Przeprowadziliśmy się razem do Belgii. Czasami nasz kierownik (belgus/turek) zapraszał
nas na "party grill dla pracowników budowy". Pomyślałem, że fajna sprawa i wezmę ze sobą
swoją dziewczynę. Ogólnie to znam imienie i nazwiska tylko mojego szefa. A imię i nazwisko kierownika
za bardzo mnie nie interesowało. Mówiłem do niego "Kajo" i tyle, z nazwiska go nie znałem. Zauważyłem



























Z tej okazji życzę Wam wszystkim cudownego dnia i chodźcie się ze mną mocno przytulać! (づ•﹏•)づ
#dziendobry #rozowepaski #milosc
@Napromieniowany__: czemu sam sobie odpowiadasz?