• 87
Gurwa, moja siostra to prawdziwa #madka.Wczoraj opowiadała, jak to ekspedientka w osiedlowym powiedziała jej, że w życiu nie uwierzyłaby że jesteśmy siostrami, bo ja jest zawsze taka uśmiechnięta, roześmiana i wesoła, a ja poważna i ponura.Powiedziałam jej, że też śmiałabym się od ucha do ucha codziennie, jakbym wysypiała się do południa i nie musiała pracować (ona jest utrzymanką męża, ja spierdox), na co ona oburzyła się, że ONA PRACUJE
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 37
@dwojra powiem tak: bywały dni kiedy szedłem do pracy z uśmiechem na twarzy bo wiedziałem, że w porównaniu do siedzenia w domu z synem to tam odpocznę.
Nie twierdzę, że zajmowanie dziecmi i domem jest turbo trudne albo wręcz odwrotnie, super łatwe.

Też nieco generalizujesz z tym spaniem do południa zapewne.

Siostrze bym darował a na Twoim miejscu zastanowił się na kiego grzyba tak się smucisz. To gorsze niż bycie
  • Odpowiedz
via Android
  • 24
@DulGukat: tak piecze w #!$%@?, że te pierwsze lata już minęły, a ona dalej nie pracuje i świat realny miesza się jej z uniwersum m jak miłość xd dzieci będą miały po 18-15 lat, a ona dalej będzie twierdziła, że nie pracuje, bo jej mamą na pełny etat xd
  • Odpowiedz
Starym zabrano dostęp do jedynego maila gdzie mają wszystkie konta, faktury, bookingi podpięte. Nie ma możliwości odzysku. Typ juz zmienił fb i nawet zdj powstawiał. Zrobiłem raban w domu, że trzeba poblokować konta na portalach gdzie tylko mogą to zostałem zwyzywany od najgorszych i poleciały teksty:

"Ale co my teraz mamy zrobić?"
"O jezu ale jak tak ludzie mogą robić"
"Co teraz raban robisz o tej godzinie"

itp.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karling: będzie wspaniale jak gość się dorwie do danych kart z płatności klientów na bookingu. może wytłumacz rodzicom konsekwencje na jakimś konkretnym przykładzie, skoro nie potrafią sami z siebie zrozumieć co się stało
  • Odpowiedz
@wykops2: Nie taki znowu rak.
Tak naprawdę wygląda bycie matką: dzieci przy robieniu siku, dzieci pomagające gotować, noszenie rowerków, czytanie książek, przewijanie, przebieranie, generalnie dużo roboty. Ale to, co ludzie widzą, to ja na spacerze, a dziecko śpiące w wózku ;-)
  • Odpowiedz
@wykops2: A tu Cię boli.
Myślę, że obrazek jest głównie o tym, jak bycie matką postrzegają ludzie, a jak naprawdę wygląda. Akurat skupiła się na byciu matką. Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie większość pchających wózki to jednak mamy.
  • Odpowiedz
Według mnie facet ma rację. A wy jak sądzicie? Czym dla was jest "ustatkowanie" ? Bo dla mnie ktoś kto nie planował bachora a wpadł to powinien doczytać znaczenie tego słowa. Czy osoba musząca NAGLE diametralnie zmienić nawyki, rezygnować z hobby, ograniczyć wydatki na przyjemności, czy szukać niespodziewanie lepiej płatnej pracy lub pakować się w kredyt, którego nigdy się brać nie chciało może mówić o stabilnym życiu? No chyba nie. Ludzie muszą
K.....y - Według mnie facet ma rację. A wy jak sądzicie? Czym dla was jest "ustatkowa...

źródło: comment_wTJhstQqJ4qL4P6GS9elZTOYqO99fksc.jpg

Pobierz
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KozakCzerwony: Statkowanie się to taki mit wymyślony przez tych już 'ustatkowanych', aby inni też #!$%@? sobie życie, tzn. 'ustatkowali się'. Dzięki temu sumienie tych już 'ustatkowanych' zostaje uspokojone - wszyscy wokół mają równie #!$%@? jak oni.

Dla mnie najważniejsza jest wolność, i mogę dla niej ponieść bardzo duże koszty. Kredyt na 30 lat, bombelek, spacerki z wózkiem po parku, weekendowe obiadki u teściów - dostaję na myśl o tym autentycznych
  • Odpowiedz
Czy gość co ma dziecko, żonę, kredyt spełnia tę definicję?


@Dionizja: Co jest spokojnego i ustabilizowanego w dziecku i kredycie? Czy ci już kompletnie mózg wyprało?


Życie ogólnie nie ma nic wspólnego ze stabilizacją. To ciągła walka o minimalizowanie cierpienia i tzw. przetrwanie, tylko po to, żeby zdechnąć nieco później.
  • Odpowiedz
Poniedziałek, 21 na zegarze.
Za oknem ciemno, zimno, pada.
Młodsza już śpi.
Starsza szoruje zęby w łazience.
Czujecie już dramat wiszący w powietrzu, nie?
Bo otóż Starszej się PRZYPOMNIAŁO.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@white_wolv: Wiem, że to pasta, ale widzę tu fajne rozwiązanie. Bierzemy dziecko ze sobą zbierać te listki. Przy nas nic mu się złego nie stanie, a po ciemku i w deszczu szybko ogarnie, że jednak dałoby się to zrobić przyjemniej i na spokojnie w ciągu dnia. Odwalenie zadania przez rodziców nic go nie nauczy.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@r00kie: powiem Ci, że to też nie jest tak hop siup. Kiedyś mój ojciec sprzedał auto, którym gość bez przerejestrowana wyjechał do Niemiec i w ciągu miesiąca przyszło do ojca 10 mandatów i wezwanie do stawienia się na niemieckim komisariacie ( ͡° ʖ̯ ͡°) wszystko po niemiecku, no a ojciec niemieckim nie włada zbyt dobrze. Za każdym razem zgłaszał to na polskiej policji i dopiero po
  • Odpowiedz