Muszę się wam czymś pochwalić... Wczoraj w pracy świetnie mi wyszła pogawędka ()

Koledze się zlagował telefon, próbował mu pomóc drugi, ja też włączyłem się do rozmowy bo lubię gadać o elektronice i wgl... Rozmawialiśmy przez kilka minut, temat jeszcze zszedł na choinki bożonarodzeniowe i nie było ani jednej krępującej ciszy... Nie czułem żadnej blokady przed mówieniem, nie czułem nawet lęku ʕʔ

Niby
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Granat556: Wczoraj miałem spotkanie świąteczne w pracy, szef wielokrotnie bezpośrednio mi mówił, że go w--------m i rozczarowałem swoim odejściem z pracy, a ja ani razu nie dałem sobie wmówić poczucia winy. Dla osoby z dysfunkcyjnej rodziny i z depresją, to duży sukces ()
  • Odpowiedz
  • 4
@drWind Bardzo dobrze stary! Jechać z nim ( ͡° ͜ʖ ͡°) Byłeś w sytuacji stresowej rozmawiając z szefem jednak utrzymałeś spokój, nie dałeś po sobie poznać że jesteś zdenerwowany ! Brawo ( )
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Opuściłeś strefę komfortu ( wiem że brzmi coachowo ale nie chce się rozpisywać). Początki w takich sytuacjach zawsze są ciężkie ale pamiętaj że miasto jak Warszawa daje wiele perspektyw. Trzymaj się Miras i powodzenia na studiach.
  • Odpowiedz
Dziś odwiedził mnie znajomy, który ze względu na #nerwica i epizody #depresja korzysta z pomocy terapeuty. Opowiadał jak nauczył się poprawnie oddychać, zwracać uwagę na odczucia ciała, na emocje. Nauczył się rozumieć siebie w innym niż od lat stylu, tj zamiast jestem zaniepokojony, zalękniony, smutny, to czuję teraz niepokój, smutek lub lęk. Separowac się od małpy w głowie, od tej całej iluzji umęczonego umysłu. Mało tego, to jest
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Siema od jakiegos pół roku dziwnie sie czuje, poczucie odrealnienia, lęk, wachania nastroju zdarzają sie napady paniki, i problemy z zasypianiem/nadmierna senność na przemian. Podejrzewam u siebie nerwicę lękową, jakieś początki depresji ale nie chce sie diagnozowac samodzielnie. Mam 19 lat, zdawałem w tym roku mature i wprowadziłem sie 500km od rodzinnego domu. Warto iść do psychiatry/psychologa czy to szukanie problemów na siłę i po prostu nerwowy okres który trzeba przejść? Jak
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co do NFZ vs Prywata niech się inni wypowiedzą. Zrób research u siebie w miescie, może podpytaj bliskich znajomych czy nie mają kogoś sprawdzonego i godnego polecenia.
  • Odpowiedz
@sp0ngelele: jakby szansa na znalezienie odpowiednich ludzi wynosiła 0,25%, to chyba bym już znalazł. Motyw się powtarza. Po prostu trzeba się pogodzić ze swoim stanem i to jest jedyne wyjście.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: tym razem jej nie odblokowuj - to nie jest łatwe, ale odetnij się od niej, za wszelką cenę. Pytanie czy laska ma naprawdę bordera czy jest po prostu z-----a - border to wygodna wymówka dla różnej maści psycholi. Z BPD można żyć i można stworzyć względnie satysfakcjonującą relację, ale warunkiem koniecznym jest podjęcie leczenia oraz terapii i ciężka, konsekwentna praca nad sobą przez stronę zaburzoną. U Twojej ex tego
  • Odpowiedz
OP: @betterbeworthit dzięki za komentarz. Też chodzi na psychoterapie, niektórzy psycholodzy stawiali jej taką diagnozę, lecz nie wszyscy i widać nieraz było, że coś tam się zmieniała, ale ja już nie potrafię z nią pisać bez tego, że przejmuje się oraz boję każdego jej słowa. Po prostu za dużo zranień było w trakcie naszej relacji. Ciężko to wytłumaczyć. Pewnie tego nie zrozumie. Ostatnio myślała, że ją oszukałem w czymś (ja
  • Odpowiedz
@mroczny-jogurt ja spotkałem paru. Jednemu już na pierwszej wizycie powiedziałem żeby spadał na drzewo liście liczyć i jest idiotą. Tak mnie wkurzył. Poza tym większość "psychologów" to osoby mające o sobie duże mniemanie i mnóstwo problemów z którymi sami nie potrafią sobie poradzić... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

...co innego jeśli jest to psychiatra ze zrobionym fakultetem z psychologii - tu już rozmowa jest inna...
  • Odpowiedz
@mroczny-jogurt Problem z psychologami jest taki, że ten zawód nie jest w Polsce uregulowany. Każdy może założyć sobie gabinet i trzepać kasę radami typu "idź pobiegać". Druga sprawa jest taka, że psychologia i psychiatria to dziedziny medycyny bardzo podatne na pseudonaukę, bo nie ma tak naprawdę jakiegoś wiarygodnego testu np. na depresję. To nie badanie krwi, gdzie wyniki trudno sfalsyfikować, tylko pacjent sam określa swój stan. Polecam trylogię Tomasza Witkowskiego "Zakazana
  • Odpowiedz