@kuba4333: ja polecam na początek średnią dawkę grzybów (np. 2g suszonych łysiczek). Trip jest złożony wielowarstowy, zmienia się, ewoluuje, wypluwa cię jak nowo narodzonego. Oczywiście ważny jest set & setting, im mniej ludzi i bodźców zew tym lepiej, muzyka jest najważniejszym elementem, przygotuj wcześniej sobie playliste, musisz eksperymentować, bo wiele gatunków muzycznych nie pasuje, najlepiej na pierwszą połowie tripa jakieś pogańskie/szamanistyczne rzeczy do tańczenia, albo elektronika typu psy/trip, w środku
  • Odpowiedz
@mindrape ze swojego doświadczenia (nie znam badań na ten temat) powiem że dziurawiec działa najlepiej w formie nalewki.

Kupujesz ziele w sklepie internetowym, zalewasz spirytusem nalewkowym i odstawiasz na jakieś 2-3 tygodnie.

Trzeba jedynie chronić przed światłem ta nalewkę. Siebie w sumie też, jak się pije dziurawca w cieplejsze miesiące to można się srogo poparzyć od zwykłego słońca (dziurawiec mocno uwrazliwia na światło przez co rekomenduje się go brać tylko zima
  • Odpowiedz
Zgadzam się z tym co piszesz. Kalkulator zaniża. Grzyby zebrane w nieodpowiednim czasie, nieodpowiednie suszenie imho (?). Każdy trip jest inny, inaczej działa. Zawsze miałem różne stany z różnych poziomów (nie udało mi się osiągnąć stanu synestezji np). Raz wziąłem ok 5g i było ok. Na drugi, gdzie tolerancja powinna być najwyższa po spożyciu dzień wcześniej 15g (brak halucynacji) i było ...bosko.
  • Odpowiedz
@ktolapietenjara_22: lsd degraduje się od temperatury (za ciepło), od wilgoci, od powietrza, i od światłą. W różnym tempie te rzeczy działają i w różnym stopniu. Jednak przechowywane we w miarę chłodnym, suchym, nieprzewiewnym i ciemnym miejscu (w przypadku blotterów wystarczy nawet w książce zamknąć i na półkę dać, byleby nie nad grzejnik, albo przy oknie gdzie słońce grzeje) to może leżeć latami całymi praktycznie bez utraty mocy.
  • Odpowiedz
@grap32: Zważ na to, że sama sucha, rozumowa informacja, to nie to samo co przeżycie, uświadomienie sobie tego na głębszym poziomie. Coś co brzmi banalnie, po prawdziwym doświadczeniu tego nabiera wagi. Sądzę, że dlatego to było odmieniające dla OPa.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bruno-bruno: Bez hydroksyzyny nie robię więcej podjazdu do kwasa. Pomaga wyjść z lotu i osiąść na pościeli bez problemu z wizjami czy z zaśnięciem. Próbowałem przepalać i przepijac LSD ale nie udało mi się. Bez hydroksyzyny bardzo pomógł ciepły posiłek lub gorące kakao ale samo cieple jedzenie pomoże w metabolizacji ostatnich produktów rozkładu kwasa w organizmie. Na pewno palenie lub alko nie przyspieszy wygodnego zaśnięcia jedynie farmakologicznie ale i tak
  • Odpowiedz
@almighty_sosa: ja to się bałem nawet używać urządzenia kuchenne pod wpływem kwasu żeby mi ręki nie usmażyło, ostatecznie jak był koniec podróży to się zdecydowałem ale wyszła inna katastrofa, przeszacowałem składniki i wszystko wypłynęło xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@placebo_: tripy nie w Amazonii to często jacyś pseudoguru chyba że serio trafisz na szamana z Amazonii bo udawać szamana to ci każdy potrafi a jak przyjdzie co do czego to nawet benzo nie mają nie mówiąc o zrobieniu ci rytuału żeby cię z badtripa wyciągnąć
  • Odpowiedz