi do Polski jak cholera, rzuciłem niedawno beznadziejną robotę, która co prawda dawała mi dochód, ale po pracy nic mi się nie chciało. Wracałem tylko do domu, obiad, prysznic i spać by następnego dnia robić to samo. Nie mam na tę chwilę zagwarantowanej stałej roboty od poniedziałku do piątku, ale liczę, że
  • Odpowiedz
i nagroda specjalna: na dysku czekają na mnie zaległe odcinki seriali, więc będzie maraton.


@dziobnij: czyli jak grubas, który po treningu idzie do macdonalda się nażreć, "bo zasłużył"?
  • Odpowiedz
Przypomniałam sobie wigilie parę lat temu..

Cała rodzina przy stole, sztywna atmosfera (wtedy wyjątkowo poważna) i każdy taki elegancki. Na potrzeby tej historii musicie wiedzieć, że mój dziadek był gościem, z którym się nie dyskutuje- jego się słucha, a i oczywiście zawsze ma rację.
Na Wielkanoc zrobiliśmy jaja faszerowane. Wygląda to jak na zdjęciu. Dla dziadka była to nowość. Chciał spróbować i chyba z rozpędu, zeżarł w całości, ze skorupką. Nikt nie
Orzel - Przypomniałam sobie wigilie parę lat temu.. 

Cała rodzina przy stole, szty...

źródło: comment_A5mS26ywPLqY6NIyEJzmeJz6HfrLRvFZ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zapewne jakaś część osób spod tagu #silownia #mikrokoksy bierze sterydy anaboliczne. Czy przed braniem sterydów orientowaliście się jakie są skutki uboczne? Czy "odblokowywanie" po cyklu jest skuteczne? Jestem zielony w tym, aczkolwiek ostatnio prowadzący na patomorfologii mówił o osobach biorących sterydy - ginekomastia, uszkodzenia wątroby, zaniki jąder, przerost mięśnia sercowego, w późniejszych latach niemożność odbycia stosunku płciowego itp. to dość częsta przypadłość. Warto dodać, że uszkodzonej wątroby nie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kkurczakk: http://www.reddit.com/r/steroids i http://www.reddit.com/r/steroids/wiki/index Dużo do poczytania, wiele pytań i odpowiedzi, postów o sajdach, opisów cykli, o dawkach, środkach, odbloku, zdrowiu itd. Większość wiedzy o sterydach to broscience przekazywane z koksa na koksa, bo badań jest bardzo mało.
Jeśli jesteś amatorem to nie warto. Do skutków ubocznych można jeszcze dodać uzależnienie psychiczne i depresje po odstawieniu. Jest takie powiedzenie u koksiarzy "nikt nie robi jednego cyklu". Poza tym problem jest
  • Odpowiedz
Mirki, mam mały problem. Spotykałem się kilka razy z pewną #rozowypasek, jednak (najkrócej mówiąc) nie chcę wchodzić w nią związek. Odpowiadają mi relacje przyjacielskie, lecz z jej strony ciągle jest parcie na coś więcej. Ona jest bardzo fajną dziewczyną, pomocna, wrażliwa itp., bardzo ją lubię ale nie wiem jak dać jej do zrozumienia, że nic z tego nie będzie. Zrozumcie powagę, tekst "zostańmy przyjaciółmi" to ostateczność, wolałbym to zrobić
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#muzyka #powazne
Mireczki, chcę się wkręcić w polski rap, od czego zacząć?
Chciałbym poznać takiego wykonawce który mnie jakoś natchnie.
Żadne tam o miłości, o jakiś kumplach co jaraja trawe.
Pozdrawiam:))
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niczyji: znać się nie znam, słucham wszystkiego począwszy od The Doora na Sokole skończywszy, po prostu z polskiego niemonotematycznego rapu właśnie to jako pierwsze przyszło mi do głowy; Marysia Starosta, wokalistka nagrywająca też z Sokołem, dodaje smaczku całości ;)

Co do odsłuchu - tylko Spotify.
  • Odpowiedz
@mocny_przegryw: rób te kursy, oszczędzaj ile możesz i wyjeżdżaj z tego syfu. Za granicą jest zapotrzebowanie na spawaczy itp., w Norwegii podobno cały czas jest sporo roboty. Znajomy mówi, że wygląda tam jak za dobrych czasów w Irlandii. Zmiana klimatu, nowe otoczenie, brak prblemów z kasą, to może pomóc wyjść ci z dołka.
Skup się najpierw na sobie, a kobita się jakaś znajdzie. Nie uzależniaj się od drugiej osoby, bo
  • Odpowiedz
http://www.wykop.pl/link/2440319/sigourney-weaver-skompromitowala-dziennikarke-tvn-podczas-wywiadu-nie/

Ja pierwszy raz słyszę o Grotowskim, ale nie interesuje się teatrem poza bywaniem na luźnych spektaklach 4 razy w roku.

Uwielbiam te zakłopotane komentarze zawsze jak pojawia się gdzieś temat teatru. Takie "tak naprawdę to g---o mnie ten teatr obchodzi i ostatnio miałem z nim styczność w podstawówce jak poszliśmy na małego księcia, ale wstyd przyznać bo co ludzie pomyślo". Powiedzmy sobie jasno i wprost:

TEATR TO ZACOFANE TECHNOLOGICZNIE G---O Z CZASÓW KIEDY NIE
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak byście zareagowali gdybyście się dowiedzieli, że wasza dziewczyna 8/10, charakter 10/10 ukrywała przed wami, że jest chora na stwardnienie rozsiane? #powazne
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drodzy państwo, ustalmy coś sobie:

Nie powinien wstydzić się ten, kto czegoś nie wie. Wstydzić powinien się ten, kto nie chce się nauczyć.


