Już nawet to płaskostopie tak mi nie przeszkadza i brzuch bo to może ogarne ale opini na osiedlu? prosze.. dawni znajomi z podstawówki z którymi się wychowywałem tak o odrzucić? ;/
Będe sobie pluł w morde do końca życia ehh
Nie moge zboleć że tak #!$%@?łem sobie życie i się tak zaniedbałem, będzie to główny start w depresji te myśli na flatlinie nie dadzą mi spokoju, aż się tego boje
Dziś zostanie
@Asleep: Spokojnie, nie Ty pierwszy i nie ostatni jesteś w takiej sytuacji. "Nie pora płakać nad rozlanym mlekiem", bo szkoda energii i czasu na to. Weź przemyśl swoją obecną sytuację, wyciągnij wnioski i (przede wszystkim) ustal konkretne do zrealizowania cele życiowe i CIŚNIJ z tematem. Zaniedbałeś się i przeszkadza Ci brzuch? Zacznij coś trenować? Nie masz kasy na siłownie? Trenuj z własną masą ciała. Da się zrobić fajną formę trenując systematycznie
@Asleep: ma Instagramie ludzie udają jak byś się nauczył też byś tak udawał i ludzie by ci wierzyli. Robiłem tak zanim był Instagram tylko że na Facebooku dodawałem takie zdjęcia i wpisy żeludxie mogli uważać że prowadzę ciekawe życie xD może i było ono ciekawe ale nie do tego stopnia jak opisywały to moje socjal media xD
@MaddoxX1911: obrazek-z-murzynem-pukającym-się-w-głowę.png
@jilted: uległem o 3 nad ranem, zauważyłem że u mnie najgorzej jest wieczorami i w nocy z czystością bo różne rzeczy chodzą po głowie i mam więcej czasu na komputer a jak komputer to resztę można dośpiewać
Dobra Mireczki od dzisiaj wjeżdża projekt #!$%@?. W Sierpniu mam być pół bogiem.

Zimny prysznic 1/25
Noł fap 1/25
Noł games 1/25
Majndfullness 1/25
Aktywność fizyczna 1/25
Suplementacja 1/25
Aktywność fizyczna 2/25 *
Podsumowanie czalendżu 1/25 **

Do tego jeszcze regulacja snu, ale tu się nie oszukuję bo mój zegar biologiczny jest jakimś żartem, a nie chcę się demotywować że po 1 dniu już jakiś czalendź #!$%@?łem. Po paru dniach dojdzie jeszcze
@Asleep: jakbyśmy to wiedzieli to nie było by uzależnionych od porno, rozpitych alkoholików na dworcach i palących ohydne papierosy. Nawet profesor Religa, wybitny chirurg pił i palił a przecież o raku płuc wiedział doskonale.
Mimo tego próbuj i nie poddawaj się.
No to tak. Wczoraj zwalilem ale bez porno więc bardziej #nopornchallenge od piątku albo soboty nie oglądam i unikam pornografii. Plan jest taki żeby przez całe wakacje akademickie nie walic, albo walenie ograniczyć do błędu statystycznego, a napewno pozbyć się z życia porno. Będzie to akurat mniej więcej wtedy te 90 dni więc pasuje xD Następny rok to 3 rok więc dobrze było by wymaksowac i napisać ladnie licencjat. Żadna gola baba
@apeyeye pytam z czystej ciekawości, która opcja w Ich rozumowaniu jest bardziej męska. Oczywiście Ich opinia nie wpłynie na to czy wybiorę opcje pierwsza czy drugą czy jeszcze inną, bo męskośc jest czymś z czym się urodziłem i urodził się każdy mężczyzna :)
Za ok. 3 miesiącje minie 2 lata od kiedy walczę z 13-letnim nałogiem oglądania porno, nagości, nsfw i ekstensywnego pałowania do tego typu materiałów. Przez ten cały okres walki próbuję się naprawić. Wychodzi mi to lepiej/gorzej, ale wiem, że muszę jeszcze skończyć z tym uzależnieniem, aby zrobić krok naprzód. Dlatego też, postanawiam (teraz już naprawdę na 100%) #nofapchallenge przez całe wakacje, żeby się zresetować mentalnie i wrócić na uczelnię z czystym umysłem.
73/100

Dziś taka mała notka o tym, czy pornografia jest objawem czy przyczyną, bo duża część uważa, że pornografia to jedynie objaw i że uciekamy dzięki niej od stresu, problemów i innych rzeczy.

