Mirki sprawa jest.
Bo dostałem pocztówkę z życzeniami (najlepsze że świątecznymi) . Ale nie wiem skąd.
#pdk
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Cadfael: Musiałem, bo moja różowa zostałaby starą panną z hodowlą kotów. Wielu mężczyzn musi takie brzemię dźwigać. Kobiety potrzebują opiekunów, którzy przejmą za nie odpowiedzialność po ojcu i zaopiekują się nimi . ( ͡° ͜ʖ ͡°) z pracy w korpo za okolice średniej krajowej chciałaby wyżyć? Większość kobiet zarabia max 10k netto. Co to jest? Takie pieniądze to ja w drugiej pracy w 2017 zarabiałem. Do
PanieAreczku - @Cadfael: Musiałem, bo moja różowa zostałaby starą panną z hodowlą kot...

źródło: e5af08f33594695d6c4904d06a5d953906-14-manspreading.rsquare.w400

Pobierz
  • Odpowiedz
Poszukuję 3 osób, które w sobotę, 26 lipca, będą miały czas i ochotę polecieć helikopterem do Chorwacji.

Plan jest taki, wczesnym rankiem startujemy z Krakowa. Dzięki temu po przylocie do Makarskiej, będziemy mogli zjeść małe śniadanie i napic się winka.

Kolację konsumujemy wieczorem na pokładzie jachtu, z którego później wyruszymy w krótki rejs w stronę zachodzącego słońca, zanim wrócimy z powrotem do domu.

Osoby
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak nowe mieszkaniec wspaniałego miasta #lodz proszę o podanie ciekawych miejsc do odwiedzenia na #rower ogólnie do odwiedzenia czegoś ciekawego.

W poniedziałek odpisuję akt notarialny.

Dużo teraz jeżdżę na rowerze po mieście i bardzo mi się wszystko podoba, są ścieżki rowerowe lub szerokie chodniki całe miasto jest spoko. A bałem się że będą to tylko jakieś zniszczone kamienice i tam menele #pdk
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@death070: jeżeli pod kątem jazdy - zdrowie, łagiewniki, ewentualnie podróż sentymentalno-żwirowa w kierunku zgniłego błota (piękna miejscowość (można tak rozplanować drogę, żeby minąć posiadłość rutkowskiego w ramach dodatkowego wzbogacenia wycieczki)
  • Odpowiedz
@Lolenson1888: Mam deja vu. W 1999 roku w Kołobrzegu mieszkałem w takim ośrodku. Stara stolarka z drzewa, środek kolonii, lipiec, a tam 18 stopni maksymalnie na dworze, kasza manna na śniadanie, mielony z ziemniakami, raz z mizerią, raz z burakami na zmianę i 3 kromki z 2 plastrami sera, grzyb na ścianie, ale bryła budynku i kolor identyczny. Szkoda, że nie pamiętam jak to mogło nazywać się. Jakiś Jantar mi
  • Odpowiedz