Ostatnio byłem aktywny na tych tagach, to napisze dlaczego zamierzam odpuścić: będę się streszczał, żeby ktoś to przeczytał xd. Generalnie przez ostatnie 3 tygodnie wprowadziłem dobre nawyki i odpuściłem złe - to drugie odbiło się na braku dopaminy, nofap, bardzo ograniczone media społecznościowe, brak grania. Nie mam jakiś stresów (nawet mimo zbliżającej się sesji), ale w psychice coś nie ten teges, na 99% ocd, ostatnio pojawiły się lęki przed niektórymi, mniej mi
@mzlg Wiadomo że mózg będzie błagał o dopamine. Ja na flatlinie mialem juz nawet mysli samobójcze ale wiedziałem ze to chwilowe, mialem świadomość tego co sie dzieje z moim mózgiem w nofapie I że wjechal mi flatline i depresja. Medytacja bieganie i trening siłowy bardzo mi pomogły w tym czasie do tego suplementacja magnezem i ashwaganda. Dzisiaj nawet jestem za to wdzięczny sobie bo wiem ze pokonalem stare niszczące nawyki na rzecz
#nofapchallenge #!$%@? od dwóch tygodni nie było dnua żebym nie polerował buzdygana...nawet więcej niż raz dziennie. Nie mam już duszy cala męska energia zmarnowana brzydzę się sobą ja jebe. Od jutra (w sumie od teraz) koniec z tym gownem. Po pracy idę do spowiedzi. Potem ćwiczenia i zacznę w końcu ten czwarty tom Diuny. Eh największy spierdox tego tagu to ja. Ha tfu na mnie #przegryw
Zastanawiam sie ile mamy lat, uczestnicy #nofapchallenge
Ja mam 34, pewnie najstarszy na tagu.... Ostatnio kobieta 30 lat do mnie podbijała a ja nie miałem ochoty. Zamiast sie za nią wziąć wolałem walić gruche.... Fakt, była lekko przy kości, ale po wszystkim zdałem sobie sprawe że to chyba pornole zryły mi beret i jeśli bede szukał ideału to nigdy nikogo nie znajde.
Do tego jestem nie pijącym alkoholikiem, nie pije juz prawie
@Isildur: trzymam się, dzień 12, te posty są mega pożyteczne, zawsze jest chęć odpisania, że się trzyma, zobaczenia, że więcej ludzi ciśnie, obrazki i cytaty też motywują, wchodzenie na ten post stało się jakby moją tradycją, a to dopiero 8 dzień, pierwszego mojego miesiąca. Także dzięki panie opie i dzięki Mirki, że jesteście, pomagacie.
Dzień 11 nofapu. Powoli zaczyna mi się nudzić, tzn. obejrzałbym p0rn0, żeby chociaż mieć trochę hormonu szczęścia, biorę udział w nofap, odstawiłem granie, fb, dużą częśc yt, ostatnio lekki stresik mam i chciałbym odpocząć, odprężyć się, ale kurczę nie idzie - nie mam pomysłu jak mógłbym. Nie piję, nie palę, a mam ochotę żeby zapalić, żeby chociaż mieć trochę przyjemności. Jestem już zmęczony byciem produktywnym, a patrzę na te czynności jak na