złota, ziemi rolnej i mieszkań. Trzy punkty "pomiarowe": 1997, 2004 i 2021 r.
Wnioski mam takie:
1) Mniej więcej od kilkunastu lat postępuje zubożenie i utrudnienie ludziom realnego bogacenia się przez pracę.
2) Wszystkiego co przechowuje wartość długoterminowo (czyli m.in. to co można przekazać międzypokoleniowo) można kupić znacząco mniej tzn. złoto/ziemia.
3) Jedynie mieszkania

























W Polsce brakuje ich 233 tysiące. Jeśli wśród 2mln uchodźców byłoby chociaż 100 tys pielęgniarek, to tak - może by zabrakło pracy.
Ale nie, nie ma ich tyle. Prędzej opiekunek mogłaby być nadwyżka, one zwykle nie potrzebują mieć kwalifikacji, więc faktycznie uchodźcy mogliby odnaleźć się w tej pracy.