#nfz #medycyna <3 polscy lekarze.

0. Lekarz rodzinny pisze skierowanie do specjalisty i wystawia l4 na tydzien. Najblizszy termin za półtora tygodnia kiedy l4 się skończy.
1. Lekarz specjalista bada 15 sek i uznał, że jestem zdolny do pracy ( wiek lekarza 60L+ ) w ogóle nie wie po co do niego przyszedłem. Nie wystawi mi l4 ponieważ mogę kontynuować pracę. ( To #!$%@?, że nie zapytał od kiedy do kiedy problem
źródło: comment_yqwxAbFkGpXkXUhLyX1qo3QncDbvjjNz.jpg
4 miesiące temu miałem wypadek w pracy i złamałem piszczel. siedze na dupie z gipsem od palców do połowy uda. podpowiedzcie:
1) siedze w kraju byłej Jugosławii i nie ufam ortopedom :P mój wymyślił że pojutrze skrócimy gips tak żeby był poniżej kolana (przy złamanej piszczeli). tak się robi?
2) czy po 4 miesiącach unieruchomienia będę mógł od razu zginać kolano ale z bólem, czy w ogóle nie bede zginał przez jakiś
A jakby tak stworzyć giełde wizyt lekarskich?
Powiedzmy, że wygląda to tak:
1. boli mnie ucho biorę skierowanie i sie umawiam
2. mam powiedzmy ten 15 paź 2021rok, do tego czasu już ogłuchłem więc nie potrzebuje wizyty.
3. Ale boli mnie noga. Wchodzę na giełda-wizyt-lekarskich.nieumżyj.pl
4.wpisuje w wyszukiwarce: " sprzedam/wymienie miejsce u ortopedy"
5. w filtrach zaznaczamy interesujące obszary i dajemy sortuj po "najbliższy termin"
6. Nawiązujecie kontakt ze sprzedającym
7. jedziecie
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#anonimowemirkowyznania
Pisze z anonimowych, bo sprawa dość intymna.
Mój #rozowypasek miał ostatnio problem z jajnikiem więc zmierzyła do pobliskiego ginekologa na nfz. Zapisała się co odczekała to jej. Lekarzem okazał się dość starszy na oko 65-70 lat. Jednak lekarz to lekarz, nie ma co patrzeć na wiek chociaż w tym wypadku chyba to było kluczowe. Wstępna gadka już była dość ciekawa, gdyż lekarz dowiedziawszy się, że studiuje uznał, że to pora na
Mirki powiem Wam, ze w Polsce NFZ, lekarze rodzinni, pediatrzy na owych umowach to jest jakies nieporozumienie. Wszystko na #!$%@?, wszystko na ilosc, byle #!$%@? recepte z gownem od koncernu ktory funduje lekarzowi wakacje i inne gowna. Co z tego że odprowadzasz w #!$%@? skladek jak i tak trzeba chodzic i placic prywatnie. Swiezy przyklad, dziecko goraczkuje od niedzieli, ide wczoraj na NFZ a lekarka #!$%@? zabijać goraczke i tyle, zadnego #!$%@?
@Diamonddog: NFZ za te ochłapy które płacą polacy funduje i tak o wiele za szeroki koszyk świadczeń niż powinien wynikać z wysokości składki. Z poziomem finansowania polskiej medycyny i obecnym stanie personalnym nie ma możliwości zrobienia sprawnie działającego systemu ochrony zdrowia. Po prostu. Chcesz mieć niemiecką ochronę zdrowia to zmuś pierdzistołków żeby przekazywali na medycynę 320 miliardów euro a nie 80 miliardów złotych, a lekarzom płacili tyle, żeby polscy lekarze tacy
TL;DR: procedury #nfz są #!$%@?

1. Miej podniesione eozynocyty przez kilka miesięcy.
2. Internista przebadał na wszystko, na co mógł i dał skierowanie do hematologa.
3. Kolejki, że OJP, więc idź prywatnie, okazuje się że do ordynatora lokalnego oddziału #hematologii .
4. "To może być nic, to może być coś poważnego" - trzeba się położyć i przebadać. Dostań PILNE skierowanie z podejrzeniem nowotworu.
5. Po czterech (!) miesiącach zostań wezwany na oddział.
@nerdianek: xD moja sytuacja z gimnazjum. Byly jakies badania na stuleje i jądra. Niemoglem wtedy być, przeprowadzał je jakiś 80 letni doktor. Jak wróciłem zawołała nas nasza higienistka (30 lat - fajna duperka), powiedziała no daniel tylko ty blokujesz listę właź za parawan. Chyciła mojego wacława ściągneła mi napleta i wymacała jaja - jej mina i moja mina, gdy moja knaga urosła jej w dłoniach xD. PS. Nie miała rękawiczek.
Wyczuwam nosem jutrzejszą imbę xd

Zaczęłam chodzić do nowego laboratorium. Jest tam taka stara piguła, która ostatnio pobierała mi krew.
Bardzo tego nie lubię, dłuuuugi czas miałam fobię, teraz się ogarnęłam, ale wciąż mam beznadziejnie słabe i niewidoczne żyły.
Do tego był czas, że krew pobierano mi co tydzień, więc ciągle chodziłam posiniaczona. Zrobiły mi się też od tego zrosty na prawym przedramieniu.

No i ostatnio usiadłam już w fotelu, babka szykuje
#anonimowemirkowyznania
Mirki w tym tygodniu mam wizytę w szpitalu, będę mieć operację stulejki na nfz. Nie wiem zbyt dużo o możliwościach operacji tego, ale zdziwiło mnie że rozmawiając z lekarzem przez telefon to ten powiedział że moge sobie tam poleżeć ze 3-4 dni, że pierwszego dnia jakieś badania, drugiego operacja a później obserwacja. Ja rozumiem że obserwacja jest ważna ale czy to na serio musiałoby tyle trwać ( ͡° ʖ̯
Ale kwik januszy na głównej, że NFZ nie będzie już refundował operacji zaćmy na podstawie karty EKUZ.

Kiedy nosacze w końcu zrozumieją, że ubezpieczenie wymuszane przez NFZ zapewnia właściwie tylko pomoc przy doraźnych uszczerbkach na zdrowiu? Chociaż i to nie zawsze.

Refundacja leków to też ponury żart. Ta lista została stworzona chyba tylko po to żeby robić na niej wałki.

Już przy jakiś gówno-zabiegach są problemy z kolejkami na dziesięć lat do
ścieżka onkologiczna, diagnostyka i stosowane procedury czy schematy leczenia są identyczne jak na zachodzie.


@paramedic44: Wcale niekoniecznie. Tyczy się to zwłaszcza nowego leczenia, biologicznego, przeciwciał monoklonalnych, inhibitorów jakichś cytokin, szlaków sygnałowych, leków z badań klinicznych - a takie leczenie otwiera nowe możliwości i daje szanse ludziom w skrajnie złej sytuacji. Refundacje tego leczenia w Polsce praktycznie nie istnieją, dostępu nie ma. Ba, nawet jak sam jesteś w stanie wykupić sobie cykl