• 12
Mój psi synek wczoraj umarł. Nie umiem sobie z tym poradzić. Gdybym wiedziała gdzie to poszłabym za nim. Był ze mną 16 lat. Teraz go nie ma a ja nie potrafię... nie wiem co robić. Czuję, że mi zaraz serce pęknie. Tak bardzo chcę żeby tu był... nie mamy dzieci, to był mój psi synek. Jak ja mam teraz żyć dalej bez niego. Chodzę I go szukam po domu ale go nie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@poganka: Miejsce gdzie powinnaś iść to przede wszystkim psychiatra, zwierzęta to nie są dzieci i mówienie o nich w ten sposób to jednostka chorobowa
  • Odpowiedz
@kaaban: takie p-----------o potrafi tylko osoba, która nie ma pojęcia co to znaczy więź międzygatunkowa i nazewnictwo nie ma tu nic do rzeczy.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: pies wrzucony w obce środowisko, obce, zgrane stado, obcy facet... No naprawdę zaskakujące, że się zaczął zachowywać inaczej SPECJALIŚCI GO NIENAWIDZĄ ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeszcze założenie elektryka obcemu psu, bez jakiegokolwiek szkolenia, "na zaś"... No widać, że znasz się na rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Pawel929: Rogacze,gmina Nowy Dwór,miejscowy pan zobaczył mnie i auto i zadzwonił na SG, że"jakiś pan chodzi z psem tutaj" ,xD
  • Odpowiedz
@gocha_34: Pieseły bardziej motywują do wychodzenia z domu. A jak się wychodzi z domu to czasem przychodzi myśl o tym, żeby zapytać jak drugi piesek ma na imię. A jak już się zapyta to może z tego wyjść kawa albo wspólne spacery w piesełami więc same plusy dla babci.
  • Odpowiedz
@JavierDaY: zawsze są okresowe mody. Psy, które były modne to np. jamniki, dalmatyńczyki, yorki, westy, owczarki niemieckie, boksery.
Dziś za to są maltańczyki, border collie, owczarki belgijskie malinois (które kiedyś były mega rzadkością), goldeny, labradory itd.
Niestety, ale popularność często prowadzi do patologii i rozwoju pseudohodowli :c
  • Odpowiedz
@JavierDaY: Może to i lepiej. Do mieszkania w bloku się średnio nadawały, bo bieganie po schodach źle robiło na ich kręgosłupy. Do ogródka też się średnio nadawały, bo wiecznie kopały dziury.
Do tego część z nich miała silny charakter i był problem z ich ułożeniem i reakcjami na inne psy.
To w końcu rasa myśliwska i w takich zadaniach radziła sobie nieźle, ale nie wybrałbym jamnika na domowego pupila.
  • Odpowiedz