Nie uważam, że to tylko objaw a przyczyna i postaram się krótko wyjaśnić. Oczywiście są osoby od małego z lękami, nieśmiałe, lękowe. Ale jest ogrom dzieciaków zadowolonych, szcześcliwych i dalej by tacy byli w dorosłym życiu gdyby nie pornografia.
@pijekubusplay: Witaj. Jest wiele prawdy w tym co piszesz, ja bym jeszcze rozwinął Twoją myśl i przed oznajmieniem że uzależnienie od PMO jest przyczyną "#!$%@?" a nie jego objawem, postawiłbym słowo "skutek" Uzależnienie jest często skutkiem, jeszcze nie "#!$%@?" a różnego typu braku potrzeb nie wypełnianych zwłaszcza w dzieciństwie. Jako że masturbacja do porno daje tak duży zastrzyk przyjemności, wybieramy go często gdy nie potrafimy poradzić sobie z różnego rodzaju problemami,
Za namową @AlojzyKoniowal chciałbym się zapytać czy bylibyście chętni na zbiór postow dotyczących mojego wejścia, ugrzeźnięcia i próby wyjść i skali problemu jakie narzuciło na mnie spotkanie się z pornografią zbyt wcześnie jako dziecko, potem problemy życiowe i wycofanie i nawyki kazać mi wracać do porno przy określonych emocjach

25lvl, przez ostatnie 4 lata od października 2013 w głębokim uzależnienie od pornografii, przez wcześniejsze życie od jakiegoś 12 rz w nieswiadomym uzaleznieniu
@nowylogin234: nie sądzisz, że pornografia jest tutaj w dużej mierze objawem, a nie przyczyną?

Jeśli ktoś nie radzi sobie w życiu, to będzie szukał jakiejś ucieczki. Alkohol, porno, ale też nie wiem, nałogowe czytanie komiksów, granie w gry, oglądanie seriali. Oczywiście łatwiej powiedzieć, że to wina tego uzależnienia, ale czy jesteś absolutnie pewien, że gdyby pornografia nie istniała, to po prostu nie znalazłbyś sobie jakiegoś innego mechanizmu ucieczki?
Szukam psychologa/psychoterapeuty znającego się na problematyce uzależnienia od pornografii. Myślę że jestem się w stanie przeprowadzić jeśli któryś będzie lekarzem a nie absolwentem i rzeczywiście mnie poprowadzi przez terapie, będę mógł mu zaufać itp.
Problem mnie przerasta i od kilku lat nie mogę sobie z nim poradzić. Na korzenie we mnie najgłębiej ze wszystkich doświadczeń.
Ogólnie przerabiam teraz tzn. Rewire czyli jak występują bodźce u mnie / różne emocje - które każą
@nowylogin234: Tak jak sugeruje @abakusso Od siebie zasugeruję jeszcze jakieś grupy wsparcia, polecam zbadać forum onanizm.pl Tam w dziale terapia jest wiele porad. Są też grupy wsparcia, zapytaj o swój region. Generalnie temat uzależnienia od pornografii jest w Polsce wciąż może nie tyle bagatelizowany, ale podejmowany rzadko, to też specjalistów od stricte uzależnień od seksu, pornografii jest po prostu mało. Można rozejrzeć się za terapeutą który sam dotyka tego problemu.

Nie
U mnie w rodzinie był podobny problem i psycholog z kliniki psychomedic faktyczne pomógł, ale musi to być osoba, która "zna się na rzeczy". I nie warto czekać, bo w takich sytuacjach nie można czekać.
Dobry wieczór wszystkim!
Mam nadzieje, że w miarę zwięźle uda mi się to napisać.
To moja pierwsza poważna próba #nofapchallenge i dlatego zdecydowałem się do was dołączyć, żeby móc dzielić się info. Decyzja dlaczego, jest skomplikowana. Przede wszystkim wiem, że mam problem. Straszny problem. Nie panuje nad tym i sobą. Co więcej, głównie robię to dlatego, że mam ukochana Julię, z która jestem już długo, a to wiem, ze niszczy mi związek
@Romeo69: ja mam też jestem pod koniec 3 dnia (ja liczę dzień od obudzenia się do zaśnięcia) i czuje świetnie. Co najlepsze jest początek lata, choć pogoda taka sobie, ale wyszedłem z kolegami na miasto i była z nami grupka dziewczyn co się zdarza raz na ruski rok żeby razem z nami bujały się po mieście dziewczyny.

Póki co nie mam ciśnienia. Będę starał się zapomniec, nie liczyć dni. Miejmy nadzieję
@Romeo69: ból penisa, brak erekcji itp to po prostu skutek nagłej zmiany, którą zaserwowałeś organizmowi (czyli stop fapania) na luzie przejdzie. Ja już 6 dzień bez (przed tym było 14 dni, ale pękłem) i nie czuję się jak "#!$%@?", nic mnie nie boli, erekecje poranne są, raz mocniejsze raz słabe.. jarają mnie nawet laski ubrane w tv popołudniu... chyba nie jest ze mna jeszcze źlę, ale dobrze ze ogarnąłem ten caly