Dzień z życia #geodezja a do tego #policja
Wytyczam sobie kabel w drodze, metr od granicy prywatnej działki. Zaznaczyłem farbą punkt, a tu nagle z domu wybiega modnie ubrana paniusia (choć może to była piżama) i zaczyna się wydzierać, że mam nie stać na jej działce, że nie wyraża zgody itp.
No to ja grzecznie i spokojnie tłumaczę kim jestem i co robię, że to jest działka drogowa, oferuję nawet,
Wytyczam sobie kabel w drodze, metr od granicy prywatnej działki. Zaznaczyłem farbą punkt, a tu nagle z domu wybiega modnie ubrana paniusia (choć może to była piżama) i zaczyna się wydzierać, że mam nie stać na jej działce, że nie wyraża zgody itp.
No to ja grzecznie i spokojnie tłumaczę kim jestem i co robię, że to jest działka drogowa, oferuję nawet,



































źródło: 1000008045
Pobierz