Nie ma nic złego w tym, że się czegoś nie wie. Mam wrażenie, że niektórzy zdanie "ej, ale tutaj zrobiłeś błąd" tłumaczą sobie na "ty głupi chuju to nie tak jest i co teraz głupio ci???? PATRZCIE WSZYSCY BEKA Z TYPA NAPISAŁ GŻEGŻÓŁKA PRZEZ RZ xXxDDDD". Co gorsza... mam też wrażenie, że druga strona czasami to właśnie ma na myśli.

Ustalmy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#praca #rozmowakwalifikacyjna #powazne #kiciochpyta

Dobra, obrót wydarzeń nabrał tempa i już nie zwolni. Jutro trzeci i ostatni etap rekrutacji, czyli rozmowa z dyrektorem ds. kadr.
Wcześniejszy wątek dla zainteresowanych.

Do rzeczy. Nie chcę być zaskoczony w trakcie rozmowy. Obawiam sie jak zwykle rozmowy w języku angielskim, bo p--------a nieznajomość jednego słowa wprowadza niepotrzebne zdenerwowanie. W drugim etapie już rozmawiałem po angielsku i zastanawiam się
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przechodzisz trzy etapy rekrutacji na stanowisko za 1500 w porywach do 2000 zł ?? K---a ten świat na głowie stoi.

@I_try_to_talk_to_you: Tak wygląda nasz rynek pracy - dostać tzw. "entry level job" jest trudniej, niż później awans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Odpowiedz
@Cender: A po co ludziom w domu obrazy, przecież nic nie dają?. Po co komu zegarek, skoro każdy w tych czasach ma telefon? Zadaj sobie jeszcze wiele takich pytań to może zrozumiesz.
  • Odpowiedz
@InformacjaNieprawdziwaCCCLVIII: Dla każdego katolika myślę że ta kwestia jest oczywista bez studiowania KKK. Człowiek jest człowiekiem od poczęcia, w tej chwili ruszyła machina i nie da się już tego cofnąć. Jest to po prostu nowe życie, a to że dla wygody niektórych ludzi opierając się na zasadzie "czego oczy nie widzą temu sercu nie żal" robi się taką interpretacje to już jest właśnie zdziczenie. Podobnie można wziąć kogoś niepełnosprawnego umysłowo
  • Odpowiedz
Naszła mnie przed chwilą myśl, która uświadomiła mi, czym naprawdę jest mirko (ściślej mówiąc, gorące).

Regularnie siadamy i przeżywamy historie z życia innych ludzi. Raz jest ciekawiej, a raz mniej. Jedne postacie się pojawiają, inne odchodzą. Czasem zdarzy się potężna inba, po której nie możemy się doczekać co będzie dalej. Nieraz śmiechamy srogo z pojawiających się wątków, ale gdy wstaniemy od ekranu zrobić sobie herbatę, to nie możemy sobie przypomnieć żadnej konkretnej historii, ani tego co robiliśmy przez ostatnią godzinę. Mimo to, siadamy i śledzimy to znowu, dzień za dniem. Czasem zdamy sobie sprawę z bezcelowości tej formy spędzania czasu, ale i tak dalej robimy to samo. Łapiecie już powoli o co mi chodzi?

Nie różnimy się NICZYM od Grażyn, które usadzają swój 57-letni tyłek przed TV w każdy wieczór i oglądają M JAK MIŁOŚĆ czy Barwy Szczęścia. Zakres i pożytek z obu czynności jest dokładnie TAKI SAM! Chłoniemy świat, który wydaje się być nam bliski, dotyczący naszej rzeczywistości, świat który jest w 100% realny, poza tym, że... nie jest. Bo głównej roli nie gramy my sami. Wciąż patrzymy na czyjeś historie, zamiast tworzyć własne. Jesteśmy jak notatnik bez funkcji zapisz, podczas gdy inny ciupią w GTA ze wszystkimi dodatkami.

Sam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Goryptic: Jak to głupie książki. Przecież wszystkie książki są mondrzejsze od wszystkiego innego. Czytajmy jak najwięcej, przecież 50 twarzy geja to super lektura ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@pivo14: byłem przez całą podstawówkę i gimnazjum gnębiony za to, że dobrze się uczyłem i byłem spokojny, nie byłem takim sebixem jak 90% męskiej części mojej klasy, niestety był to zespół szkół podstawówka + gimnazjum więc prawie całe dzieciństwo spędzone z tymi ludźmi spowodowało nieodwracalny i masakryczny uraz w mojej psychice do tego stopnia, że po 5 latach wciąż jestem mega wycofany, nie ufam nikomu, pewność siebie poniżej rowu mariańskiego,
  • Odpowiedz
@pivo14: a co jeszcze mnie bardziej dobija, to ci wszyscy ludzie którzy mnie gnębili wiodą teraz normalne życie, mają masę znajomych, miłości swojego życia, przeżywają swoje najlepsze chwile, a ja depresja lvl 9000 i nie dawno nawet myśli samobójcze miałem.
  • Odpowiedz