Dzień dobry #norwegia
Czy ktoś z Was brał auto w leasing na osobę prywatną?

Mam ciężką rozkminę. Wiem, ze finansowo bardziej oplaca się kredyt, ale wizja późniejszej sprzedaży auta i użerania się z potencjalnymi kupcami wywołuje u mnie ból głowy. Za to prowizja pośrednika niweluje przewagę finansową kredytu. Pomyslałem więc o leasingu, pojeździć parę lat, oddać i się nie przejmować, ale tutaj też nie wiem czy nie marudzą o ryski czy inne
@Coronavirus to zależy, święty spokój, godna placa, szacunek i legal. Wysokiej jakości usługi publiczne. Ale jest też kilka minusów, zawsze jesteś trochę obcy, mieszkając samemu i zyjac jak człowiek nie odłożysz nie wiadomo ile. Ja już się zadomowiłem i mieszkam z żoną, więc jest zajebiscie, jestem na takim etapie że jak przyjadę na miesiąc do polski na wakacje to już mi się odechciewa powrotu z emigracji.
@BrakWolnegoLoginu: w każdym kraju brakuje ludzi zajmujących się remontami w stoczniach, rafineriach, elektrowniach itd Mam na myśli malarzy, izolerów, rusztowaniowców, elektryków czy techników dostępu linowego. Jeśli łączysz jakiś z wymienionych zawodów z dostępem linowym to już w ogóle nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem pracy. Z minusów tego typu prac to czasami zimą możesz trafić na przestój, ale jeśli znasz lokalny język to nie powinno być z tym problemu. W Norwegii
@Kilx: sprawa nie jest taka 0/1 jak zresztą napisał @Popularny_mis
Najlepiej uczyć się na miejscu faktycznie.
Raz że na kursach nauczysz się w bokmål co jest dobre w większości przypadków, jednak na północy już średnio zdaje egzamin.
U mnie w firmie gdzie większość ludzi to miejscowi, to i tak wielu z nich posługuje się różnymi dialektami co wcale nie pomaga.
Mówię płynnie, a czasem i tak muszę się chwilę zastanowić jak
@Kilx: Mój proces wygląda tak:
- lokalna nauczycielka, która czy bokmåla oraz mówi jak sprawy wyglądają w dialekcie stavangerskim (tutaj mieszkam) i dialektach obok - mam 1,5h tygodniowo,
- przerabianie ćwiczeń z książkek używanych na zajęciach,
- Duolingo,
- czytanie o gramatyce,
- próbuje czytać gazety czasami, ale ciężko idzie,
- czytam Harry'ego Pottera równocześnie po norweski i po polsku, ciekawa sprawa,
- czasami jakieś filmiki na YT o języku,
-
Kiedyś na wykopie pod znaleziskiem dotyczącym Norwegii przeczytałem informację o jednej z podstawowych lektur w tym kraju - książce, którą przeczytał chyba każdy Norweg i która jest jakby zbiorem zasad i pewną tamtejszą filozofią. Mói: nikt nie rodzi się specjalny, wyjątkowy, jesteśmy równi, podchodźmy do życia z pokorą (o ile oczywiście dobrze zapamiętałęm).

Szukam teraz tego tekstu/książki. Może ktoś jest mi w stanie pomóc?
#norwegia #skandynawia #kiciochpyta #ksiazki
@warunek: Ogolnie chodzi o to ze od piatku, wracajac zza granicy (bo dotyczy to rezydentów) jestes zwolniony z kwarantanny jezeli masz zielony certyfikat. A ten jest zielony przez 6 mies od pozytywnego testu, 3 tyg po pierwszej dawce lub przez 24h po negatywnym tescie wykonanym na terenie Norwegi.
#anonimowemirkowyznania
Dla odmiany dzisiaj będzie pozytywny wpis.

Jestem zaskoczony i pod wrażeniem Polaków co #emigracja . I tych co pracują fizycznie i tych co są specjalistami w firmach. Jestem naprawdę pełny dumy i zaskoczony jak wszystkim wszystko się układa.

Znam i osoby które są inżynierami, programistami czy lekarzami i wyemigrowali 5 lub 10 lat temu. Wszyscy szczęśliwi, profesjonalni, uśmiechnięci.

Znam osoby które pracują fizycznie na platformach, elektryków, hydraulików i też to są
@AnonimoweMirkoWyznania: w sobotę znajomy wyciągnął mnie na piwko do Kortrijk (Belgia).
Było sporo osób i tak się złożyło, że przysiadła się do naszego stolika para, tak na oko, około sześćdziesięcioletnia.
Byli bardzo zaskoczeni jak dobrze mówimy po angielsku. Jako Polacy rzecz jasna.
W ogóle, wywiązała się bardzo przyjemna pogawędka między nami, a starszy pan nawet polecił nam kilka fajnych knajpek, do których warto zajrzeć.
Na koniec dodam, że jestem ogromnie zaskoczony,