Spotkał się ktoś z przypadkiem długotrwałej zmiany osobowości pod wpływem przyjmowanych środków (zakładając bycie czystym kilka miesięcy po)? Chodzi o kompletne wyparowanie gniewu, oraz pojawienie się ogromnej empatii. W miejsce gniewu pojawia się smutek, uczucie zawodu, zaniepokojenia, wyrzuty sumienia lub zamartwienie, zależnie od okoliczności. Normalnie byłam zawsze impulsywna, bardzo łatwo było mnie wyprowadzić z równowagi, a teraz w sytuacjach w których jeszcze rok temu rzucałabym wszystkim co mam pod ręką- następuje jedynie
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paniswiata: xD kazda tak mówi. To gowno ciezko zdiagnozować, nie musi byc to klasyczny border, po. prostu jakis wariant dwubiegunowej osobowości. Inaczej tego nie wytlumaczysz, za pol roku znowu będziesz rzucac talerzami, rob screeny
  • Odpowiedz
Niech mi ktoś tu pomoże, bo ja już tracę siły i nie wiem, co robić. Mam ogromny problem ze snem, sypiam po max 4 godziny dziennie, jestem przez to cały czas zmęczona i ledwo kontaktuję. Żadne benzodiazepiny na mnie nie działają nasennie, neuroleptyki działają przez pierwsze 3 dni (kwetiapina w dawce +/- 600 mg nasennie, później nawet 1500 mnie nie kładzie do snu, właściwie nie czuję żadnego działania oprócz typowej dla neuroleptyków
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paniswiata: ja brałem laktomag b6(wodoroasparganin) - standardowo jest 3 tabletki na dzień ja osobiście w najgorszym wypadku waliłem nawet po 7 ale ja od dwóch lat zmagam się z ostrymi problemami jelitowymi i miałem słabą wchłanialność, więc nie sugeruj się moją dawką. moja mama też to bierze. wszystko zależy jakie witaminy bierzesz. te typu centrum, vitaminer po kilkanascie zlotych to chemiczne gufno nie majace zadnej wartosci, takie placebo. prawdziwe witaminy
  • Odpowiedz
@: u mnie ostatnio skończyło się w szpitalu. Badanie ekg, krwi, cisnienia i tętna - wszystko w normie .. czas wrócić do starych dawek paroksetyny i bisprololu.
  • Odpowiedz
@masztan: A gdzie maja sie patrzeć, zazwyczaj osoby czekające patrzą sie po prostu przed siebie, może akurat na ciebie bo cos tam wyjmujesz, zalatwiasz. To najnormalniejsza sytuacja na świecie. Wyobraź sobie wszystkich ludzi jako zbiór jednakowych, anonimowych mrówek w mrowisku, każda po prostu robi co ma do zrobienia i już
  • Odpowiedz
hejka depresyjne świry
ile kosztuje wizyta u terapeuty
ile takich wizyt potrzeba miesięcznie
ile potrzeba ich łącznie
jaki jest miesięczny koszt terapii
jaki jest łączny
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ile kosztuje wizyta u terapeuty


100-250 zł to standardowa stawka minimalna i maksymalna. Taka nieformalna stawka akceptowalna przez większość w środowisku. Przeciętnie dobry terapeuta 150zł bierze. Jak ktoś woła mniej niż ten przedział to bym się poważnie przyjrzał czy rzeczywiście wie co robi, czy może zwyczajnie kupił sobie dyplom a rok temu jeszcze woził mleko, sery, świeże pieczywo itp. Nie mówię, że tani = zły. Ale to jak kupić buty z Adidasa za
  • Odpowiedz
#nerwica #nerwicalekowa #zaburzenialekowe #atakpaniki #depresja (bo dużo osób obserwuje) Słuchajcie Mirunie, bawiłem się z nerwica lekowa, atakami paniki i delikatna depresja przez Orawie 4 lata. Od kilkunastu miesięcy jestem od tego wolny (depresja przeszła znacznie szybciej niż nerwica). Czy chcielibyście, żebym napisał które metody mi pomogły poradzić sobie z atakami paniki, co robiłem i jak sobie radziłem z tym zaburzeniem? Nie będzie
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mikolaj-slowik: to mam dla Ciebie protip - nie uda Ci się tych myśli odgonić, a im bardziej nie chcesz o tym myśleć, tym bardziej w---------e i natrętne się stają. A wiec co robić? Nie walczyć z nimi. Pozwolić im być, bo w końcu myśli, to tylko myśli. A im bardziej pozwolisz, żeby były i przestaniesz się z nimi szarpać, to zaczną one tracić na wartości i po pewnym czasie przestaniesz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć wszystkim :) piszę do Was z pewnym pytaniem/prośbą o pomoc.
Prawdopodobnie mam nerwicę, zaczęło się od choroby i tak się ciągnie. Ciągle się boję i myślę że może długo nie pożyje, że będzie gorzej, że będzie źle.
Ma się to nijak do tego co mówią lekarze. Dla nich miałem "problem" ale wyszedłem z niego z najmniejszym możliwym skutkiem więc jestem zdrowy.

Nie mogę sobie tego jednak poukładać w głowie, co
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @Hydrogencarbonat: dziękuję :) sprawdzę i poczytam Twoje wpisy, zdrówka!

@justnan: staram się to wszystko wyeliminować i wrócić do dawnego stanu. Chodzę do psychologa, idę do psychiatry oraz robię wszystko co mogę żeby uspokoić sytuację która to wywołała (w tym tygodniu umówiona wizyta u kardiologa u którego się leczę + dodatkowa wizyta u innego kardiologa coby potwierdzić wszystko), nie uciekam w piwko, nie uciekam w prochy. Czytam
  • Odpowiedz
Ja polecam książki takie, które wydają mi się sensowne a nie jakieś p---------e: idź pobiegaj, możesz wszystko itp, itd:
- książka ogólnie o nerwicach i leczeniu: Psychopatologie nerwic - kępiński (psychiatra) Książak stara ale można ogólnie poznać wroga
- technika uwalniania - hawkinsa - ciekawe podejście do uwalniania emocji i uczuć które gromadzone powodują nerwice

Polecam

@AnonimoweMirkoWyznania:
  • Odpowiedz
Sto lat się nie udzielałam w tym wspaniałym tagu #depresja, ale mam pytanie.
Są tu osoby, które mają stwierdzoną osobowość unikającą (F60.6)? Moja lekarka mówi, że muszę to ogarnąć i jednak wychodzić z domu bardziej, no ale ciężko. Jak mnie złapie to mogę i tydzień nie wychodzić. Ale nudzę się już bardzo, poza tym jak już wyjdę to już najcześciej sobie radzę i jest w porządku. Poradźcie mi coś.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MarianAlkoholik: możesz sobie to obczaić to może Ci się przybliży o czym mówię

boję się, że ktoś mnie może oceniać, nieakceptować, pomyśleć że jestem dziwna - to przy takich towarzyskich relacjach, być niemiły
a orzy takich codziennych to że na mnie nakrzyczy albo jakoś tak psychocznie zaatakuje a ja nie będę umiała być asertywna i sobie poradzić
  • Odpowiedz
Przeżyty z godnością atak paniki to najlepsze co mnie spotkało w życiu. Przeprowadziłem dialog wewnętrzny, nie podejmowałem decyzji instynktownie tylko czekałem i redukowalem napięcie. Jest postęp :) Myślałem ze juz ataki paniki u mnie mineły, ale za to oatatnio mniej sie stresuje jakimiś głupotami. #nerwica #nerwicalekowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: mordo sylwester jest spompowaną gownoimprezą. Ja spędzę w lozku jak zasne przez to strzelanie. Jak nie jestes religijny to osraj. Reklamy ci mowia ze masz sie dobrze bawic bo sie dobrze sprzedaje zarcie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: jakbym o sobie czytała z ta nerwicą:) moja wzięła się przez innych ludzi, którzy obarczali mnie swoimi problemami. Chciałam wszystkim pomóc, wysłuchać itd. Aż w końcu mnie to tak przytłoczyło, że nie mogłam poradzić sama ze sobą. Nawet dzwonek telefonu potrafił mnie wyprowadzić z rownowagi. Także trzymam kciuki bo wiem co czujesz:)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Drogie Mirki z #nerwica #nerwicanatrectw #nerwicalekowa , nie mam pomysłu jak namówić bliską mi chorą osobę, z którą jest coraz gorzej. Do jakiego lekarza go wysłać? Psycholog czy psychiatra? Da się z tym walczyć bez tabletek? Sama kiedyś brałam leki na depresję i przez nie było tylko coraz gorzej, wolałabym, żeby był leczony niż naćpany.
#psychologia #psychiatria

Kliknij tutaj,
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Drogie Mirki z #nerwica #nerwicanat...

źródło: comment_7nwOjQxvqbBj2NRMgtWRJJahxwOh7WFE.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ZbożowaKaryna: psycholog to nie lekarz - to na ogół strata czasu na p---------e głupot, dobre dla kogoś kto nie ma się przed kim wyżalić... mnie z nerwicy psychiatra wyprowadził w ciągu dwóch miesięcy i pójście do niego było jedną z najlepszych życiowych decyzji...

To jest anonimowy komentarz.
Zaakceptował: sokytsinolop
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Dobry psycholog, z którym rzeczywiście złapie kontakt i odczuje różnicę (trudno o takich niestety, ale są) + jeśli istnieje potrzeba leki przeciwlękowe, doraźne, nie działające długofalowo. Przede wszystkim cierpliwa praca nad sobą i o ile to możliwe, wprowadzanie zmian w trybie życia.
  • Odpowiedz