SilnaKrowa:

Różowe w pracy się dziwią jakim cudem nie mogę nikogo znaleźć


No tak, bo one wystarczy, że wyjdą na ulicę, do klubu wejdą na tindera i już mają rzeszę spermiarzy do wyboru do koloru (do koloru co raz częściej). Syty głodnego nie zrozumie. Gadanie z różowymi na ten temat to jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
  • Odpowiedz
"Na apkach randkowych siedzą tylko zdegenerowane laski, wyjdź do ludzi"


@AnonimoweMirkoWyznania: Trochę w tonie "Tinder to nie rzeczywistość/prawdziwe życie". Szkoda tylko, że laski, które codziennie mijasz na ulicy/z którymi pracujesz itd. to użytkowniczki tego tindera i innych. Prawda jest taka, że dzisiaj jak nie jesteś przystojny to ani na żywo ani przez internet nikogo nie poznasz. Zagadywanie w realu to no-no i cringe. Co innego jakby to byla dziewczyna ze
  • Odpowiedz
Pojawiają mi się w głowie toksyczne myśli, których sam się wstydzę


@AnonimoweMirkoWyznania: Przestań się ich wstydzić i nazywać toksycznymi. Pozwól sobie pomyśleć, i tak nikt się nie dowie, co sobie pomyślałeś, więc wstydzisz się siebie przed samym sobą, pomimo że siebie znasz i teoretycznie powinieneś wiedzieć co myślisz.
  • Odpowiedz
AzjatyckaKrowa: W bravo girl przeczytalam kiedys, ze należy pomyśleć sobie jak Twoj ex robi kupe xDDd

Nie pomogło.

Natomiast na terapii uslyszalam by usiasc z zegarkiem w reku godzine, kartka i papierem i spisac wszystkie sytuacje w których ta osoba zrobila nam przykrosc. Spisac dokladnie, nie tylko pozwolic myslom przepłynąć, ale spisac co do slowa np. "kiedy moj pies byl chory, nie chcial pojechac ze mna do weterynarza bo powiedzial ze go smuci
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Kolega kiedyś zakochał się w nauczycielce, nie wiem czy to miłość czy ma "chory łeb" ale zakochał się na poważnie... Po zakończeniu nauki wyznał jej miłość, oczywiście skończyło się tak jak myślałem czyli bez wzajemności i w dodatku chyba wzięła go za jakiegoś p----a. Było to kilkanaście lat temu. Później męczył się z tym strasznie, co jakiś czas przeżywając to zdarzenie, albo na nią wpadł przypadkiem w autobusie... i
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Miałem żonę i jestem po rozwodzie, a moja dziewczyna z którą planuję ślub o tym nie wie. Ale do rzeczy, kilka lat temu się rozwiodłem, związek małżeński został zawarty w Kościele Ewangelicko-Augsburskim, a więc w kościele Luterańskim. Moja była żona była tego wyznania, a mi było jedno czy będzie to ślub cywilny czy kościelny, jestem ateistą o czym poinformowałem pastora od razu, on zaś nie zgłaszał obiekcji, a tym
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, czy dobrze zrobiłem?

Idę sobie z dziewczyną na spacer i raptem, cytuję "dla żartu" rzuciła we mnie śnieżką, no to ją wziąłem i zrzuciłem z mostu do rzeki (niski most, nic jej się nie stało, tylko lekko połamana). Mam wpojone, że kobieta musi się słuchać i nie może kpić z mężczyzny, no ale teraz mam wątpliwości... jeżeli to naprawdę był żart?

Powoli mam dość tej sytuacji... nie tak ją wychowałem, ale
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam radę dla #niebieskiepaski: jeżeli kobieta mówi, że "brakuje jej tu jeszcze jednej szafki", to rozwiązaniem tego problemu NIE jest kupno szafki. Kobieta ma we krwi, że szafka musi być pełna. Nieważne, czy chodzi o jedzenie, ubrania czy "szpargały". Pełna szafka daje kobiecie poczucie bezpieczeństwa. Kobieta jest w stanie zapełnić KAŻDĄ PRZESTRZEŃ, nie zostawiając w niej 1 cm sześciennego powietrza.

Jeżeli otrzymujecie zgłoszenie, że "szafka jest pełna" i "już
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Hej Mirki. Zastanawiam się po ostatniej nieudanej relacji, nad jedną rzeczą. Czy są jeszcze kobiety które szukają czegoś innego niż badboya. Czy spokojni i romantyczni faceci(nie mylić z nudziarzem, czy smutasem) mają w ogóle czego szukać na tym świecie. Nie chcę mi się grać przed laską kogoś kim nie jestem. Nigdy przed kobietą nie robiłem z siebie nieudacznika, czy "niemęskiego faceta" a zawsze wydawało mi się, że relacja kończyła się bo byłem
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach