Ktoś ma żałobę po dziecku, non stop o nim myśli i jedyne co mu pomaga to oderwanie się od rzeczywistości czyli wyjście z ludźmi na billard, tańce, gdzie przez chwilę może o tym nie myśleć.
Inaczej sobie nie radzi, popada w stany depresyjne, płacze całe noce itp.
Ludzie z zewnątrz, źle na to patrzą, bo widzą przez chwilę, że ta osoba się cieszy co rodzi pretensje i dysonans.




















![Nie widać końca wakacji w Sopocie! Tłumy w pierwszy weekend września [FOTO]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_1662309925uMAiTMrU7jTeQfxos70dAf,w220h142.jpg)





https://www.wykop.pl/wpis/67321187/anonimowemirkowyznania-jak-to-mozliwe-ze-ludzie-wy/
Stwierdzam, że trochę prawdy w tym jest. Jak tylko skończyłam około 10 lat zorientowałam się, że ludzie zachowują się jak roboty i myślałam nawet, że tylko ja jestem prawdziwym człowiekiem, a reszta, która mnie otacza, to maszyny zachowujące się zgodnie z wgranym programem.
Te