Przypomniałam sobie wigilie parę lat temu..
Cała rodzina przy stole, sztywna atmosfera (wtedy wyjątkowo poważna) i każdy taki elegancki. Na potrzeby tej historii musicie wiedzieć, że mój dziadek był gościem, z którym się nie dyskutuje- jego się słucha, a i oczywiście zawsze ma rację.
Na Wielkanoc zrobiliśmy jaja faszerowane. Wygląda to jak na zdjęciu. Dla dziadka była to nowość. Chciał spróbować i chyba z rozpędu, zeżarł w całości, ze skorupką. Nikt nie
Cała rodzina przy stole, sztywna atmosfera (wtedy wyjątkowo poważna) i każdy taki elegancki. Na potrzeby tej historii musicie wiedzieć, że mój dziadek był gościem, z którym się nie dyskutuje- jego się słucha, a i oczywiście zawsze ma rację.
Na Wielkanoc zrobiliśmy jaja faszerowane. Wygląda to jak na zdjęciu. Dla dziadka była to nowość. Chciał spróbować i chyba z rozpędu, zeżarł w całości, ze skorupką. Nikt nie






























@dziobnij: czyli jak grubas, który po treningu idzie do macdonalda się nażreć, "bo zasłużył"?