#anonimowemirkowyznania
Jestem po 30. Od gimnazjum miałem skłonności depresyjno-nerwicowe. Od ostatnich 10 lat po cichu walczę z poważnymi zaburzeniami lękowymi i somatyzacyjnymi, które od kilku ostatnich lat w zasadzie uniemożliwiają mi samodzielne, komfortowe funkcjowanie.

Obejmują one - w różnych proporcjach i w różnym natężeniu, w zależności od dnia - uczucie stałego niepokoju, dyskomfortu i pobudzenia, przyspieszony puls i "dodatkowe skurcze", uczucie duszności/ściskania w gardle, bóle głowy, napięcia mięśni, problemy ze
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jestem po 30. Od gimnazjum miałem s...

źródło: comment_1651785833K648hrjBNeWpSaoiu9qd5r.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Po dogłębnych refleksjach dochodzę do bardzo prostego wniosku, że w życiu każdego człowieka istnieją tylko dwa podstawowe problemy - cierpienie i śmierć.

W zasadzie jedynym problemem są różne formy cierpienia (w tym to związane ze śmiercią), ale dla uniknięcia dziwnych i niepewnych wniosków zakładam, że eliminując cierpienie, warto troszczyć się o maksymalne przeciwdziałanie śmierci poprzez podtrzymywanie i udoskonalanie naszego istnienia.

Pytanie: jak w praktyce sobie radzicie z tymi
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Po dogłębnych refleksjach dochodzę ...

źródło: comment_1651679135SzpIL905Y0cWAI1VbDPWWX.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Totalnie sobie nie radze z pojęciem śmierci. Od pół roku intensywnie rozważam nad tym tematem i jest coraz gorzej. Pogłębiam się w beznadziei. Każdy dzień to strach i ból w sercu, że kiedyś znikne, tak samo jak moi bliscy itd... Wiem, że przejmowanie się przyszłością, śmiercią to głupota. Powinno się żyć tu i teraz i korzystać póki można. Ale ja nie umiem... Nie potrafie znaleźć nadziei na życie po
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Bo istnieje tak naprawdę tylko jeden problem człowieka - zła perspektywa spojrzenia na wszystko. Jeśli umiesz odpowiednio spojrzeć na siebie i świat, to właściwie wszystkie problemy (łącznie ze śmiercią i cierpieniem) przestają być problemami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co dokładnie należy zrobić i jak, to jednak dość szeroki i złożony temat. Polecam Alana Wattsa i jego wykłady o filozofii orientalnej, ponieważ moim zdaniem on najlepiej
  • Odpowiedz
Elo.
Czy osoby z #zaburzenialekowe #nerwica mają może problem z zaostrzeniem objawów somatycznych i słabym snem po kawie, czy czymkolwiek innym, co ma kofeinę? A może jeszcze lepiej, ktoś miał i się z tym uporał?
Mam wrażenie, że po jakimś czasie abstynencji się regeneruję i mogę wtedy na spokojnie przez kilka dni pić, ale im dłużej trwa ciąg, tym gorsze samopoczucie. Wiadomo, najlepiej rzucić, ale czasem nawet dla
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dobry_mirek: Ja po wypiciu kawy (i piwka - 10lat temu?) w pracy (budowlanka here) wylądowałem w przychodni z moim pierwszym atakiem paniki. Ogólnie za małolata po czarnej praktycznie zawsze dostawałem akatyzji i latałem, jak głupi.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Onaaa20: ale względem grubej kobiety już się gorszy nie czujesz. dlaczego?

na jakiej zasadzie przebiega proces czucia się gorszym, bo nie wydaje się to być jednolite.
  • Odpowiedz