LubieżnaPani: Miłość nie istnieje. To konstrukt psychologiczny, stworzony przez upośledzonych homo sapiens (btw, nasza psychologia i zachowania są niemal abominacją i czystą degeneracją na tle zachowań naszych braci mniejszych), niepotrafiących poradzić sobie z brutalnością biologicznych podwalin naszych zachowań reprodukcyjnych. Taki mechanizm wyparcia i obrony. Obudowaliśmy to wszystko definicjami, ładnymi słowami, tajemnicą, by nie myśleć zbyt dużo i działać. Ta "miłość" służy temu, byś zapłodnił kobietę i się rozmnożył.
Instynkt reprodukcji przypudrowany
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Powiedzcie mi co mam zrobić bo już sam nie wiem, jest mi cholernie głupio, źle się z tym czuję... ale od początku. Mam dobrego kolegę, jednak jest to typ imprezowicza, gościa który jak by to powiedzieć jednym słowem, żyje chwilą, ma on dziewczynę, z którą ciągle się kłuci bo ona by chciała aby się ogarnął, dorósł i przestał zachowywać się jak dzieciak (mamy 25lvl). Jakiś czas temu zrobiłem imprezkę
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#milosc #psychologia #psychiatria
Czy jeżeli od czterech lat po rozstaniu się z osobą, którą kochałem, codziennie myslę o niej, i nie potrafię związać się z inna kobietą, to powinien być to powód żeby iść na terapię?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Czy ktoś ma jakieś doświadczenie w relacji z kobietą typu "25+ lat, bez ani jednego związku na koncie"?
Zauważyłem, że często takie kobiety bardzo żyją pracą, ambicjami. Rozmawiałem z kilkoma i praktycznie zawsze wydawały się być naprawdę okej, choć nieco dawał się we znaki ich brak obycia z drugą płcią. No i czasem faktycznie trochę za mocno żyły pracą. Dziewica czy nie, to akurat dla mnie jeden pies. Choć tych pierwszych w
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@LeslieDancer: Baba bez bolca…

Człowiek, który długo jest sam szybko przyzwyczaja się do samodzielności i braku kompromisów. Dodaj do tego pracoholizm (bo co robić w domu jak nie ma chłopa ani przyjaciół?) i pakujesz się w związek, w którym będzie pełno kłótni o pierdoły i postępowanie nie wg utartego jedynego słusznego schematu. A kłótni będzie sporo, bo bez doświadczenia związkowego wszystko urasta do rangi sprawy godnej wojny zamiast poczucia, że
T.....n - @LeslieDancer: Baba bez bolca…

Człowiek, który długo jest sam szybko przyz...

źródło: comment_1610819589wSg7epHXduOFiVadymE6wc.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej.
Zerwałam z #niebieskipasek bo zataił przede mną informacje.

Byłam z nim w związku 11 miesięcy. Zwolnili go z korpo i nie mógł znaleźć pracy kilka miesięcy.
Okazało się, po jednej kłotni, że po bogatych rodzicach w spadku otrzymał kilka mieszkań(nieobciążonych kredytem) i ma pieniądze z wynajmu.
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pojechałam na trzy dni do domu rodzinnego pouczyć się do sesji i po niecałych dwóch dobach szalenie tęsknię za chłopakiem i zastanawiam się czy nie poprosić go aby mnie dziś odebrał, bo nie wytrzymam. Co ciekawe w moim poprzednim związku zdarzało się, że nie widziałam chłopaka przez tydzień (ale nie mieszkaliśmy razem) i dawało radę wytrzymać. Zastanawiam się czy to już uzależnienie czy też tak macie? #logikarozowychpaskow #feels
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@poisonandwine: to jeszcze nic, moja różowa potrafi się stęsknić za mną przez sen chociaż razem śpimy to rano jeszcze musi się przytulać bo była kilka godzin we śnie i w tym śnie mnie akurat nie było
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Fajna ta hipokryzja. Ciekawe czy ona też ma takie rozkminy o tobie, w końcu masz za sobą pijackie ONSy i jesteś brudnym męskim szlaufem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak lubisz tak rozkminiać, hipokryto, to zastanów się co będzie jak za kilka lat ona zacznie rozmyślać jak to by było z kimś innym - w końcu nie ma żadnego porównania ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Takie przemyslenie po dzisiejszej rozmowie na gorąco.
Strzela mi w łokciu jak słyszę od innych, że "prawdziwie kocha się tylko raz". Dlaczego wciąż jest to powtarzane, wpajane, a wręcz celebrowane? Miłość, jasne, jest wyjątkowa, ale takie gadanie powoduje, że człowiek sam się hamuje, sam przestaje sobie wyobrażać inny scenariusz, a przypominam, że większość love nie jest z happy endem. Nie powinno się wpajać ludziom takich rzeczy i utwierdzać ludzi

Czy uważasz, że "prawdziwa" miłość jest raz w życiu?

  • Tak 32.5% (26)
  • Nie 67.5% (54)

Oddanych głosów: 80

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy powielacie te gadanie o prawdziwej miłości tylko raz w zyciu


@AnonimoweMirkoWyznania: Oczywiście to mit. Prawda jest taka, że większość ludzi nie przeżyje prawdziwej miłości (wzajemnej) ani razu. Dokładnie zero przez całe życie.

Natomiast czy można kochać więcej razy? Można, jak ktoś ma dużo szczęścia, to będzie to zakochanie/miłość z wzajemnością i będą w super związkach 2-3 razy na spokojnie. No i tutaj tylko rodzi się pytanie, czy jeśli taki
  • Odpowiedz