@niebieska_lampka: popalanie po imprezach, później do kawy, jeszcze akceptowalne. Dla mnie szczytem palenia jest jak współlokator wstaje ledwo otwiera oczy i łapie za fajkę bo inaczej by nie wstał... Sam ograniczam się do palenia w przerwie w pracy, na weekendach do kawy, czasem jak mnie coś wkurzy popołudniu ze dwie, czy jednego slima na pół. Staram się nie stać moim współlokatorem. Zresztą szybko się przepalam stąd czasem palę pół. Ogólnie
  • Odpowiedz
Po mojej 3-4 miesięcznej przygodzie z papierosami postanowiłem to rzucić. Teraz był okres ze paliłem codziennie, czasem jeden dzień przerwy, przeważnie na kacu jedna fajka lub żadna. Wcześniej tylko na imprezach, do alkoholu i z małymi przerwami paliłem. Zależne też to było od środowiska w jakim się obracałem, bo potrafiłem na palić w ogóle, samo jedno zaciągnięcie mnie strasznie muliło. Jednak nigdy jakoś się nie uzależniłem. Teraz nie mogę tego do końca
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@garindaan: te male recznie skrecane maja zazwyczaj wiecej nikotyny wiec to moze byc powod. Jak Cie zastanawia jak reagujesz to kup jakies Linki i zapal, ale moim zdaniem nie warto i poprostu przestan palic. Dla mnie przynajmniej najprzyjemniejsza czescia palenia nie jest samo palenie, ale wlasnie to wyjscie i odstresowanie sie z innym palacym.
  • Odpowiedz
Jak pewnie wiecie, w Niemczech popularne są tzw wystawki. Niepotrzebne graty są wystawiane przed dom i albo ktoś cos wybierze albo smieciarze zabiorą.

Wczoraj ja postanowiłem zrobić taką wystawkę. Znalazłem w garażu nadpitą flaszke wódki krupnik. Było tego ok 300ml i postawiłem dla beki pod płotem. Wiedząc że w okolicy kreci się żulik czekałem na rozwój sytuacji...


#wystawki #nalogi
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie pije w ogole alkoholu od ponad miesiąca chociaż wcześniej byłem śmieszkiem chlejusem poza kontrolą.

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobiega końca piaty dzień bez papierosa. Jest ciężko, ale nie tragicznie. Chyba jakaś w tym zasługa Tabeksu, ale ciężko stwierdzić. Czy ochota zapalenia kiedykolwiek mija? Bo czytałem po internetach, że ludzie nawet po latach po rzuceniu nie czują się w pełni wyleczeni...a ja głupi myślałem, że jeden miesiąc to taka magiczna liczba dni i poźniej już będę jak nowo naordzony. W końcu kuracja Tabeksem trwa równe 25 dni, więc po zakończeniu kuracji
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach