✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Znajomy znajomego jest emerytowanym policjantem, robił się zdaje w dochodzeniówce/śledztwach. Opowiadał koledze, a kolega mi, że przerąbane jest życie takiego policjanta, bo jest się non stop sprawdzanym, inwigilowanym. Twierdził, że nawet stracił zaufanie do randkowania, bo zdarzało się, że przychodziły podstawione kobiety.
Czy myślicie, że serio to tak wygląda? Z tym randkowaniem to już trochę paranoja, może tego kolegę kolegi poniosła wyobraźnia? Ja się nie znam, ale chętnie poczytam,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: pracownicy służb, albo policjanci mają tę chorobę, że oglądają amerykańskie filmy o tematyce swojego zawodu i wyobrażają sobie że tak wygląda ich życie, dorabiają do tego całą filozofię itd.. Podobno bardzo popularny wśród nich jest film bodyguard z '92
  • Odpowiedz
Pozdrowienia dla panów z drogówki, którzy pełnili dzisiaj służbę na drodze S7 między Kielcami i Krakowem. Co takiego panowie robili? Czy łapali tych, którzy cisną 200km/h i szybciej? Otóż nie. A może tych, którzy siedzą na zderzaku, migają długimi i spychają na prawy pas? No też nie. No więc co? Ano ustawili się z suszarką w miejscu gdzie S7 kończy się przed Krakowem, zwęża do jednego pasa i stoi ograniczenie prędkości, którego
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

stoi ograniczenie prędkości, którego nikt nie respektuje


@wda79: gdyby tam nie było niebezpiecznie, to nie byłoby ograniczenia prędkości ;)
Pewnie w 2003 ktoś jadąc 170 wypadł tam z drogi i zginął, więc uzasadnienie ograniczenia jest.

W Trójmieście jest ekspresówka "obwodnica" i tam jest 120, ale przy zjazdach są takie "żeberka" które mają nawet po 2km, ale na nich jest 60.
No to tam stoją prawie zawsze.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Niestety ale mam problem z dzikimi lokatorami. Są to dawni znajomi, którym pozwoliliśmy zamieszkać w naszym domu rodzinnym na wsi.
Małżeństwo z dziećmi, nie było żadnych umów, przelewają za czynsz ale podczas ostatniej wizyty zauważyliśmy ogromne zniszczenia, zażądaliśmy naprawy oraz opuszczenia domu. Oni odpowiedzieli, że za nic nie zapłacą i że nie opuszczą domu i że nic im nie zrobimy bo znają prawo i są gotowi na sąd.
Mój ojciec
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grzesiok: Nie wiem, wieki w szkole nie byłem xd Ale szkoła z samoobroną ma tyle wspólnego... co z Lepperem skoro samoobrona, dziś dzieciaki w szkole chyba siedzą głownie na telefonach, ale nie wiem, tak uważam, na podstawie obserwacji tego co robią po szkole.
  • Odpowiedz