@Luczexx: siedze sobie na tarasie i czekam z rodzina az rzeczy na grillu sie upieka. Nagle patrze a mamy dodatkowego domownika. Przy grillu siedzi labrador z mina "no siemaneczko". Zlapalam go, zalozylam smycz i wychodzr na ulice. Okazalo sie ze 3 domy dalej sasiedzi szukali psa. Ich szukanie wygladalo tak ze w 3 osoby stali na podjezdzie i krzyczeli... Ciezko bylo wpasc na pomysl jedna osoba zostaje 2 szukaja.. Ale
  • Odpowiedz